Koty.pl

Zapisz się
do serwisu

Obaszar logowania się do serwisu
Zachowanie

Zachowanie

Beata Leszczyńska – Behawiorysta praktykujący COAPE, członek Stowarzyszenia Trenerów i Behawiorystów COAPE, wykładowca na Kursie Dyplomowym. Specjalizuje się w problemach behawioralnych kotów. Jako jedna z pierwszych organizowała i prowadziła kocie przedszkola w Polsce. Współpracuje ze schroniskami dla bezdomnych zwierząt i fundacjami działającymi na rzecz dobrostanu zwierząt towarzyszących. Od 2009 roku prowadzi prywatną praktykę w Katowicach. Autorka i współautorka wielu tłumaczeń o tematyce zwierzęcej.  Część z nich jest dostępna na stronie www.hissteria.pl

 

2017-04-13Miesiąc temu przygarnęłam kotkę, która z różnych powodów ni mogła mieszkać w swoim dotychczasowym domu. Mam również 8-letniego labradora, który jest ślepy (zaćma) i do tej pory miał słaby kontakt z kotami. Kotka od razu została wysterylizowana i jakiś tydzień nie wychodziła z pokoju córki, w którym ma jedzenie i kuwetę. Na początku nie dopuszczaliśmy ich do siebie ze względu na ranę na brzuszku. Później pies wszedł do pokoju córki i dostał od kotki po nosie. Po kilku dniach kotka zaczęła wychodzić z pokoju córki i obecnie porusza się po całym mieszkaniu. Po tym jednym incydencie z psem, raz czy dwa na niego syknęła i nie wchodzili sobie w drogę. Raczej to ona chodzi za nim i się łasi. On się jej chyba boi. Od dwóch dni kotka zaczyna skakać na psa i powodu. Pies jest przerażony, bo nie widzi, w panice nie wie gdzie uciekać. Dodam, że kotka jest poza trym przemiła, łasi się, mruczy, nie drapie, nie gryzie. Nie wypuszczamy jej na razie na dwór. Co robić? to mój pierwszy kot
gość serwisu

Najprawdopodobniej zachowanie kotki ma dwie przyczyny. Po pierwsze, duży pies, nawet jeśli nie jest zagrożeniem, może budzić jakieś obawy i jest to chęć rozładowania napięcia, które one powodują. Druga sprawa, to jego choroba, inny sposób reagowania czy poruszania się, może być przez nią interpretowany jako zagrożenie. W świecie zwierząt panują trochę inne zasady niż w naszym ludzkim i osobniki niepełnosprawne czy chore, raczej budzą niechęć i bywają eliminowane. Napisała Pani, że kotka się do niego łasi. W rzeczywistości jest to ten sam repertuar zachowań co sikanie na psa, czyli rodzaj komunikacji chemicznej. Kotka ocierając się o psa, pozostawia na nim swój zapach (całkiem jak w przypadku moczu) i w ten sposób „oswaja” kogoś lub coś, co wydaje się być zagrożeniem. Powinna Pani popracować nad podniesieniem emocji kotki. Proszę wprowadzić częste, krótkie sesje zabawy łowieckiej (opis w starszych postach), to bardzo ważne by kotka poczuła się pewniej i nie musiała sięgać do strategii zastępczych (sikanie). Proponuję też dodanie drapaków. Nie muszą to być kupione „drzewka”. Mogą to być kawałki wykładziny, obcięte nogawki dżinsowych spodni, kartony etc. Im więcej możliwości pozostawiania swojego zapachu ( a to dzieje się przy drapaniu powierzchni), tym mniejsza konieczność znakowania moczem. Może zamocowanie kilku półek i umożliwienie kotce poruszania się na różnych poziomach? Nie wiem czy meble jej to umożliwiają, a koty powinny funkcjonować na kilku poziomach. Można również podać kotce suplementy diety działające odprężająco i przeciwlękowo, np. Relaxer Kot czy Calmex lub Zylkene. Proszę pamiętać, że na rezultaty trzeba trochę poczekać, ponieważ wysycenie trwa do trzech tygodni, a sama kuracja powinna trwać min. dwa miesiące. Powodzenia!

