Koty.pl

Zapisz się
do serwisu

Obaszar logowania się do serwisu
Zachowanie

Zachowanie

Beata Leszczyńska – Behawiorysta praktykujący COAPE, członek Stowarzyszenia Trenerów i Behawiorystów COAPE, wykładowca na Kursie Dyplomowym. Specjalizuje się w problemach behawioralnych kotów. Jako jedna z pierwszych organizowała i prowadziła kocie przedszkola w Polsce. Współpracuje ze schroniskami dla bezdomnych zwierząt i fundacjami działającymi na rzecz dobrostanu zwierząt towarzyszących. Od 2009 roku prowadzi prywatną praktykę w Katowicach. Autorka i współautorka wielu tłumaczeń o tematyce zwierzęcej.  Część z nich jest dostępna na stronie www.hissteria.pl

 

2017-03-14Zwracam się z problemem z moim pupilem z którym borykam się od dłuższego czasu. Opiekuję się kotką tajską która niedawno skończyła 10 miesięcy. Jest ze mną od 8 tygodnia i jest bardzo przywiązana - śpi ze mną, towarzyszy mi w domu cały czas. Jest dobrze ułożona, nie atakuje ludzi, nie chodzi po stole (przynajmniej nie kiedy patrzę ;) ), korzysta z toalety. Z tym ostatnim mamy niestety problem od pewnego czasu. Zmieniłyśmy kuwetę na toaletę w 4 miesiącu życia i obyło się bez większych problemów. Niestety to się zmieniło. Od 3 miesięcy kotka robi na dywan. Co warto podkreślić, tylko siusiu, kupa ląduje w toalecie. Warto nadmienić, że od 4 miesięcy mam nową pracę przez co nie ma mnie tyle w domu co kiedyś. Kiedy wracam/jestem w domu to mój maluch bez problemu i siku i kupę robi do toalety. Tylko po powrocie zastaję takie przykre niespodzianki. Brak mi pomysłu na to jak ją z tego brzydkiego zwyczaju odciągnąć.
gość serwisu

Jeśli dobrze rozumiem, kotka załatwia się do ludzkiej toalety. Myślę, że powodem załamania treningu czystości jest Pani nieobecność. Lęk separacyjny to częsty problem u kotów. Tworzą one tak silną więź, że utrata opiekuna powoduje stres. Sikanie na dywan, którego faktura długo utrzymuje zapach moczu, a tym samym działa uspokajająco na kotkę (bo tak to działa, pachnie mną, więc jest ok), to dość częsta strategia w takich sytuacjach. Proponuję ustawienie normalnej kuwety w tym pokoju. Powinno zadziałać. Proszę się też zastanowić, jak w przyszłości, kiedy kotka będzie starsza lub w przypadku jakiejś fizycznej niedyspozycji czy dolegliwości, kiedy kotka nie będzie tak sprawna, będzie ona korzystać z ludzkiej toalety? Ten sposób załatwiania potrzeb fizjologicznych jest w całkowitej sprzeczności z naturalnymi zachowaniami kota dotyczącymi rytuału wydalania i wypróżniania.

Beata Leszczyńska, behawiorysta zwierzęcy COAPE

2017-03-11Bardzo proszę o pomoc której nikt do tej pory nie potrafił mi udzielić.Około dwóch miesięcy temu znalazłam kota -dorosłego, który został poturbowany przez człowieka, okazało się ze ma połamane kości biodrowe.Problem jednak tkwi w drugim kocie którego mam od około 5 lat (tez znaleziony malutki) Nie izolowałam obu kociąt od początku , dostawały to samo jedzonko w równych ilościach.Jednak Feluś (ten co jest dłużej)od tygodnia zaczął się rzucać na Czarusia(chorego), agresja staje się z dnia na dzień bardziej zauważalna.Warczy syczy oraz poluje na tego biedaka. Był moment że nawet razem spały na jednym łóżeczk.
gość serwisu

