Koty.pl

Zapisz się
do serwisu

Obaszar logowania się do serwisu
Zachowanie

Zachowanie

Beata Leszczyńska – Behawiorysta praktykujący COAPE, członek Stowarzyszenia Trenerów i Behawiorystów COAPE, wykładowca na Kursie Dyplomowym. Specjalizuje się w problemach behawioralnych kotów. Jako jedna z pierwszych organizowała i prowadziła kocie przedszkola w Polsce. Współpracuje ze schroniskami dla bezdomnych zwierząt i fundacjami działającymi na rzecz dobrostanu zwierząt towarzyszących. Od 2009 roku prowadzi prywatną praktykę w Katowicach. Autorka i współautorka wielu tłumaczeń o tematyce zwierzęcej.  Część z nich jest dostępna na stronie www.hissteria.pl

 

2017-03-06Mam 7 miesieczną kotkę ze stwierdzoną przewleklą niewydolnością nerek. Niestety, po ropoznaniu chorby i podjęciu przez nas leczenia, nasza kotka zaczęła załatwiać się w wielu kątach naszego domu. Na razie problem dotyczy sikania. Nie wiem, jak mogę ten proces u niej zahamować. Jestem bezradna, ponieważ nie wiem, jak postąpić w takiej sytuacji, tym bardziej, że jest ona cały czas podczas leczenia, czyli kilka razy dziennie jest kłóta podskornie, aby ją nawodnić, ma założoną sondę do żołądka, dodatkowo karmię ją przez strzykawkę 3 razy dziennie mokrą karmą bezpośrednio do pyszczka. Stan ydrowia i samopoczucia jest o niebo lepszy niż 3 tyg. temu, ale problem sikania nie ynika, a wręcz się powieksza o nowe kąty w domu.
gość serwisu

Kotka zapewne złamała trening czystości z powodu złego samopoczucia. Z opisu widzę, że jej stan jest dość ciężki. W takiej sytuacji radzę podać suplement diety Zylkene lub nawet psychotropy, ale jak w sytuacji dokarmiania sondą to zrobić. Czy lekarze dają jej szanse na wyzdrowienie? Stres spowodowany fizycznym cierpieniem nie minie dopóki nie wycofamy czynników które go powodują. Myślę, że przed Panią niestety trudna decyzja. Myślę, że najbardziej bezinwazyjne byłyby feromony kocie Feliway, w postaci dyfuzora. Proszę spróbować. Trzymam kciuki za postępy w leczeniu i życzę powodzeniaJ

 

Beata Leszczyńska, behawiorysta zwierzęcy COAPE

2017-03-05Mam problem z moim kotem, zjada wszystkie kudły, jakie znajdzie, nie wiem jak to powstrzymać i czemu on to robi,boje się że to się zle skonczy, kiedyś tak nie robił.
gość serwisu

Jeśli dobrze rozumiem kot zjada sierść którą znajduje. Ale czy to jego sierść czy włosy ludzkie, czy sierść innego zwierzęcia? Jeśli to zachowanie pojawiło się niedawno, a wcześniej nie występowało, to trzeba się zastanowić czy nie jest to spaczone łaknienie, które jest problemem behawioralnym i pojawia się kiedy kot przeżywa stres. Tą drogą mogę tylko polecić wzmożoną czujność i sprzątanie obiektów, które zwierzę może zjeść. Proponuję jednak kontakt z behawiorystą i wnikliwą analizę zachowania kota, bo, jak Pani słusznie zauważyła, zachowanie jest niepokojące i może być niebezpieczne.