Beata Leszczyńska, behawiorysta zwierzęcy COAPE

2017-04-10Moja mama dokarmia bezpańskie koty, zwłaszcza przywiązały się do niej dwie kocie siostry - około 8- letnie. Jedna z nich była już wysterylizowana kilka lat temu, teraz druga została odłowiona na sterylizację. Osoba, która ja odłowiła chce tej kotce szukać domu, bo twierdzi, że kotka dała sie pogłaskać w klatce.Ja uważam, że po sterylizacji kotka powinna wrócić w miejsce swojego bytowania - do siostry, ktora jej ewidentnie szuka od kilku dni. Kotki są zdrowe, maja co jeść. Co dla nich jest lepsze - pozostanie w świecie, ktory znają czy mieszkanie z człowiekiem. Czy można je rozdzielać?
gość serwisu

Moim zdaniem nie powinno się ferować decyzji na temat adopcji na podstawie tego czy kotka dała się pogłaskać czy też nie. Jej miejsce po zabiegu jest w jej dotychczasowym miejscu bytowania, tym bardziej, że jej siostra przeżywa stres związany z jej utratą, a z opisu wynika, że koty są regularnie karmione i zadbane. Adopcja takiego kota nie jest dobrym pomysłem, ponieważ ona również przeżyje stres związany z utratą mięjsca i swojej grupy społecznej, w której żyła do czasu zabiegu. Gdyby coś niedobrego działo się w miejscu dotychczasowego bytowania kotów zalecałabym adopcję obydwu kotek do jednego domu.

Beata Leszczyńska, behawiorysta zwierzęcy COAPE

2017-04-05Pisze z pilnym pytaniem. Gdzie szukać przyczyny w załatwianiu się po za kuweta (dywan w salonie). Wykluczyliśmy kwestie zrowotne, zwirkowe, kuwetowe. Mam wrażenie ze zostaje tylko behawioralny problem. Kotka (3 lata wysterylizowana)raz się załatwiła na dywanie-miała inny żwirek i nie brylował się aż w końcu uświadomiła nam to zesikawszy się na dywan pod oknem. Przeczyscila i powrót do starego żwirku.apo dłuższym czasie znowu nasilała w tym samym miejscu. Znowu czyszczenie, przerwa3-4 dni i powrót z sikaniem. Kiedy nie załatwiała się na dywan normalnie robiła to w kuwecie. Przyglądaliśmy się jej i zawsze robiła to w spokojny normalny sposób bez oznak stresu.Nie mamy innych zwierząt a ona jest niewychodzaca.Jeden dywan już wyrzuciliśmy. Kupiliśmy następny bo myśleliśmy ze może ciagle czuła ten zapach i po kilku dniach wracała do tego miejsca. Ale niestety po 4 dniach nadikala na nowy dywan również.panele na podłodze tez czyszczone.nie wiem co robić. Mieszkamy w Anglii.
gość serwisu

Mogło się faktycznie rozpocząć od zmiany żwirku i manifestacji, że ten nowy nie jest ok. Potem zachowanie prawdopodobnie szybko się utrwaliło i mamy problem. Jeśli dodatkowo występuje jakiś czynnik generujący stres (np. inne koty w okolicy lub długa nieobecność domowników) to mamy poważny problem. Trochę za mało mam informacji, ale spróbujcie Państwo suplementować kotkę preparatami podnoszącymi nastrój – do nabycia u lekarza wet. i wprowadźcie do jej rutyny dnia trochę urozmaicenia – krótkie i częste zabawy łowieckie, może jakieś zmiany środowiskowe – nowe drapaki, osiatkowanie balkonu itp. Jeśli to nie pomoże szukajcie behawiorysty, który pomoże rozwiązać problem. Dobrym rozwiązaniem jest też spryskiwanie posikanych miejsc preparatami zawierającymi efektywne mikroorganizmy. Więcej na ten temat można poczytać na mojej stronie w zakładce Efektywne Mikroorganizmy.