Nietety w świecie zwierząt empatia to rzadkie zjawisko. Raczej eliminuje się osobnika, który zachowuje się nietypowo, dziwacznie. Być może choroba Czarusia, niezbornośc ruchów, zapach (a nie zaczeło się to po wizycie u weterynarza?), nietypowe zachowanie wyzwalają w Felku agresję. Proponuję działać. Felek powinien zacząć często lecz krótko bawic się polując na papierek na sznurku, wędki etc. Ważny jest sukces, schwycenie. Zabawa trwa krótko, tyle ile polowanie w naturze. Czaruś jest wtedy w osobnym pokoju. Proponuję też niezwłocznie zacząć podawać Felkowi suplementy diety podnoszące nastrój. Zylkene i Relaxer Vet Plus (u weterynarza). Koniecznie jedno i drugie. Wysycenie powinno pojawić się po trzech tygodniach, a terapia powinna trwać minimum 2 miesiące. Może Pani też włączyć do kontaktu dyfuzor z kocimi feromonami Feliway. Dobrze byłoby też podzielić mieszkanie na strefy i separować koty, żeby nie utrwalać złego zachowania Felka. Może Pani zrobić siatkę na ramie wielkości framugi i w ten sposób oddzielać od siebie koty. Będą się widziały i słyszały a nie będzie dochodziło do ataków. Jeśli to nie pomoże proszę szukać behawiorysty i poprosić o wizytę. Czasami konieczna jest obserwacja kotów żeby je naprawdę dobrze zdiagnozować, ponieważ powód agresji może tkwić zupełnie gdzie indziej.

Beata Leszczyńska, behawiorysta zwierzęcy COAPE

2017-03-09Dręczy mnie jedno pytanie. Mianowicie: czy moja kotka mogła nagle zdziczeć? Lily ma około dziewięciu miesięcy. Zawsze była kochaną, milusią i tulaśną kotką. Przychodziła, by ją drapać, głośno mruczała. Wczorajszego wieczoru zabrałam ją na wycieczkę do mojej babci. Niestety - u niej w domu jakby oszalała. Nie dawała się dotknął, syczała na wszystkich i drapała. Tacie udało się ją złapać i wróciliśmy do domu, jednak boję się, że Lilcia nie będzie już taka, jak kiedyś. Wczoraj, po powrocie do domu, niby była spokojniejsza, lecz gdy ktoś się zbliżał uciekała i syczała. Rano przyszła do mnie na łózko i moge powiedzieć, że dzisiejszego dnia jest lepiej. Jest bardziej ufna i mniej płochliwa, lecz gdy biorę ją na ręce bądź głaszczę, burczy na mnie, a parę razy syknęła na mnie oraz dwa pozostałe koty. Gdy ją głaszcze, nawet nie mruczy, co jest do niej zupełnie niepodobne. Czy tak jej już zostanie> Czy wizyta u babci mogła wywrzeć na niej taką "traumę", że zdziczała?
taylorka

Kotka nie zdziczała, spokojnie, ale niestety przeżyła spory stres spowodowany wizytą w obcym miejscu. Koty to zwierzęta bardzo związane ze swoim terytorium i jego utrata ( a ona nie wiedziała, że to tylko odwiedziny) może wywołać niepokój, strach. Znalezienie się w obcym środowisku, nieznanym miejscu to na pewno powód do niepokoju. Koty niestety bardzo gwałtownie reagują w takich sytuacjach a stres utrzymuje się przez dłuższy czas. Proszę niczego nie robić na siłę. Nie brać na ręce, nie stosować pieszczot, żeby przekonać ją, że jest dobrze. Najlepszą terapią będą częste zabawy, trwające parę minut „łowy” (opis zabawy łowieckiej w starszych postach) ze schwyceniem zdobyczy i czas. Jeśli sytuacja się nie zmieni można zastosować suplementy diety podnoszące nastrój. Nie polecam podobnych wycieczek w przyszłości.

Beata Leszczyńska, behawiorysta zwierzęcy COAPE

2017-03-09Kot od niedawna zaczął wychodzić na dwór. Wypuszczany jest przez drzwi balkonowe. Gdy chce wyjść na dwór głośno miauczy i drapie w drzwi balkonu, gdy się go jednak nie wypuści, sika w pobliżu tych drzwi. Nawet gdy nie ma nas w domu. Obecnie nie wypuszczam go na dwó,r bo nie chce żeby nauczył się ze jak sika się w tym miejscu to zostanie wypuszczony. Nie wiem tylko czy to dobre rozwiązanie. Sprzątam ciągle cierpliwie, nie krzycząc na niego. Nie wiem jak poradzić sobie z tym problemem i bardzo proszę o pomoc.
gość serwisu

