| Autor | Wiadomość |
|---|---|
|
Lideczka43
Liczba wiadomości: 6
|
Witam, Mam bardzo duży problem z kotką tajską, a mianowicie tydzień temu była sterylizowana i od tej pory nie moge jej poznać. Kotka ma 7 m-cy, przed sterylizacją była ufna, przyjacielska, wesoła, niczego się nie bała. Po sterylizacji kotka boi sie wszystkiego, ma jakieś dziwne napady kilka razy w ciągu dnia. Potrafi bawić i nagle dziwnie patrzy na swój tył ciała, który cały bezwiednie faluje i zaczyna tak agresywnie i szybko się lizać, po czym szybko ucieka i chowa głowe pod koc, kołdrę itp. Teraz jak widzę, ze ma atak poprostu zarzucam jej np.pluze na głowe. Nie jest juz sobą, potrafi całe dnie sie przed czymś chować. Tak bardzo mi jest jej żal, juz teraz mam wyrzuty sumienia , że poddałam ja sterylizacji, ale rujki co dwa tygodnie tak bardzo ja męczyły, mnie zresztą też. Nie wiem, co robić. Dzwoniłam do lekarza, lecz zbagatelizował sprawe, twierdząc że jestem przewrażliwiona i troche przesadzam. Dzwoniłam do innych lekarzy, jedni mówią, ze trzeba poczekać, inni że to nic groźnego, natomiast jeden powiedział (mieszkający 400 km ode mnie),że narkoza mogła wywołać ataki kociej epilepsji i po moim opisie stwierdził, ze to "zespół falujacej skóry". Po przeczywaniu w internecie objawy zgadzają się, lecz jest też napisane , że lekarze nie uznają tej przypadłości. Czy ktos ma jakiś pomomysł, co zrobić? Czy ktoś miał podobny przypadek z kotkami. ja naprawdę nie przesadzam, nie wydzwaniałabym po całej Polsce, gdyby byłoby to zwykłe drapanie. To jest przeraźliwy widok, znerwicowanego kota, widzę ze bardzo cierpi. Upokaja się troche , gdy ją wtedy przytulam, lecz nie często daje mi się zlapać w tym szale.. Ostatnio bawiła się ze mną i podczas ataku przebiegła mi po twarzy- wiem, ze nie chciała, bo to bardzo łagodna kotka.. Błagam o pomoc....
|
|
MB
Liczba wiadomości: 1292
|
Ja też słyszałam o zespole falującej skóry. Tyle co mogę na pewno powiedzieć, to że gdy moja kotka jest zdenerwowana, to właśnie faluje jej skóra. A co do sterylki, moja kotka przez kilka dni miała totalnego focha, absolutnie nie chciała spać w łożku na poduszce (co wcześniej było normą), najchętniej zaszywała się gdzieś w kąciku i tam leżała. Po kilku dniach jej przeszło, a po tygodniu już ganiała. Być może u twojej kotki dochodzenie do siebie trwa dłużej. Spróbuj zastosować Feliwaya, powinien trochę uspokoić kotkę, tylko nie spodziewaj się natychmiastowych efektów. Możesz też poprosić weterynarza o jakiś łagodny, ziołowy środek uspokajający dla kotki.
Myslę, ze warto byłoby też poprosić weterynarza - może przy okazji zdejmowania szwów - o dokładne obejrzenie kotki, obmacanie, czy przypadkiem nie odczuwa gdzieś bólu. Jest możliwość, że ją coś boli i dlatego jest taka nerwowa. Acha, i jeszcze jedno. Czy kotka ma założony kaftanik? Jeżeli tak, to objawy mogą wskazywać na tzw. "depresję kaftanikową". To ustępuje po zdjęciu kaftanika. |
![]() merry83 Skąd: Jarosław
Liczba wiadomości: 9
|
ja mam dwa koty kotkę Mela i kota Olafa i tak przed sterylizacją to Olaf był bardzo dziki nie chciał się przytulać głaskać malo się bawił natomiast Mela była bardzo żywa. Po sterilizacji i kastracji role się odwróciły Olaf stał się rozrabiakiem przytulanką itd. Mela nie bawi się, jeśli chodzie o głaskanie itd. to tylko do mnie i do męża do obcych nie podejdzie "fuczy" a i np. przed karmieniem, po obudzeniu się robi dziwny ruch a mianowicie kręci się wokół siebie trzy razy
|