Beata Leszczyńska, behawiorysta zwierzęcy COAPE

2017-03-01Dlaczego mój kot jest bardzo nieufny i agresywny wobec obcych ludzi. Mój zwierzak to ośmiomiesięczna wysterylizowana kotka, wychowuje się teraz razem z dorosłym psem w domu bez małych dzieci.
gość serwisu

Powodów takiego zachowania może być wiele, trudno mi jednoznacznie stwierdzić dlaczego tak się dzieje bez wnikliwego wywiadu, obserwacji kota oraz jego środowiska, a co najważniejsze, bez obserwacji relacji kota i psa.  Agresja bywa często rezultatem stresu jaki zwierzę przeżywa i bywa, że obiekt ją wywołujący nie jest atakowany a zachowanie agresywne jest przekierowywanie na kogoś innego. Powodem może być też strach przed obcymi ludźmi. Obawiam się, że tą drogą nie rozwiążemy Pańskiego problemu. Jedynym dobrym rozwiązaniem jest wizyta behawiorysty w domu.

Beata Leszczyńska, behawiorysta zwierzęcy COAPE

2017-03-01Moja kotka oddaje mocz w czasie rujki na naszą pościel. To dopiero jej druga rujka. Jest kotem niewychodzącym.
gość serwisu

To bardzo częste zachowanie w czasie rui. Kotki bywają pobudzone, obolałe i bywa, że oddają mocz poza kuwetą. Łóżko pachnące opiekunami, miękkie i gwarantujące długotrwałe utrzymanie zapachu moczu, jest do tego idealnym miejscem. Sterylizacja często kończy ten problem, jednak pamiętać należy, że trzeba przestrzegać zasady, iż sterylizacja powinna mieć miejsce po minimum dwóch miesiącach od rui.

Beata Leszczyńska, behawiorysta zwierzęcy COAPE

2017-02-22Od jakichś 5 dni mam 9 letniego kocura. Wzięłam go od rodziny gdzie nie mógł być. Kłopot jest tego typu że kot nie toleruje nowych osobników. Nie można koło niego przejść, gdyż zaczyna gryźć i drapać pazurami. On natomiast w domu czuje się bardzo swobodnie . Potrafi przejść koło człowieka gdy na przykład siedzi i być naprawdę blisko wtedy nie gryzie nie atakuje. Nie da się na dobrą sprawę w ogóle pogłaskać. Ja wiem że to już jest dorosły kot ze swoimi przyzwyczajeniami,ale nie może być tak że kot terroryzuje swoim zachowaniem cały dom tym bardziej że nikt go nie prowokuje do takiego zachowania.Proszę o pomoc i proszę mi powiedzieć jak mam z kotem postępować,aby zaczął ufać domownikom i zaczął przychodzić do nas.
Magda2554

Zachowanie, które Pani opisała może być wynikiem stresu jaki przeżywa zwierzę. Przez dziewięć lat miał dom i ludzi do których się przyzwyczaił i nagle wszystko stracił. Kot może odbierać poruszających się ludzi jako zagrożenie. Proszę zakupić u lekarza weterynarii Relaxer Wet Plus lub Relaxer Kot oraz Zylkene. To suplementy diety podnoszące nastrój i działające przeciwlękowo. Rezultaty powinny pojawić się po trzech tygodniach. Oprócz tego, powinna Pani bawić się z kotem. Potrzebna będzie najprostsza zabawka czyli sznurek z papierkiem (zero kosztów J) i zabawa łowiecka (opis w starszych postach) prowadzona kilka razy dziennie, krótko, ze schwyceniem. Można też trochę urozmaicić otoczenie i dostarczyć kotu bezpiecznych kryjówek w postaci zwykłych kartonów rozstawionych w mieszkaniu. Kot powinien mieć kilka miejsc w których mógłby się ukryć, również na wyższych półkach. Proszę na siłę nie próbować mu udowodnić, że dotyk i pieszczoty są ok i że „ludzka racja”  musi być na wierzchu. Trochę czasu, cierpliwości i współczuciaJ, ten kot stracił wszystko co znał i nie wie czego się spodziewać. Spokojne ruchy i spokojny ton głosu pomoże wszystkim opanować emocje. 

