Koty.pl

Autor Wiadomość
godi
Liczba wiadomości: 2
Cytuj Dodano: 2011-11-04 14:19:10
Witam,

Kilka dni wstecz, znalazłem dwa maleństwa (2-3 miesięczne) kotki , biały i czarny. Kotki były w opłakanym stanie, strasznie wygłodniałe, wystraszone.
Nie zastanawiałem się zbyt długo i zabrałem je do domu, kupiłem kuwetę, żwir, jedzenie dla małych kotków, zorganizowałem zabawki. Miejsce do spania wybrały sobie same w kuchni przy grzejniku i tam postawiłem koszyk wiklinowy owinięty od wewnątrz ręcznikiem grubym i miękkim.
Mam sporo pytań do kogoś kto był w podobnej sytuacji i jest w stanie dać mi kilka porad, to moja pierwsza styczność z kotami we własnym mieszkaniu i nie mam pojęcia jak się zachowywać co robić jak je traktować.
Przygotowałem zestaw pytań, będę wdzięczny za odpowiedzi, rady i sugestie jeżeli coś pominąłem.
1. Wszelkie sprawy zdrowotne i obowiązki ze zdrowiem zapewne mi opowie weterynarz, chyba że na coś muszę zwrócić szczególnie uwagę.
2. Jak okazać im uczucia, od początku są wystraszone i nieufne.
3. Czy branie kota na ręce jest wskazane czy wręcz przeciwnie.
4. Ile razy dziennie je karmić i w jakiej ilości. Co z mlekiem i wodą – zwykła z kranu?
5. Czy istnieją jakieś zjawiskowe przysmaki dla kotów np. coś na wzór czekolady dla dzieci ;)
6. Czy przykrywać je podczas snu – czy wystarczy koszyk przy grzejniku. Zazwyczaj śpią w pozycji biały na dole a czarny głową przykrywa kar białego. Czy to ogrzewanie się czy coś na podobieństwo „obrony” opieki? Nie wiem jakiej są płci, jeszcze nie byłem u weterynarza.
7. Mam jedynie okna sufitowe więc o tej porze roku promienie słoneczne goszczą w mieszkaniu przez 2/3 godziny czy to wystarczy aby się wygrzewały, czy zostawiać np. lampkę jasną.
8. Teraz pytanie, które mnie nurtuje od samego początku. Czy pomimo mojej opieki i starania się pokazać im że dbam i się opiekuję, nie ograniczyłem ich wolności i życia w terenie na wolności – przemawia za tym że dobrze zrobiłem widok jaki ujrzałem podczas pierwszego ich karmienia to było fatalne odczucie, czy nie tęsknią za ewentualną kocią matką. Kotki znalazłem przy starych rozpadających się domach przeznaczonych do rozbiórki i chciały przejść za mną i moim znajomym przez ulice, pierwsza idea była taka że wezmę je nakarmić ale to co zobaczyłem skłoniło mnie do zatrzymania ich. Czy dobrze zrobiłem nie wiem, natomiast wiem, że przynajmniej przez te kilka dni było, jest im przyjemnie i dobrze, sprawdziłem kilka razy czy nikt ich nie szuka, czy to ludzie czy kocia mam i nie zastałem na miejscu żadnego znaku.
9. Czy koty się kąpie?
10. Większość czasu spędzają w koszyku, tam rozrabiają, wychodzą przeważnie do łazienki i jeść, sporadycznie chodzą, siedzą w pobliżu mnie – jak to zmienić?


