| Autor | Wiadomość |
|---|---|
|
kubabarsa17
Liczba wiadomości: 1
|
Znalazłem na ulicy i Przygarnełem kotka w śierpniu 2011r. Byłem z nim bardzo związany bardzo go kochałem . On był wyjątkowy , miał ok . 7 miesięcy a u mnie był 6,5 miesiąca. Wczoraj gdy wróciłem z miasta on leżał na polbruku na przeciwko mojego domu potrącony . Uklękłem na kolana i zacząłem płakać . W okół niego była plama krwi . Gdy go zobaczyłem on już nie żył . Dzis rano go pochowałem . Nie moge się z tym pogodzić i ciągle płaczę . Jestem załamany . Mam 12 lat . On był dla mnie rodziną . Jak się z tym pogodzić że już go nie ma ? . Nie moge tego zrozumieć .
|
|
AGATAKA
Liczba wiadomości: 91
|
Bardzo mi przykro,wiem co czujesz.Nic nie jest w stanie zmienić Twojego żalu tylko upływający czas.
Sama straciłam 3 kotki ,które zabrała ciężka choroba ,jaką jest niewydolność nerek.Na jedną śmierć byłam przygotowana ,bo kotka walczyła z chorobą 1 rok i 1 dzień od postawienia diagnozy,dwie pozostały odeszły w ciągu 3 dni / ostra mocznica/. Wszystkie moje kiciunie są w moim serduszku i pozostaną tam na zawsze. Mam na całe szczęście w domu ich zdjęcia,w każdej chwili mogę na nie spojrzeć.Mam również ich groby, o które dbam. Trzymaj się mocno i pamiętaj. |