Beata Leszczyńska, behawiorysta zwierzęcy COAPE

2017-02-13Kot zrzuca kwiatki Co robić? Mam dorosłego kota który gdy che wyjść z domu drapie w drzwi balkonowe i tym sygnalizuje, że chce wyjść lub wejść. Czasem gdy nie ma go długo (cały dzień lub dłużej) potrafi przyjść nawet dobrze się nie naje i za 5 czy 10 minut chce wyjść z powrotem na dwór. A gdy go nie wypuszczam jak zwykle od razu to wchodzi na parapet i zrzuca kwiatki. Dlaczego tak się zachowuje? I jak go od tego oduczyć?
gość serwisu

Rozumiem, że to kot wychodzący i przebywanie poza domem sprawia mu dużą przyjemność. Nie dziwi mnie więc fakt, że kiedy nie otrzymuje możliwości realizowania tej przyjemności frustruje się i pokazuje to, zwracając na siebie uwagę, zrzucając kwiatki. Pewnie Państwa reakcją jest szybkie otwarcie drzwi balkonowych…W ten sposób zwierzę uczy się jak osiągać cel. Żeby oduczyć takiego zachowania, trzeba je ignorować. Powinni Państwo zastąpić kwiatki na przykład niewielkimi kartonikami i po prostu nie zwracać uwagi na kota, kiedy przystąpi do „akcji”. Jednak, żeby go nie frustrować ograniczeniami, proponuję wprowadzić mu kilka sesji zabaw łowieckich, które powinny być krótkie i kończyć się sukcesem (szczegółowy opis w starszych postach). Im atrakcyjniej będzie w domu, tym częściej i dłużej kot będzie chciał w nim przebywać.

Beata Leszczyńska, behawiorysta zwierzęcy COAPE

2017-02-11Od ponad miesiąca mamy w domu dwie kotki adopciaki, jedna zwykła polska ruda, druga kotka syberyjska, obie są wysterylizowane i suczkę która jest u nas 0d 5 lat, a problem w tym, że od jakiegoś czasu ruda kotka siusia nam w pokoju na dywan, ma kuwetę w łazience do której tez chodzi załatwiać swoje potrzeby. To siusianie dla nas jest sporym problemem bo dywan to gruby kożuch wełniany, co możemy zrobić by ruda Kicia przestała nam siusiać? Pomocy!
gość serwisu

Zawsze w przypadku posikujących kotów należy wykonać podstawowe badania, żeby ustalić czy nie mamy do czynienia z chorym kotem, którego musimy leczyć. Jeśli zdrowotnie jest ok to znaczy, że ruda kotka przeżywa jakiś stres. Przyczyną stresu mogą być relacje między kotkami lub między nią a psem, przyczyna może leżeć w środowisku – coś ją stresuje w tym domu, przyczyną może być również zmiana, jaka ją dotknęła. Dlatego bez szczegółów i bez obejrzenia kota trudno mi wyrokować. Zawsze należy również czyścić kuwety na bieżąco, a nie raz na kilka dni, a w przypadku dwóch kotów należy im zapewnić przynajmniej 2 lub 3 kuwety i to w różnych częściach mieszkania. Może Pani suplementować kotkę preparatami podnoszącymi nastrój (np. Zylkene) i relaksować ją zabawą imitującą polowanie. Musicie Państwo również regularnie czyścić posikanie miejsca, no. Preparatami zawierającymi efektywne mikroorganizmy, a jeśli to nie pomoże pozostaje zaprosić behawiorystę, który na miejscu ustali przyczynę tego zachowania i zaproponuje rozwoiązanie.

