Koty.pl

Autor Wiadomość
1475291028.jpg
silkk
Liczba wiadomości: 844
Cytuj Dodano: 2011-01-25 13:29:33
Kot rasowy to kot rodowodowy. Kot o wyglądzie rasowego, ale bez rodowodu - to kot nierasowy w typie rasy.
W naszym serwisie nie popieramy rozmnażania kotów nierasowych - wszelkie wpisy i anonse z propozycjami krycia/szukania kocura dla kotki, będą usuwane. Dotyczy to także ogłoszeń pseudohodowli.

Pamiętajcie, kot rasowy to kot z udokumentowanymi przodkami, wolny od chorób genetycznych, wychowany z dbałością, otoczony opieką weterynarza, posiadający niezbędne szczepienia, odrobaczenia a często także zaczipowany, odpowiednio zsocjalizowany, oddawany do nowych właścicieli w wieku najczęściej od 3 miesięcy wzwyż (wcześniej oddawane kocięta mogą cierpieć na chorobę sierocą).

Tzw. kot "na kolankach" to kot rasowy nie przeznaczony do dalszej hodowli/rozmnażania. Jest kastrowany zanim trafi do nowego właściela, albo nowy właściciel jest zobligowany do przeprowadzenia zabiegu kastracji, gdy kociak będzie w odpowiednim wieku.
Kot "na kolanka" ma z reguły niższą cenę.


Pseudohodowle są nastawione na zysk - jak najmniej wydać, zaoszczędzić na zdrowiu i opiece wet, nie przestrzegają maksymalnej dopuszczalnej ilości miotów kotki w roku, kotka jest eksploatowana dopóki może rodzić, a potem... często trafia do schroniska czy na bruk - z poważnymi chorobami, nowotworami narządów rodnych, wyniszczonym organizmem. Dobra hodowla dba o czystość genetyczną, koty o stwierdzonych wadach budowy i rzutujące na zdrowie - są kastrowane i nie są dalej rozmnażane.
Nie warto oszczędzać, kupując pseudorasowego kota - bo może się okazać że na jego leczenie wydamy o wiele więcej niż kosztuje rasowy kociak z dobrej hodowli.

Zapobieganie bezdomności zwierząt, to także popieranie akcji "Rasowy=rodowodowy".

"Nie kupuj kota byle gdzie, Ty też nie jesteś byle kim."


Bardzo prosimy, by zgłaszać do moderatora wszelkie wpisy o treściach naruszających powyższe zasady.

