| Autor | Wiadomość |
|---|---|
|
Neofelis
Liczba wiadomości: 10
|
Ponad rok temu miałem dylemat. Dostałem pieknego Syjamskiego kocura i dwa dni potem rodzice mnie odwiedzili (przenieśli się na wieś). Kot zakochał się w nich a oni w nim. Miłość była od pierwszego wejrzenia i nie miałem serca ich rozdzielać. Kot wylądował w domu rodziców i został nazwany Max. Wieś jak to wieś, rodzice mają kilka kotów europejskich, zwykłych dachowców które jakoś się przypałętały, a Syjam kiedy tylko je poczuł od razu wybywał na całe godziny z domu. Promień jego wędrówek to prawie 3 km, wszędzie wlazł, każde gospodarstwo odwiedził. Potrafił się pojawiać tylko w porze karmienia i wieczorem żeby wleźć do domu. Psy i koty rodziców go zakceptowały i można powiedzieć że sam zaczał wodzić rej wśród kotów. W wakacje miał wypadek i złamaną łapę oraz ogon. Jednak dzięki weterynarzowi i dobrej opiece szybko się wylizał. Teraz mam okazję dostać piękną kotke Syjamską z innego źródła, ale właścicielka od której ją będę miał boi się że nie poradzi ona sobie na wsi. Max mimo wypadku nadal szaleje na wsi i specjalnie się nie przejmuje wypadkiem, widzę że jest szczęśliwy i kiedy zmachany wraca z dworu to czasem ledwo żyje. Jest zdrowy i wysportowany, ma piękna sylwetkę. Jedno co się zmieniło po wypadku to że uważa na drodze i więcej bywa w dzień w domu. Rodzice widzieli już kotkę i bardzo im się spodobała. No i tu jest dylemat, znajoma kociara twierdzi że Syjamskie koty są tylko do domu, pani od której będę miał kotkę tak samo, mimo to że jak zobaczyła Maxa i jeszcze cztery koty rodziców, nie miała zastrzeżeń i zgodziła się ją wysłać do nich. Czy Syjamy są aż tak udomowione że nie powinno się ich trzymać na wsi ?
|
![]() Valborga Liczba wiadomości: 300
|
Chyba znowu nie oddasz im kota?:( Możesz zkotką wychodzić na smyczy. Nie wypuszczałabym rasowego kota samopas- ktoś może go ukraść, może mieć wypadek.
|
|
Neofelis
Liczba wiadomości: 10
|
No i sprawa się rozwiązała, kotka będzie na smyczy i w ogromnej klatce na dworze, a normalnie to będzie siedziała w domu. Rodzice są zakochani w Syjamach, wiec cały czas z myślą o nich ta kotka była załatwiana. Na wsi raczej nikt nie ukradnie kota nawet rasowego bo wszyscy się znają, już dawno by ktoś ukradł Maxa :) Gorzej że przez drogę raz na dwie godziny przejeżdża samochód i może się kotce coś przytrafić, tak jak Maxowi. Ja kota już mam i to zazdrosnego o inne koty wiec nowa kotka u mnie miała by ciężko z początku.
|
![]() Flame_76 Skąd: Warszawa
Liczba wiadomości: 9
|
:-)))) Ciekawe jak wyglada Syjam na wsi...:-))) To musi byc fajny widok. Czy to jest tradycyjny (okrągłogłowy), czy współczesny (smuklutki)?
Moja Kota jest współczesna i tez wychodzi na dwor, mimo posiadanego rodowodu:-) Kazdego dnia jednak drzę o to, czy ktos jej krzywdy nie zrobi, lub nie ukradnie. Ale jak widze jak wiosna i latem przynosi mi myszy i nornice, jak szaleje na lace, to za nic jej tego bym nie odebrala:-))) |