Beata Leszczyńska, behawiorysta zwierzęcy COAPE

2017-04-05W domu mam dwie kotki i kota. Mam problem z moją jedną, kotką ponieważ nie daje mi w nocy spać. Chodzi i miauczy po całym mieszkaniu, a prawie całe dnie przesypia, choć bawię się z nią i dla samej chęci bawi się również z kotkiem. Z tamtymi kotkami nie mam takiego problemu.
gość serwisu

Mam trochę za mało informacji, żeby coś konkretnego podpowiedzieć. Powodów takiego zachowania może być wiele, od naturalnej aktywności kota (koty śpią w dzień a polują w nocy) po jakiś  czynnik stresogenny. Nie wiem czy kotka jest sterylizowana, nie wiem jak długo przebywa w domu bez obecności ludzi, nie wiem na czym polegają zabawy Pani z kotką i zabawy między kotami. Bez szczegółowego opisu niewiele mogę zdziałać. Na pewno można podawać suplementy podnoszące nastrój (pod nadzorem lekarza wet.) i proponować jej częste a krótkie zabawy imitujące polowanie. Gdyby to nie pomogło pozostaje zaproszenie do domu behawiorysty, który ustali plan działania.

Beata Leszczyńska, behawiorysta zwierzęcy COAPE

2017-04-02Od niedawna jestem szczęśliwą posiadaczką rocznej kotki Karmelki. Problem w tym że cały czas chowa się po kątach, boi się każdego odgłosu i nie wiemy jak możemy zachęcić ją do jedzenia i zabawy.
karmelka997

Często po znalezieniu się w nowym miejscu, koty potrzebują czasu, żeby poczuć się pewniej. W takich sytuacjach najważniejsze jest by niczego nie przyspieszać. Nie brać na ręce na siłę i nie głaskać za wszelką cenę. Ignorowanie kotki będzie tutaj pierwszą wskazówką. Powinna sama, we własnym tempie próbować penetrować środowisko i szukać z Panią kontaktu. W tedy można spróbować zachęcić ją zabawą (np. sznureczek z papierkiem). Niepokojący może być brak apetytu, ale i to powinno wkrótce przejść. Można zawsze podać suplementy diety działające przeciwlękowo, ale jeśli ona unika jedzenia, może to być trudne. Można też spróbować włączyć kocie feromony Feliway, ale wtedy ograniczamy wietrzenie mieszkania.

Beata Leszczyńska, behawiorysta zwierzęcy COAPE

2017-03-29Od 5 lat mam znalezionego kocurka Felka, od samego początku kotek miał charakter ,gdy coś było nie po jego myśli potrafił uszczypnąć lub ugryź. od trzech miesięcy ma drugiego kotka (Czarusia) który został poturbowany przez człowieka , został poddany operacji ponieważ miał poturbowaną miednicę, przez jakiś czas kotki były izolowane później powoli zaczęłam je do siebie przyzwyczajać . Był nawet moment że razem spały na jednej kanapie, niestety moja radość nie trwał długo. Od dwóch tygodni Felek rozładowuje swoją złość na chorym kotku lub na mnie. Gdy coś jest nie po jego myśli od razu go bije i warczy.Podawałam mu nawet zylkene teraz zakupiłam relaxer ale też to nic nie pomaga. Kilka dni podłączone były feromony ale kocia agresja wzrosła.u Felka. Sądziłam nawet że jest pobudzony gdyż rozpoczął się marzec. Czarek jest kotkiem spokojnym bawi się sam, bardzo lubi się przytulać.
gość serwisu

Niestety powodów takiego zachowania Felka może być kilka. Może to być ekscytacja wynikająca z pobudzenia hormonalnego (czy on jest kastrowany?), powodem może być np. sposób poruszania się Czarusia (czy po wypadku kot chodzi normalnie?) lub jakiś inny czynnik, który można znaleźć obserwując koty i przeprowadzając wnikliwy wywiad. Coś musiało się stać. Pytanie też brzmi jak długo podawała Pani Zylkene i Relaxer, bo efekty powinny pojawić się dopiero po trzech tygodniach. Jeśli kuracja trwała krócej, to nie mogła dać rezultatów. A może agresja pojawiła się po powrocie Czarusia od weterynarza? To bardzo częste zjawisko. Proszę wrócić do izolowania kotów, tak jakby zaczynała Pani od początku. Radzę nie rezygnować z suplementów, wprost przeciwnie proponuję zwiększyć dawkę ZYLKENE i Relaxera i podawać oba specyfiki. Proszę też uzbroić się w cierpliwość, bo to odkręcanie napięcia może trochę trwać. Może Pani po odseparowaniu kotów, wrócić do etapu podziału mieszkania za pomocą ekranu z siatki w drzwiach pomieszczenia w którym znajduje się jeden z nich i próbować inicjować zabawy po obu jej stronach, zmniejszając stopniowo dystans. Powodzenia!!