www.koty.pl


Moderator

Paloma
Gość
Cytuj Dodano: 2011-08-08 02:12:11
Pragne sie dopisac w sprawie kotow \\\\\\\'\\\\\\\'rasowych\\\\\\\'\\\\\\\' bez rodowodu. Popyt na nie spowodowal niesamowity wzrost ilosci pseudohodowli. Na Allegro coraz wiecej ogloszen  z ofertami \\\\\\\'\\\\\\\'rasowych\\\\\\\'\\\\\\\' maine coonow,  a psy yorki ktore kiedys byly oglaszane na 1-2 stronach teraz sa polecana na kilkunastu. Hodowla jest jest zajeciem bardzo kosztownym, i hodowca nie moze dlatego sprzedac kotka za czesc ceny. A jesli ktos nie chce wydawac troche wiecej pieniedzy na hodowlanego zwierzaka, to czy potem nie bedzie mu tez szkoda wydac na przyklad na lekarza? Mieszkam w Niemczech, ale mamy tu ten sam problem, pelno ogloszen hodowcow nierejestrowanych.Ostatnio przeczytylam w ogloszeniu wydatki hodowcy na lekarza, badania, szczepienia, etc - sa bardzo wysokie.Hodowczyni oglaszajac sie w internecie po prostu wyjasniala ze cena nie bierze sie z powietrza tylko jest uzasadniona. Dlatego jesli rasowe zwierze jest sprzedawane po obnizonej cenie,, to musi sie to dziac kosztem zwierzat, bo inaczej byloby nieoplacalne. Jesli nie bedzie popytu nie bedzie i podazy, bo tylko  popyt na tanie rasowe zwierzeta powoduje to, ze nie sa traktowane jak przyjaciel tylko jak maszyny do robienia pieniedzy.
atha
Liczba wiadomości: 6
Cytuj Dodano: 2011-09-20 22:03:18
Ja jeszcze dodam, że czasem hodowcy sprzedają taniej rasowe, rodowodowe zwierzaki, jeśli mają np. wady, dyskwalifikujące z hodowli, ale nie przeszkadzające w niczym na codzień. Poza tym warto poszukać ogłoszeń, kto oddaje kota z jakiegoś powodu, przez który sam w dalszym ciągu nie może go trzymać.
Poza tym zakup zwierzaka to jedno, a utrzymanie to drugie. Warto na rodowodowego kota odkładać dużej choćby taką ilość pieniędzy, jaką byśmy na niego wydawali, żeby przyzwyczaić się do wydatków. Na kupnie kota wydatki się nie kończą. Zapobiegnie to pochopnym decyzjom i utwierdzi nas w przekonaniu, czy naprawdę chcemy kota i jesteśmy na niego gotowi.
1178792827.jpg
anubis80
Skąd: Olsztyn
Liczba wiadomości: 3
Cytuj Dodano: 2012-04-07 13:30:28
 Dopiero co się zarejestrowałem na portalu więc nie mam dużego doświadczenia jeśli chodzi o aspekty etyczne. Nie wiem czy jest to jakieś odgórne ustalenie uczestników, że to, że kot nie ma rodowodu oznacza, że jest z nim coś nie tak. Moi znajomi mają kota z rodowodem. Znam ich oraz tego kota od lat. Chciałem mieć takiego właśnie kota gdyż bardzo spodobała mi się rasa. Znaleźlismy więc kotkę na drugim końcu Polski i skontaktowaliśmy się z właścicielem. Pojechaliśmy, sprawdziliśmy rodowód po czym koty wzięły sprawy w swoje łapki. Później był weterynarz, który coś tam zaświadczył, choć nie bylem przy rozmowie więc nie wiem o co chodziło. Kilka