| Autor | Wiadomość |
|---|---|
|
Tyrytyry
Liczba wiadomości: 9
|
Mam problem . Moja 1,5 roczna kotka ,gdy nie ma nikogo w domu grzebie w śmieciach ,otwiera szafki. Nawet kiedy tata odkręcil uchwyty ,a potem zaklejałam szafkę taśmą [tak wiem . ..głupie ; ] ] Yuki [tak jej na imię] wkońcu nauczyła się jej odwierać innym sposobem. Kompletnie nie wiem co mam robić ,a krzyk wgl. nie pomaga. I napewno nie robi tego ,daltego że jest głodna ,bo kiedy wracam do domu zawsze ma miskę pełna jedzenia. błagam ,pomożcie! nieiwem ,moze ktos z was miał kiedys cos podobnego? z gory dzieki .
|
![]() Furryous Liczba wiadomości: 227
|
Pewnie wabi ją tam jakis zapach, albo po prostu nudzi się. Kici daj interesujace zabawki, a śmieci... no nie wiem, wynoś (wiem, że to trochę uciazliwe), albo postaw w miejscu dla niej niedostępnym.
Moja śliczna Fanszetko, jesteś taka interesująca i rozumna! (...)Żyjesz w weselu i mnie rozśmieszasz swym tańcem brzucha na cześć chrabąszczy i motyli, nieporadnym pokrzykiwaniem na ptaki, na które czatujesz, swoimi kłótniami ze mną i sposobem, w jaki plaskasz mnie łapką po ręce, aż się rozlega. Prowadzisz się w sposób jak najbardziej skandaliczny; dwa lub trzy razy do roku spotykam cię w ogrodzie, na murze, nieprzytomną, śmieszną, w otoczeniu hordy kocurów. Wiem nawet, kto jest twoim wybrańcem, perwersyjna Fanszetko - kocur szary, brudny, długi, wychudzony, z powyrywaną sierścią, króliczymi uszami i plebejskim piętnem w całej postaci; jak możesz dopuszczać się mezaliansu ze zwierzakiem tak niskiego pochodzenia, i to tak często?"
|
|
Tyrytyry
Liczba wiadomości: 9
|
nie mam gdzie indziej postawić śmietnika. a moi rodzice [niestety] powoli tracą do tego wszystkiego co ona robi cierpliwość . . . więc ciągłe wynoszenie śmeci i tak nie wchodzi w grę ..
|
|
Page Gość |
Po pierwsze kot musi się zorientować, że w śmietniku nie ma nic ciekawego (trzeba trzymać go jak najczęściej pustym), po drugie kotka musi też mieć świadomość, że robi coś zlego. Dlatego zawsze gdy podchodzi do szfki ze śmetnikiem proponuję abyś pryskała na nią wodą (np. zmoczoną dłonią, albo spryskiwaczem do kwiatów -- super działa!) i mowiła uciekaj! nie wolno! itp. Koty są psotliwe, taka ich natura, ale tez sa bardzo pojętne. Kot 1,5 to jeszcze mentalnie dziecko -- może uda ci się to wytłumaczyć rodzicom. Powiedz im, że przecież niedługo kotka wydorośleje i tym samym będzie spokojniejsza, a zapewniam cie, że przyjdzie jeszcze czas, że całe dnie bedzie przesypiać i zamarzycie o jej psotach...
|
![]() kasia98113 Skąd: Kraków
Liczba wiadomości: 4
|
Też tak miałam... Moja Łatka wchodziła do kubła itp. Więc zamkneliśmy to miejsce tak by nie mogła tam wejść. Ale znalazła inną drogę... Za piecem :) Na szczęście się oduczyła tam wchodzić. Polecam spryskiwanie kota wodą (działa!)
Edytowany 2 razy
(Ostatnio: 2010-03-20 09:29:02).
,,Nawet najmarniejszy kot jest
arcydziełem natury." Leonardo da Vinci |


