| Autor | Wiadomość |
|---|---|
![]() Anusi@k Skąd: Rzeszów
Liczba wiadomości: 2164
|
Proszę osoby doświadczone tym przykrym schorzeniem o info czym karmiły swoje kotki...
Nie ukrywam ze chce uniknac podawania RC i innych typu Urinary istnieje jakaś alternatywa? moze uro-pet? |
![]() Anusi@k Skąd: Rzeszów
Liczba wiadomości: 2164
|
błagam o info kogoś kto trochę wie o składach karm...
RC urinary czy Sanabelle Urinary z mojej analizy winika ze lepiej sanabelle ale nie chce popełnić błędu... |
![]() ewelinus5 Liczba wiadomości: 36
|
A co mu konkretnie dolega? Ma kryształy, idiopatyczne zapalenie pęcherza czy może coś innego? Jak już Ci kiedyś pisałam, mój kot je RC Urinary, ale wet zalecił mi tą karmę tylko dlatego, że Korki był już w dośc nieciekawym stanie, nie mógł się załatwić i takie tam. A ogólnie jej nie polecam, jest strasznie tucząca i skład nie jest jakiś rewelacyjny. Choć muszę przyznać, że spełnia swoje zadanie.
Na początek poleciłabym jakieś pasty albo proszki wspomagające leczenie. Z tego co pamiętam mój kot brał lekki wzmacniające ściany pęcherza moczowego - Cystaid, zakwaszające ale nie Uropet tylko taki proszek ziołowy w czerwono-żółtym opakowaniu (ale pewna nie jestem, a nazwy niestety nie pamiętam) i Furagine. Wet od razu Ci chce wcisnąć karmę, czy jakieś farmakologiczne leczenie również zalecił? Jak dla mnie nie ma co porównywać Sanabelle Urinary do RC Urinary, bo RC jest typową karmą weterynaryjną, czyli dla kotów chorych a z tego co się orientuję Sanabelle to karma bytowa, którą może jeśc każdy kot. Może wspomaga pracę pęcherza, ale nie będzie działać tak "agresywnie" jak RC. Dobra opcja dla kotów mniej chorych, ale ja i tak wybrałabym Orijen czy inną bezzbożówkę, gdyby mój kociak nie miał poważnych problemów :P A tak z ciekawość, mogłabyś podać wyniki moczu i krwi swojego kota? |
![]() Anusi@k Skąd: Rzeszów
Liczba wiadomości: 2164
|
ewelinus5: Wyniki muszę odebrać dopiero bo wet powiedział mi że da mi wyniki jak książeczkę przyniose (bo zapomnialam wczoraj)...jedyne co wiem to tak: krew - podwyższony mocznik, mocz - mocznik, białko i co dziwne bilirubinę...nie znam się nie wiem co o tym myśleć...muszę wziąć te wyniki i z kimś skonsultować i już!
Wet nie zalecił innego leczenia...tylko oczywiscie powiedział ze to moja wina bo nie podawałam RC dla kastratów i teraz ma zjesc pakę Urinary a poźniej tak jak mówił non stop RC dla kast... Wet rozmawiał telefonicznie z moim lubym który jak to facet nie wypytał dokładnie co i jak...powiedział tylko tyle że nerki są zdrowe nie ma kamieni ani kryształow ale że to niby początek piasku - że jeszcze go nie ma ale jak tak stan kota się utrzyma to się pojawi... Myslę ze w takiej sytuacji pasta by pomogła a nie zaraz zmiana karmy na ten śrut kukurydziany !!! ale ja jestem sama a mam wszystkich przeciwko sobie...Wet na mnie psioczy ze po co przychodze jak go w ogole nie słucham moj mi mowi ze juz wyprobowałam swoja karmę i kot jest chory i ze dzisiaj pojedzie po ten RC Urinary...;/;/;/JA NIE CHCE ZEBY MOJ KOT JADL KUKURYDZĘ!...swoja drogą jak tygrys choruje na SUK to karmia go kolbami kukurydzy zamiast miesem???...no kuźwa nie ogarniam!!!...a z drugiej strony to działa...więc jaki grzyb!...że pomaga na nerki to ok...bo kot 70% jak nie więcej przepuści przez doopsko ale jak to ma wpływ na cały organizm kota który nie ma w swojej diecie podstawowego składnika!!! który w naturze obejmuje ok 55-65% jego pożywienia... ![]()
Edytowany 2 razy
(Ostatnio: 2012-01-12 06:50:53).
|
|
MB
Liczba wiadomości: 1292
|
, skonsultuj lepiej wyniki badań z innym wetem. Właśnie poszperałam na szybkiego w internecie, na razie znalazłam, że obecność bilirubiny w moczu może świadczyć o chorobach wątroby i woreczka żółciowego. Nie bardzo wiem, co to miałoby mieć wspólnego z pęcherzem lub nerkami. Jak będę miała chwilkę, to może jeszcze coś wyszperam.
|
|
AGATAKA
Liczba wiadomości: 91
|
Jedna z moich kotek kiedy miała 3 lata zachorowała na syndrom urologiczny kotów .Była leczona antybiotykiem.Objawy wróciły po 9 m-cach.