miesięcy później urodziły się 3 kociaki. Jeden z nich trafił do mnie kiedy tylko skończył 8 tygodni. Mam wszystkie dokumenty pochodzenia rodziców i w każdej chwili mogę zdobyć rodowód (tak mi się wydaję, bo nie wiem dokładnie jakie są procedury). Sęk w tym, że choćby ów rodowód był za darmo i ktoś by mi go do domu przyniósł żebym nie musiał się fatygować to nie zmieniłoby to faktu, że zupełnie go nie potrzebuję. Kotkę zamierzam wysterylizować i nie mam zamiaru pokazywać jej na wystawach ani robić niczego, co wymagałoby posiadanie rodowodu. Czy w takim razie moja kotka jest wybrakowana? Jeśli sam fakt posiadania papierka powoduje, że kot jest rasowy, to niech będzie, że moja kotka nie jest rasowa. Czyli koty nie rodzą się rasowe tylko "zrasowują się" w momencie, w którym dostają papierek? Rozumiem potrzebę kontrolowania czystości ras i dostrzegam konieczność wyrabiania rodowodów dla kotów, które: A. będą częścią hodowli, B. będą brały udział w wystawach. W takim przypadku jak mój byłaby to czysta bufonada. Włożyłbym papierek do szuflady gdzie obrósłby kurzem. Oczywiście jestem laikiem i moje zdanie nie ma żadnego znaczenia ale ja uważam, że skoro jestem w 100% pewny, że kot jest owocem skrzyżowania rasowych rodziców, co poświadczone jest ich rodowodami, to powiedzenie, że jest on kotem rasowym, który po prostu nie ma rodowodu nie byłoby nadużyciem. Ale, jak już mowiłem wczesniej. To, czy jakiś związek uznaje tak czy inaczej nie ma dla mnie żadnego znaczenia. Pozdrawiam właścicieli kotów rasówych i "rasowych inaczej".
333275927.jpg
Miss Triss
Skąd: Wrocław
Liczba wiadomości: 345
Cytuj Dodano: 2012-04-08 22:27:49
Jeśli Twoi znajomi z kocurem i właściciele kotki z drugiego końca Polski mieli koty kupione "na kolanka", a nie przeznaczone do hodowli - a na to właśnie wygląda -  to nie mieli prawa ich rozmnażać. Złamali umowę cywilno-prawną zawartą z hodowcą, co jest po prostu przestępstwem. Nikt nie wyda rodowodu takiemu kotu. Masz więc teraz kota w typie tej rasy.
Rasowy=Rodowodowy to nie jest żadna zmowa uczestników forum, tylko prosta zasada ważna na całym świecie, mająca zapobiec właśnie takiemu nielegalnemu rozmnażaniu kotów - dla ich własnego dobra (im więcej kotów, tym więcej szans, że któryś z nich zostanie bezdomny). Oczywiście, że dachowce są równie śliczne i kochane jak koty za kilka tys. złotych i rodowód nie świadczy o wyższości jednego kota nad drugim. Zwróć jednak uwagę, że kota z pseudohodowli, który kosztuje niewielkie pieniądze, może kupić ktokolwiek, a potem wyrzucić na ulicę, jak się znudzi, bo nawet nie będzie szkoda tej kasy. Kupno kota hodowlanego, chociażby ze względu na jego wysoką cenę, na pewno jest bardziej przemyślane.
"Bóg stworzył kota, żeby człowiek mógł głaskać tygrysa"
Victor Hugo

