Koty.pl

Autor Wiadomość
sepoy
Skąd: Gliwice
Liczba wiadomości: 21
Cytuj Dodano: 2008-11-16 17:53:00
skoro nie ma "rasowych dyskusji" zapytam wprost:
mój kotek ma skończone 2 miesiące. przeczytałem tutaj, że dorosłe koty lubią wychodzić, dobrze znoszą mróz i jeśli jest to możliwe należy im to umożliwić.
a jak to jest z kociętami? wypuszczać je na balkon, czy nie ma takiej potrzeby? a może taka szaruga, a niedługo już niższe temperatury jdnak im zaszkodzą?
720277864.jpg
Agulek
Skąd: Poznań
Liczba wiadomości: 89
Cytuj Dodano: 2008-11-17 10:39:46
Owszem, jeżeli kot chce to nie przeszkadza mu mróz.
Nie radzę wypuszczać kociaka na balkon, bo ucieknie.
"Home without cat is not home."
1195432634.jpg
moo
Skąd: Gdańsk
Liczba wiadomości: 84
Cytuj Dodano: 2008-11-17 17:29:54
oj miałam w życiu mnóstwo kotów, wszystkie uwielbiały przebywać na balkonie, ale żadnemu nie zdarzyło się uciec!
jeśli twój kotek jest oswojony, nie przyzwyczajony do podwórka, a ty nie mieszkasz na parterze, to bym się zbyt nie obawiała.
kotek nie powinien spędzać całych dni na balkonie. zimą powinno mu starczyć pół godzinki lub trochę więcej - wtedy mróz mu nie przeszkodzi
hunger hurts
sepoy
Skąd: Gliwice
Liczba wiadomości: 21
Cytuj Dodano: 2008-11-17 22:22:56
właściwie to się nie boję, że ucieknie. za to łatwo mogaby wypaść na zewnątrz.. kotka dopiero poznaje swoje możliwości i nieraz je przecenia.
1006789615.gif
olgaska
Skąd: poznań
Liczba wiadomości: 11
Cytuj Dodano: 2008-11-18 19:42:00
Mój kocurek jest typowym domowym ciepluchem, z resztą chwilowo nie ma okazji do wychodzenia ale też zastanawiałam się czy spacerek do dworzu mu nie zaszkodzi, zwłaszcza, że na dworzu coraz zimniej...
podróżował ze mną troszkę ostatnio w transportkerku i potem kichało mu się (wet przegonił katar) - więc jak będzie miał okazję wyjść z ciepłego domku na świeże powietrze to nie przeziębi mi się? ;)
1195432634.jpg
moo
Skąd: Gdańsk
Liczba wiadomości: 84
Cytuj Dodano: 2008-11-18 22:06:53
1. jeśli nie masz ogrodu - najlepiej wyprowadzać kota na szelkach. inaczej czeka go masa niebezpieczeństw
2. ile ma twój kocurek i czy jest szczepiony (też na wściekliznę!)? inaczej nie ma mowy o łażeniu po dworze
3. może jednak pierwsze spacery rozpocząć wiosną... albo pohartować na balkownie właśnie
hunger hurts
olgaska
Gość
Cytuj Dodano: 2008-11-19 01:27:42
kocurek ma prawie 4 miesiące, maluch jeszcze :)
szczepiony był raz, za 2 tygodnie szczepnienie będzie powtórzone... (ale nie na wściekliznę jeszcze)
co do ogrodu - kociak generalnie mieszka w bloku, nawet balkonu nie ma, ale jak już gdzieś tam wcześniej pisałam - w przyszłym tygodniu czeka nas większa podróż i aż do świąt będziemy u moich rodziców a tam jest duuuży ogród :)

btw szczepień - mam pytanie z innej beczki
skoro kocurek nie był szczepiony na wściekliznę a będzie miał kontakt z kotem wychodzącym (nawet jak sam nie będzie wychodził) to może coś od niego załapać?
zaczęłam się stresować właśnie a nawet nie wiem kiedy kocia moich rodziców była szczepiona i na co...
1195432634.jpg
moo
Skąd: Gdańsk
Liczba wiadomości: 84
Cytuj Dodano: 2008-11-19 16:53:50
jeśli kot rodziców był szczepiony na wściekliznę, to w porządku. również nie ma co się bać, jeśli jest on kotem niewychodzącym. wychodzący i nieszczepiony - raczej średnio bezpieczna sprawa.
ale przed wyjściem kotka samodzielnie na zewnątrz - i tak go zaszczep. do ogrodu może zawsze wpaść jakiś obcy kot.
hunger hurts
a wróci?
Gość
Cytuj Dodano: 2008-11-30 13:37:11
Witajcie
A'propos tych kocich spacerów. Jaki macie doświadczenia z tymi wędrówkami po okolicy w kwestii trafienia spowrotem do domku.
Czy oprowadzaliście najpierw kociaka na szelkach, a potem idź ufam że wrócisz. Czy jest może jakas "magiczny" czas kiedy kot przywiąże się do domu (właścicela) i zechce wracać.
Bo swobodny spacer to tak trochę jak położenie portfela z tymi kilkuset złotymi na ulicy.
sepoy
Skąd: Gliwice
Liczba wiadomości: 21
Cytuj Dodano: 2008-12-01 12:51:15
powinien wrócić ...
zauważyłem, że kot gdy znajduje się na nowym terenie dokładnie go poznaje. obwąchuje nowe miejsca zataczając kręgi i zawsze wraca do miejsca, które zna. później, gdy pozna najbliższą okolicę, poczuje się nieco pewniej wyjścia są śmielsze a trasy dłuższe.
niebezpieczne jest, gdy coś go mocno przestraszy - pies lub samochód. kot pogoni wtedy przed siebie i może nie trafić z powrotem (o ile mu się wcześniej nic nie stanie).
a z tym portfelem to masz absolutną rację. mało kto przejdzie obojętnie obok takiego ślicznego i ufnego zwierzątka. weźmie na ręce, kotek miałknie, zamruczy, później da mu mleko :/ i ... szukaj wiatru w polu :/
Edytowany 1 razy (Ostatnio: 2008-12-01 12:55:24).