Bardzo mile widziane jakiekolwiek porady z Waszej strony, dużo mi pomoże w opiece nad (imiona z czasem) … jak i podjęciu decyzji czy oby na pewno dobrze zrobiłem.
Pozdrawiam
MB
Liczba wiadomości: 1292
Cytuj Dodano: 2011-11-04 14:38:11
Ufff, dużo pytań, długa odpowiedź. Koszyka nie musisz przykrywać, maluchy są już wystarczająco duże żeby nie trzeba było dogrzewać, w dodatku grzeją się nawzajem. Do picia możesz podawać zwykłą wodę lub mleko (krowie tylko wtedy gdy nie będą miały po nim biegunki, w przeciwnym razie kozie lub zastępcze dla niemowląt). Jedzenie - puszeczki dla kociąt (polecam animondę, ale moga być i inne, byle z jak największą zawartością mięsa), mięso surowe lub lekko podgotowane (w zasadzie każde poza wieprzowiną), twarożek, jogurt, możesz dać żółtko jaja, od czasu do czasu podgotowaną rybę. Przysmaki dla kotów są, ale nie każdemu smakują (moja przepada za pastą serową, ale droga jak czort). Skombinuj kotkom kilka zabawek, albo kupione (myszki, piłeczki) albo improwizowane (np. kulki z papieru, coś szeleszczącego na nitce, rolka od papieru toaletowego itp. - tylko sznureczki schowaj jak będziesz wychodzić z domu żeby się nie zaplątały). Zachęcaj kociaki do zabawy, rzucaj im piłeczki lub kuleczki papierowe, szeleszcz czymś - powinny się zainteresować i w czasie zabawy szybciej się będą oswajać. U weterynarza zapytaj o wiek i płeć kociaków, poproś o obejrzenie pyszczka, uszu, oczu, sierści, pewnie będzie konieczne odrobaczenie i odpchlenie, może już pierwsze szczepienie. Poproś o wyznaczenie terminu drugiego odrobaczenia i szczepienia. Najlepiej od razu założyć kotkom książeczki zdrowia, bo po kilku miesiącach trudno sobie przypomniec, kiedy było np. ostatnie odrobaczenie.
MB
Liczba wiadomości: 1292
Cytuj Dodano: 2011-11-04 14:49:29
Acha, o kilku sprawach jeszcze zapomniałam. Co do kąpieli - kotów się nie kąpie, chyba że jest potrzeba (np. kot się czymś mocno ubrudził albo ma łupież lub inną chorobę skóry). Normalnie koty same się myją języczkiem. Co do okazywania uczuć kociakom - zabawa, zabawa i jeszcze raz zabawa. Wybawiane, przestaną się bać i zaczną same do ciebie podchodzić, wtedy możesz je głaskać, drapać pod bródką, ewentualnie wziąć na ręce (ale nie wszystkie koty to lubią).
Nie przejmuj się też "ograniczeniem wolności" kociakom. Ja moją Ofelię i jej siostrę zabierałam z piwnicy, gdy miały 5-6 tygodni. Piwnica dość ciepła, wyścielone pudełko, karmienie - ale co z tego, skoro trzeba było brać kotki na leczenie. Teraz zrobiłabym to samo - bo jak się okazało, moja Ofelia poza infekcją oczu miała jeszcze tyle robali (z tasiemcem włącznie) że zapewne by nie przeżyła. Twoje kotki miały jeszcze gorsze warunki, a zbliża się zima. Zabranie ich to praktycznie uratowanie im życia.
Życzę powodzenia w odchowywaniu kociąt. Jak będą jakieś problemy to nie krępuj się pytać.
1772563216.jpg
Valborga
Liczba wiadomości: 300
Cytuj Dodano: 2011-11-05 09:01:15
Witaj.Zgadzam się z MB!!! To bardzo dobrze,że je zabrałaś. Kotki nie przeżyłyby zimy. Na pewno nie ograniczyłeś ich wolności,tylko uratowałeś im życie:) Może wstawisz jakieś zdjęcia?Nie bierz na siłę kotków na ręce,pozwól im oswoić się z sytuacją. Z pewnością za niedługo same będą szukały z Tobą kontaktu. Baw się z nimi- rzucaj im papierowe kulki,ficowe myszki. Karm je przysmakami.
Na początku jednak odpchlij i odrobacz kotki( u weta)to bardzo ważne.
Nie musisz ich kąpać( chyba,że są brudne i zapchloe- wtedy możesz delikatnie wyyć je w letniej wodzie) Co do jedzonka- gotowane mięsko(kurczak), serduszka, dobra sucha karma( Animonda np)
Pozdrawiam.
godi
Liczba wiadomości: 2
Cytuj Dodano: 2011-11-05 17:21:50
Dziękuję za rady i ogólnie odpowiedzi. Zdjęcia na dniach zamieszczę. Dzięki za pomoc ;) Robie wszystko wedle instrukcji i są efekty ;) Przychodzą sporadycznie ale przychodzą same ;)
1772563216.jpg
Valborga
Liczba wiadomości: 300
Cytuj Dodano: 2011-11-06 11:15:58
Czekamy na zdjęcia:)
MB
Liczba wiadomości: 1292
Cytuj Dodano: 2011-11-07 12:24:24
Tylko czekać aż kotki poznają zalety spania u boku opiekuna. Powoli ucz się spać bez poduszki. Albo kup sobie drugą :)
MOZI
Liczba wiadomości: 181
Cytuj Dodano: 2011-11-18 09:46:37
Witam serdecznie.Ja chciałam powiedzieć,że JESTEŚ wspaniałym człowiekiem , uratowałaś maleństwa od śmierci , dzięki TOBIE będą miały cudowne życie, bo Ty im to zapewnisz, a one dadzą Ci tyle radości i miłości ,że nigdy nie pożałujesz ,że jej  masz..GRATULUJĘ postawy , inni powinni brać z CIEBIE przykład. Sama ma 3 koty i wiem jak cudownie mieszka sie z kotami. Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia w wychowyaniu kociaków.
MOZI
Liczba wiadomości: 181
Cytuj Dodano: 2011-11-18 09:48:28
Przepraszam !!!!!!!!!., źle napisałam , miało być uratowałeś.SORKI
MOZI
Liczba wiadomości: 181
Cytuj Dodano: 2011-11-18 09:59:12
I jeszcze coś napewno decyzja była dobra , a przekonasz się o tym już niebawem . Od  dwóch lat mieszkam z kotami i nasze życie moje i mojego męża zmieniło się bardzo na plus. Jesteśmy bardzo, bardzo szczęśliwi ,że są z nami koty.Dają nam dużo radości ,miłości i szczęścia.A my im. W domu jest miło , przytulnie , cicho ( nie kłócimy się) , bo koty tego nie lubią.Znajomi uwielbiają nasz dom i nasze koty , bo są przyjaźnie nastawione do świata i ludzi.Namówilam też moją przyjaciółkę na kotka, bo mieszka sama i czasami było jej smutno i czuła sie samotna i teraz ma dwie kotki i odkąd z nią mieszkają jest najsczęśliwszą osobą na swiecie , ma do kogo pogadać , pomiziac i kim się opiekować.Zobaczysz u CIEBIE będzie tak samo.