Talar zaprasza do odwiedzin :3
http://www.koty.pl/profile/art7055,talar.html

http://www.koty.pl/galerie-uzytkownikow/art1713,sir-talar-wszedobylski.html

PitaPata - Personal picturePitaPata Cat tickers
MB
Liczba wiadomości: 1292
Cytuj Dodano: 2012-04-10 08:46:44
Anubis80 - dla osoby która nie ma hodowli, nie planuje wystawiać kota, rodowód jest papierkiem, który chowa się do szuflady i tyle. Ale tu nie chodzi tylko o wyrabianie kotom rodowodu. Nawet nie tylko o czystość rasy. W hodowli dobiera się koty do rozmnażania z jednej strony pod kątem wierności wzorcom rasy (wygląd, zachowanie itp.), z drugiej strony pod kątem zdrowotnym. Czasami koty są nosicielami wady genetycznej, która u ich potomstwa może spowodować np. rozszczep kręgosłupa. Taki kot - nosiciel sam może życ zdrowo i szczęśliwie, ale nie powinien być rozmnażany, żeby nie przekazywać dalej wady genetycznej. Taki kotek będzie sprzedany owszem z rodowodem, ale jako kot "na kolanka", nie hodowlany. Teraz wyobraź sobie sytuację, że dwoje ludzi ma koty będące nosicielami wad genetycznych, nie wywiążą się z umowy z hodowcą i nie wykastrują kotów, tylko je skrzyżują. Owszem, jak będą mieli szczęście, to kocięta urodzą się zdrowe, ale tak samo jest prawdopodobne, że kocięta urodzą się z wadami i trzeba będzie je uśpić.
Rodowód może ci nie być do niczego potrzebny, ale uczciwy hodowca powinien przekazać rodowód wraz z kociakiem lub w umowie zawrzeć warunek, że rodowód zostanie przekazany po kastracji kotka (jeżeli kotek ma być na kolanka). Z tego co piszesz wnioskuję, że nie masz możliwości "wyrobienia" swemu kotu rodowodu - bo właściciele kotów nie mieli zarejestrowanych hodowli, miot nie był zgłoszony w związku felinologicznym. W tej sytuacji nawet mając kopie rodowodów rodziców, nie uzyskasz dla kociaka rodowodu. Nie ma wogóle takiej możliwości. Reasumując - nie masz rasowego kota. Rasowy kot to ten, który ma rodowód.
Na przyszłość - jeżeli chce się mieć kota wyglądającego jak przedstawiciel takiej czy innej rasy, a nie zalezy na rodowodzie czy nie chce się wydawać wielkich pieniędzy, warto przejrzeć ogłoszenia adopcyjne lub popytać w schroniskach. Są tam koty w typie rasy, za darmo. A jeżeli chce się mieć kota rasowego, to tylko z dobrej, zarejestrowanej hodowli.
MB
Liczba wiadomości: 1292
Cytuj Dodano: 2012-04-10 08:51:05
Acha, i jeszcze jedno doczytałam. Kot trafił do ciebie w wieku 8 tygodni (!). Tak być nie powinno. Kociaki powinny być wydawane po ukończeniu 12 tygodni, odrobaczone i dwukrotnie zaszczepione. To nie fanaberia, tylko dbanie o zdrowie kociaka. Ośmiotygodniowy maluch traci już odporność nabytą od matki, a nie ma jeszcze własnej. Jeżeli złapie jakieś choróbsko, to ma duże szanse nie przeżyć.
1178792827.jpg
anubis80
Skąd: Olsztyn
Liczba wiadomości: 3
Cytuj Dodano: 2012-04-10 22:04:34
 Hmmm, ciekawe to, co mówisz. Weterynarz, do którego uczęszczam ze zwierzakiem twierdzi, że 8 tygodni to idealny wiek. Czy może jest to kwestia kota czy każdy kot ma tak samo. Bo jeśli to ogólna zasada to nie wiem w końcu jak jest gdyż słyszałem już wiele różnych opinii.
MB
Liczba wiadomości: 1292
Cytuj Dodano: 2012-04-11 10:17:53
Zasada wydawania kociaka po ukończeniu odnosi się do wszystkich kotów. Szkoda, że nie wszyscy weterynarze o tym wiedzą. Być może sugerują się psami - jeżeli dobrze się orientuję, to szczenięta wydaje się ok. 8 tygodnia. Ale kot to nie pies. Kociak powinien zostać zabezpieczony dwoma szczepieniami przed przeprowadzką do nowego domu. Poza tym dochodzi jeszcze inna kwestia - kotek musi nauczyć się od matki i rodzeństwa, jak być kotem. Zabrany zbyt wcześnie od matki może mieć różne problemy behawioralne (moja kotka na przykład do tej pory, a ma już 2,5 roku, ssie sobie palec). U psów jest trochę inaczej, pies wchodzi w stado - w tym przypadku w ludzkie stado. U kotów nie ma stada; kociak nie uczy się zachowania od ludzi, tylko od innych kotów.
PS. Moja kotka, owszem, była zabrana za wcześnie od matki, ale z konieczności (zabrana na leczenie od piwnicznej kotki). W innym przypadku nie zabierałabym jej tak szybko.
333275927.jpg
Miss Triss
Skąd: Wrocław
Liczba wiadomości: 345
Cytuj Dodano: 2012-04-11 11:43:48
Tak jak mówi MB - w każdej szanującej się hodowli kocięta wydaje się co najmniej po ukończeniu 12 tygodnia życia. Twój kociak został więc zabrany od matki o miesiąc za wcześnie.
"Bóg stworzył kota, żeby człowiek mógł głaskać tygrysa"
Victor Hugo

Talar zaprasza do odwiedzin :3
http://www.koty.pl/profile/art7055,talar.html

http://www.koty.pl/galerie-uzytkownikow/art1713,sir-talar-wszedobylski.html

PitaPata - Personal picturePitaPata Cat tickers