Beata Leszczyńska, behawiorysta zwierzęcy COAPE

2017-03-28Mamy problem z załatwiającymi się poza kuweta kotami. Kotki są 3, wszystkie około 10-letnie, wysterylizowane. Początkowo były 2- Sticzka- znaleziona na ulicy, porzucona przez matkę, słaba, chorowita, ale obecnie wyporowadzona, zdrowa. Mika przygarnięta jako dorosła, dogaduje się ze Sticzką i Kinia która doszła jako ostatnia i zdominowała gromadę. We wcześniejszym miejscu zamieszkania Kinia co prawda przeganiała Sticzkę ale sikanie poza kuwetą zdarzało się bardzo rzadko. Po przeprowadzce i wyjedździe części domowników urlop Staiczka zaczeła sikać na kanapę. Własciwie zrobiła z niej sobie kuwetę- wcześniej przed wyjazdem podobnie potraktowała fotel. Sticzka siedzi w kącie, widać że boi się Kini, a Kinia zapewne ją przegania częściej niż widzimy. Jak pomóc kotom? co zrobić żeby Kinia nie przeganiała Sticzki, a Sticzka przestała sikać poza kuwetą i nabrała pewności siebie?
gość serwisu

Bardzo często w ten sposób sygnalizowany jest stres. Najprawdopodobniej nawarstwienie bodźców stresujących (przeprowadzka, nowy kot, wyjazd części domowników) spowodowały obniżenie nastroju i kot zaczął załatwiać się poza kuwetą, co często się dzieje w takiej sytuacji. Radzę wprowadzić suplementy diety podnoszące nastrój i działające przeciwlękowo. Może to być Relaxer Kot  i Zylkene, Calmex . Ich działanie jednak pojawia się dopiero po około trzech tygodniach podawania a sama kuracja powinna trwać kilka miesięcy. W tym czasie też powinno się dostarczyć kotu niezbędnej rozrywki jaką jest zabawa łowiecka(opis w starszych postach), ale proszę na czas zabawy Kinię zamknąć  w innym pomieszczeniu, tak by kotka mogła SAMA brać udział w zabawie. Kinia też powinna bawić się dość często, by dać upust swoim emocjom. Proszę pamiętać o złotej maksymie CZĘSTO ALE KRÓTKO, tak powinniśmy się bawić z kotami. Jeśli takie postępowanie nie zmieni zachowania Sticzki, trzeba będzie rozważyć farmakoterapię.

Beata Leszczyńska, behawiorysta zwierzęcy COAPE

2017-03-27Mam problem, kot wchodzi na kolana i miauczy cały czas, nawet nie chce jeść i też miauczy, co to może oznaczać?
gość serwisu

Niestety nie potrafię Panu nic poradzić  mając tak szczątkową informację. Kot może być chory, znudzony, zestresowany, może mieć ruję lub chcieć wyjść etc. Brak apetytu niestety może być objawem dolegliwości lub choroby.

Beata Leszczyńska, behawiorysta zwierzęcy COAPE

2017-03-26Mam 3 letniego kotka(wykastrowany,) chciałabym wziąć drugiego kota, roczną kotkę(wysterylizowaną). Mój problem to to że mieszkam w kawalerce w której jedyne zamykane pomieszczenie to łazienka, chciała bym zapytać czy możliwe jest zapoznanie dwóch kotów beż możliwości ich izolowania w początkowym okresie?nie chciała bym żeby koty zrobiły sobie krzywdę lub czuły się nie komfortowo.Mój kotek nie ma kontaktu z innymi zwierzętami, ma raczej charakter dominujący, jest bardzo rozpieszczony,przy poznawaniu nowych ludzi najpierw się chowa, a później próbuję się zaprzyjaźnić.
gość serwisu