Najrozsądniej byłoby zamontować kotu klapkę-drzwiczki, żeby sam mógł wychodzić kiedy chce. Jeśli to niemożliwe, proszę spróbować wypuszczać go nie tylko przez drzwi balkonowe, żeby nie utrwalać przekonania, że tylko jedna droga prowadzi na zewnątrz i jeśli jest odcięta to tragedia. Państwa kot doświadczył tak dużej przyjemności z wychodzenia, że jej brak powoduje frustrację. By znaleźć ulgę, kot zaczął oddawać mocz, to dość częsta strategia. Proszę spróbować urozmaicić mu pobyt w domu. Częsta a krótka zabawa łowiecka ze schwyceniem (opis w starszych postach),piłeczki etc. mogą zmniejszyć frustrację. Jeśli to nie pomoże polecam suplementy diety zmniejszające niepokój i frustrację. Może to być Relaxer Kot lub Zylkene. Proponuję też spryskać miejsce gdzie kot się załatwiał preparatem z serii EM (efektywne mikroorganizmy). Doskonale niweluje zapach kociego moczu, a to też ważne, żeby kot nie wracał do utrwalonego rytuału. Można też w tym miejscu postawić dodatkową kuwetę.

Beata Leszczyńska, behawiorysta zwierzęcy COAPE

2017-03-08Kot gryzie podczas obcinania pazurków, jak oduczyć takiego zachowania???
gość serwisu

Koty nie lubią tego zabiegu. Jest on dla nich bardzo stresujący i wbrew ich naturze. Może Pani podkładać pod nos coś wyjątkowo pysznego i próbować w ten sposób odwracać kota uwagę. Oczywiście jeśli kot będzie chciał zjeść smakołyk, proszę mu pozwolić i w tym czasie obciąć pierwszy pazur. Tak to wygląda w teorii. W praktyce wiem, że to bardzo trudna czynność, ale proszę próbować. Można ten zabieg przeprowadzić u weterynarza. Proszę uważać przy obcinaniu, by nie uszkodzić nerwu w pazurze. Nie wolno ciąć zbyt krótko.

Beata Leszczyńska, behawiorysta zwierzęcy COAPE

2017-03-06Mam 7 miesieczną kotkę ze stwierdzoną przewleklą niewydolnością nerek. Niestety, po ropoznaniu chorby i podjęciu przez nas leczenia, nasza kotka zaczęła załatwiać się w wielu kątach naszego domu. Na razie problem dotyczy sikania. Nie wiem, jak mogę ten proces u niej zahamować. Jestem bezradna, ponieważ nie wiem, jak postąpić w takiej sytuacji, tym bardziej, że jest ona cały czas podczas leczenia, czyli kilka razy dziennie jest kłóta podskornie, aby ją nawodnić, ma założoną sondę do żołądka, dodatkowo karmię ją przez strzykawkę 3 razy dziennie mokrą karmą bezpośrednio do pyszczka. Stan ydrowia i samopoczucia jest o niebo lepszy niż 3 tyg. temu, ale problem sikania nie ynika, a wręcz się powieksza o nowe kąty w domu.
gość serwisu

Kotka zapewne złamała trening czystości z powodu złego samopoczucia. Z opisu widzę, że jej stan jest dość ciężki. W takiej sytuacji radzę podać suplement diety Zylkene lub nawet psychotropy, ale jak w sytuacji dokarmiania sondą to zrobić. Czy lekarze dają jej szanse na wyzdrowienie? Stres spowodowany fizycznym cierpieniem nie minie dopóki nie wycofamy czynników które go powodują. Myślę, że przed Panią niestety trudna decyzja. Myślę, że najbardziej bezinwazyjne byłyby feromony kocie Feliway, w postaci dyfuzora. Proszę spróbować. Trzymam kciuki za postępy w leczeniu i życzę powodzeniaJ

 

Beata Leszczyńska, behawiorysta zwierzęcy COAPE

2017-03-05Mam problem z moim kotem, zjada wszystkie kudły, jakie znajdzie, nie wiem jak to powstrzymać i czemu on to robi,boje się że to się zle skonczy, kiedyś tak nie robił.
gość serwisu

Jeśli dobrze rozumiem kot zjada sierść którą znajduje. Ale czy to jego sierść czy włosy ludzkie, czy sierść innego zwierzęcia? Jeśli to zachowanie pojawiło się niedawno, a wcześniej nie występowało, to trzeba się zastanowić czy nie jest to spaczone łaknienie, które jest problemem behawioralnym i pojawia się kiedy kot przeżywa stres. Tą drogą mogę tylko polecić wzmożoną czujność i sprzątanie obiektów, które zwierzę może zjeść. Proponuję jednak kontakt z behawiorystą i wnikliwą analizę zachowania kota, bo, jak Pani słusznie zauważyła, zachowanie jest niepokojące i może być niebezpieczne.