Znowu leczenie,potem wszystko dobrze aż 6 m-cy.Znowu leczenie i nawrót choroby po 3 m-ch.Nastepne leczenie ,które trwało już 21 dni-zastrzyki -antybiotyk.Drugi lekarz pracujący w tej samej przychodni powiedział mi dyskretnie,że jeżeli chcę mieć spokój z tym schorzeniem na dłużej ,to mam przestać ja karmić karmą dla kotów sterylizowanych a wprowadzić Royal Canin Urinary.Powiedział ,żeby niczym innym kota nie dokarmiać ,żadnego mięsa ,nic.Posłuchałam go.Kotce bardzo karma smakowała,jadła ją chętnie.Była zdrowa dokładnie 2 lata.Problem wrócił ,bo zawsze wraca,jest to choroba przewlekła ,ale nie było już tak częstych nawrotów choroby.Jednak zawsze trzeba przynajmniej raz w roku robić badanie biochemiczne krwi i kontrolować poziom mocznika i kreatyniny,żeby czegoś nie przeoczyć. |
![]() Anusi@k Skąd: Rzeszów
Liczba wiadomości: 2164
|
MB : Wiem co nieco o bilirubinie...niestety, bo sama mam zespół Gilberta;) narazie zajmę sie SUKiem a poźniej będę patrzeć na bilirubinę...ale wyniki i tak skonsultuję.
|
![]() ewelinus5 Liczba wiadomości: 36
|
RC Urinary nie wspomaga pracy nerek, jest to karma dla kotów z chorobami pęcherza, a przede wszystkim dla tych, u których odkładaja się kryształy struwitowe. Jakbyś ja podała kotu z np. niewydolnością nerek to prawdopodobnie by zmarł. A jak działa? W sumie tak jak pasta zakwaszająca mocz plus jeszcze ma obniżony poziom magnezu (dlatego, że magnez wchodzi w skład struwitów). Tylko, ze nawet nie wiadomo co za problem jest z twoim kotem. Nie rozumiem tego weta i radze Ci go zmienić jak najszybciej! Albo chociaż wyniki skonsultować z jakimś bardziej obytym lekarzem...
Może to jakaś infekcja? Wskazuje na to obecność białka w moczu. Ale nie ma co gdybać, idż z kotem do innego weta, bo ten raczej nie da sobie przegadać. Jeszcze przydałoby się zrobić USG pęcherza, pełną biochemię krwi (jeśli nie robiłaś), sprawdzić poziom kreatyniny w moczu (mój kot miał takie badanie, ale za to nie sprawdzałam poziomu mocznika więc nie wiem czy to jest potrzebne jeśli masz zbadany ten parametr). Wiadomo SUK to schorzenie nawracające i strasznie upierdliwe... ale da się to ogarnąć ;) A twój kot ma jakieś objawy? Czy tylko po wynikach widać, że coś sie z nim dzieje? Koty to świetni aktorzy i zazwyczaj potrafią dobrze ukrywać chorobę, więc lepiej, ze teraz dowiedziałaś się, że coś tam się zaczyna dziać. Tym bardziej nie polecam przechodzenia na RC, bo to raczej jest początkowe stadium, nie ma co go od razu tym śrutem faszerować. No chyba, że wymiotuje, ma problemy z oddawaniem moczu, nie je itd. No i przede wszystkim, kot musi DUŻO pić. Woda w każdej postaci, mokra karma (nie poleca się podawania tylko suchej), galaretki (kiedyś widziałam taki przepis na galaretę dla kota, chyba na BARFowym forum), mięso, rosół jak lubi itd. możesz go nawet dopajać strzykawką jak mało pije. A jak będziesz miała wyniki, to podaj. Ok? ;) A jeszcze muszę coś dodać. Jak dla mnie żywienie kota z problemami urologicznymi karmą weterynaryjną np. tym nieszczęsnym RC, to taka droga na skróty. Po prostu "dobre rozwiązanie" dla ludzi leniwych (niestety jestem jednym z nich :P). Myślę, ze o wiele lepsze wyniki w leczeniu uzyskało by się stosując dobrze dobraną dietę BARFową lub połączenie karm bezbożowych, dobrych puszek i zakwaszaczy, ale to tylko moje zdanie ;)
Edytowany 1 razy
(Ostatnio: 2012-01-12 15:26:19).
|
![]() Anusi@k Skąd: Rzeszów
Liczba wiadomości: 2164
|
Dziękuje Wam ze jestescie...sama chyba zamartwiła bym się na śmierć...problem mam ze mój luby tez ma do mnie pretensje ze nie posłuchałam weta i są teraz problemy...i ze juz mialam okazje sie wykazac z wymyslaniem diety dla naszego kota i teraz mamy sluchac weta........rozmawiam z nim...usiłuję przekonac...chyba pomalu cos tam zaczyna u niego switac...mam nadzieje ze sie uda...
|
![]() ewelinus5 Liczba wiadomości: 36
|
Pokaż swojemu chłopakowi zdjecia mojego Korkiego i powiedz mu, że jeśli nie chce mieć takiej wielkiej kluski w domu, to lepiej, żeby nie zmieniał karmy na RC :P Jak chcesz mogę udostępnić, specjalnie dla Ciebie, zdjęcia na których widać jego brzuch jeszcze lepiej. Może to go przekona :D
|