Pojawienie się nowego kota w domu bywa czasem sporym stresem dla rezydenta, który nie koniecznie musi być z tego faktu zadowolony. Mogą się pojawić zachowania agresywne i konieczny będzie podział terytorium. Co wtedy? Tak oczywiście być nie musi, ale jeśli Pani kot jest lękliwy, może również na nowego towarzysza źle zareagować i będzie Pani miała prawdziwy problem, bo co będzie się działo kiedy Pani wyjdzie do pracy? Czy jest Pani w stanie nadzorować zachowanie kotów cały czas i w razie konieczności pracować z nimi nad zmianą zachowania? Jeśli Pani kot, jak to Pani ujęła, ma charakter dominujący, to znaczy że już miał okazję zaprezentować to na innym kocie? Czy są to jakieś zachowania agresywne? Proponuję rozważyć decyzję o adopcji i Zastanowić się ponownie czy warunki i środowisko w jakim żyłyby koty gwarantuje im spokojne bytowanie.

Beata Leszczyńska, behawiorysta zwierzęcy COAPE

2017-03-21Przez 10 lat miałam dwa koty Marian teraz 14 lat i Niunia (też była w jego wieku ) w tym miesiącu po ciężkiej chorobie - odeszła .. Zapanował smutek i Marian też ciągle miauczy i chodzi po mieszkaniu - może jej szuka - chociaż nie "kochały " się ale mądrze mieszkały razem. Mnie tak że bardzo smutno za kotką - pomyślałam ,żeby adoptować nowego kociaczka - zawsze były dwa w moim domu . Tylko nie wiem jakiego mogła bym przynieść . Kotke czy kocurka , małego czy raczej starszego. Chcę kotka ze schroniska -niektóre z nich lubią kocie towarzystwo. Nie wiem jak postąpić aby nie zrobić więcej krzywdy niż pomocy . Marian jest moim zakochanym kotem - śpi zawsze przy mnie .Przychodzi po swoją dawke pieszczot - czy pozwoli nowemu kotkowi być z nami . Jak mam postąpić . Czy nowego kotka przynieść teraz - koteczka odeszła w zeszłym tygodniu , a może poczekać dłużej ...a może raczej już nie brać ... proszę o pomoc i rade
gość serwisu

Proszę pamiętać, że koty często wytwarzają silne więzi emocjonalne, zarówno z opiekunami, jak i z innymi kotami żyjącymi z nimi pod jednym dachem. Mimo, że jak sama Pani pisze, koty nie „kochały” się, to jednak poczucie straty jest duże. Koty nie zawsze okazują sobie uczucia w sposób wylewny, ale jak wspomniałam wcześniej, żyły obok siebie i to był pewien stan równowagi, która teraz jest zachwiana. Z mojego doświadczenia wynika, że nie zawsze wzięcie kolejnego kota jest równoznaczne z podniesieniem nastroju kota rezydenta. W większości przypadków oznacza to stres dla obydwu zwierząt i potencjalne kłopoty dla Pani. Dlatego byłabym tu bardzo ostrożna. Marian nie jest młodym kotem, żyje na swoim terytorium i może mieć olbrzymie kłopoty z akceptacją nowego zwierzaka w domu, bez względu na to czy będzie to młody czy starszy osobnik, chłopak czy dziewczyna. Proszę dać sobie i Marianowi trochę czasu, niech opadną emocje po stracie Niuni i za jakiś czas, gdyby Pani jednak była zdecydowana na adopcję nowego kotka, proszę poczytać moje wcześniejsze wpisy o sposobach wprowadzania nowego kota do domu, gdzie żyje już rezydent lub proszę napisać do mnie, a ja spróbuję coś podpowiedzieć. Tymczasem proszę zrobić wszystko, żeby Marian wrócił do równowagi, może Pani zapewnić mu więcej zabaw imitujących polowanie (częstych, lecz krótkich) – to zawsze podnosi nastrój, może Pani również podawać mu suplementy diety, takie jak Zylkene czy Relaxer Vet Plus.

Beata Leszczyńska, behawiorysta zwierzęcy COAPE