Koty.pl

Autor Wiadomość
Dzyndzel
Liczba wiadomości: 1
Cytuj Dodano: 2017-05-16 08:35:49
Mieszkamy w Indiach w New Delhi, pięć lat temu zaczął przychodzić do nas kot i przyzwyczailiśmy się do niego. Dzyndzel przychodzi i wychodzi kiedy chce, czasami znika na kilka dni, kiedy wyjeżdżamy na dłużej zostawiamy mu dużo karmy o wody, poza tym właścicielka domu, w którym mieszkamy dokarmia go, jak robi z wszystkimi kotami, które przychodzą do domu. Dzyndzel ma całkowitą wolność, radzi sobie doskonale. Trudno jest zabrać go do weterynarza, potrafi otworzyć sobie klatkę (nie wiem jak), raz uciekł mi na ulicy w drodze do weterynarza.
W tym roku mamy możliwość przeprowadzki, do Leeds w Anglii, lub do Albuquerque w Nowym Meksyku (USA). Nie wiem tylko czy ma sens zabierać go ze sobą, możemy mu zrobić krzywdę, nie wiadomo jak wpłynąłby na niego stres związany zamknięciem i przez długi czas podróży, jak poradziłby sobie w nowym środowisku i klimacie? Mamy dwie złe możliwości - zostawić go co wiąże się z cierpieniem naszym i prawdopodobnie jego, lub zabrać go narażając kota na duży stres i być może gorsze konsekwencje. Nie wiem jaką podjąć decyzję, czy ktoś z was ma podobne doświadczenia, może ktoś mógłby rzucić inne światło?
Z góry dziękuję.