Beata Leszczyńska, behawiorysta zwierzęcy COAPE

2017-03-01Dlaczego mój kot jest bardzo nieufny i agresywny wobec obcych ludzi. Mój zwierzak to ośmiomiesięczna wysterylizowana kotka, wychowuje się teraz razem z dorosłym psem w domu bez małych dzieci.
gość serwisu

Powodów takiego zachowania może być wiele, trudno mi jednoznacznie stwierdzić dlaczego tak się dzieje bez wnikliwego wywiadu, obserwacji kota oraz jego środowiska, a co najważniejsze, bez obserwacji relacji kota i psa.  Agresja bywa często rezultatem stresu jaki zwierzę przeżywa i bywa, że obiekt ją wywołujący nie jest atakowany a zachowanie agresywne jest przekierowywanie na kogoś innego. Powodem może być też strach przed obcymi ludźmi. Obawiam się, że tą drogą nie rozwiążemy Pańskiego problemu. Jedynym dobrym rozwiązaniem jest wizyta behawiorysty w domu.

Beata Leszczyńska, behawiorysta zwierzęcy COAPE

2017-03-01Moja kotka oddaje mocz w czasie rujki na naszą pościel. To dopiero jej druga rujka. Jest kotem niewychodzącym.
gość serwisu

To bardzo częste zachowanie w czasie rui. Kotki bywają pobudzone, obolałe i bywa, że oddają mocz poza kuwetą. Łóżko pachnące opiekunami, miękkie i gwarantujące długotrwałe utrzymanie zapachu moczu, jest do tego idealnym miejscem. Sterylizacja często kończy ten problem, jednak pamiętać należy, że trzeba przestrzegać zasady, iż sterylizacja powinna mieć miejsce po minimum dwóch miesiącach od rui.

Beata Leszczyńska, behawiorysta zwierzęcy COAPE

2017-02-22Od jakichś 5 dni mam 9 letniego kocura. Wzięłam go od rodziny gdzie nie mógł być. Kłopot jest tego typu że kot nie toleruje nowych osobników. Nie można koło niego przejść, gdyż zaczyna gryźć i drapać pazurami. On natomiast w domu czuje się bardzo swobodnie . Potrafi przejść koło człowieka gdy na przykład siedzi i być naprawdę blisko wtedy nie gryzie nie atakuje. Nie da się na dobrą sprawę w ogóle pogłaskać. Ja wiem że to już jest dorosły kot ze swoimi przyzwyczajeniami,ale nie może być tak że kot terroryzuje swoim zachowaniem cały dom tym bardziej że nikt go nie prowokuje do takiego zachowania.Proszę o pomoc i proszę mi powiedzieć jak mam z kotem postępować,aby zaczął ufać domownikom i zaczął przychodzić do nas.
Magda2554

Zachowanie, które Pani opisała może być wynikiem stresu jaki przeżywa zwierzę. Przez dziewięć lat miał dom i ludzi do których się przyzwyczaił i nagle wszystko stracił. Kot może odbierać poruszających się ludzi jako zagrożenie. Proszę zakupić u lekarza weterynarii Relaxer Wet Plus lub Relaxer Kot oraz Zylkene. To suplementy diety podnoszące nastrój i działające przeciwlękowo. Rezultaty powinny pojawić się po trzech tygodniach. Oprócz tego, powinna Pani bawić się z kotem. Potrzebna będzie najprostsza zabawka czyli sznurek z papierkiem (zero kosztów J) i zabawa łowiecka (opis w starszych postach) prowadzona kilka razy dziennie, krótko, ze schwyceniem. Można też trochę urozmaicić otoczenie i dostarczyć kotu bezpiecznych kryjówek w postaci zwykłych kartonów rozstawionych w mieszkaniu. Kot powinien mieć kilka miejsc w których mógłby się ukryć, również na wyższych półkach. Proszę na siłę nie próbować mu udowodnić, że dotyk i pieszczoty są ok i że „ludzka racja”  musi być na wierzchu. Trochę czasu, cierpliwości i współczuciaJ, ten kot stracił wszystko co znał i nie wie czego się spodziewać. Spokojne ruchy i spokojny ton głosu pomoże wszystkim opanować emocje. 

Beata Leszczyńska, behawiorysta zwierzęcy COAPE