Beata Leszczyńska, behawiorysta zwierzęcy COAPE

2017-02-04Mam kotkę adoptowaną w wieku 4 miesięcy. Nie znam jej przeszłości, bo jest to sierota znaleziona przy drodze przy martwej matce. Jest z nami już od ponad roku, ale odkąd zmieniliśmy miejsce zamieszkania zauważyłam u niej agresywne zachowania. Kilka razy zdarzyło jej się skoczyć mi z pazurkami do twarzy kiedy spalam. Z reguły zignorowanie jej i przykrycie twarzy kołdrą pomagało. Uważam, że była to jedynie potrzeba zwrócenia na siebie uwagi. Jednak ostatnio zauważyliśmy, że jest bardzo wyczulona na krzyk.Dzisiaj podczas "wygłupów" między mną a bratem kotka rzuciła mu się do twarzy i dosyć mocno go podrapała. Była w dość dalekiej odległości od mojego brata i nie mogła czuć się zagrożona. Po prostu pobiegła do niego i go 'zaatakowała'. I wiem, że jedenastolatek jest już na tyle rozumny, że powinien rozumieć, że nie powinien zachowywać się głośno i nieobliczalnie w towarzystwie kota, jednak takie zachowanie wydaje się niebezpieczne dla domowników i gości.
gość serwisu

oty źle znoszą zmiany. Państwa kotka najprawdopodobniej niestety nie poradziła sobie z utratą dotychczasowego terytorium (a to dla kota BARDZO ważna sprawa) i jej emocje uległy rozchwianiu. Pojawiła się najprawdopodobniej irytacja i  być może obawa, które doprowadziły do wzrostu agresji i obniżenia progu reakcji. Mówiąc potocznie, to co zdrowemu kotu (lub człowiekowi) jest obojętne u niej budzi nadmierną reakcję. W związku z tym, głośne, gwałtowne zachowanie dzieci mogło ją przerazić do tego stopnia, że w jedyny znany sobie sposób, postanowiła je przerwać. Proponuję jak najszybciej zacząć podawać kotce suplementy diety Zylkene i/lub Relaxer Kot (jeden i drugi smaczne dla kotów, nie trzeba podawać na siłę). One pomogą jej dojść do równowagi. Terapię powinni Państwo kontynuować przez około dwa miesiące, ponieważ te preparaty nie działają natychmiastowo, efekty przychodzą czasem dopiero po dwóch, trzech tygodniach stosowania. Powinniście Państwo zapewnić kotce spokojne miejsce wypoczynku, możliwie w ustronnym miejscu, gdzie nie będzie brać udziału w zabawach dzieci. Kotka powinna natomiast, kilka razy dziennie przeprowadzić udane polowanie, czyli bawić się zabawkami lub zwykłym sznureczkiem z papierkiem, tak jakby polowała na zdobycz (opis zabawy łowieckiej w starszych postach). Ważne by zabawy te były krótkie, częste i kończyły się sukcesem, czyli schwyceniem zdobyczy.

Beata Leszczyńska, behawiorysta zwierzęcy COAPE

2017-02-04Mieszkam na wsi i mam trzy koty,do tej pory wypuszczałem je na dwór codziennie po południu na dwie, trzy godziny, czasami na dłużej, jednak mam dosyć zamartwiania się za każdym razem czy wrócą i postanowiłem ich więcej nie wypuszczać, mieszkam przy ulicy i straciłem już trzy koty, zostały potrącone bądź rozjechane. Proszę mi podpowiedzieć, jak w miarę łagodnie przejść przez etap oduczenia moich pupili od wychodzenia i czy jest to dobry pomysł?
gość serwisu

To zawsze jest dylemat, czy wypuścić kota i wtedy będzie miał szczęśliwe, lecz krótkie życie, czy nie wypuszczać i mieć go pod kontrolą, a wtedy może przeżywać frustrację. Ja jestem zwolenniczką kontrolowania naszych pupili i nienarażania ich na wypadki komunikacyjne. Możemy to robić ucząc je chodzenia na smyczy, ale to trudne w przypadku dorosłych kotów, lub budując im wolierę, jeśli mamy na to warunki. Duża, bezpieczna woliera powinna rozwiązać problem, będzie miał Pan koty pod kontrolą, a one nie utracą całkowicie przyjemności z przebywania poza domem. Oprócz tego musi Pan również zadbać o uczynienie domu bardziej atrakcyjnym. Można to robić przez osiatkowanie okien lub balkonu, dodanie półek, gdzie koty mogą wchodzić, obserwować otoczenie i odpoczywać, przez przynoszenie do domu kartonów, które zawsze są atrakcyjne dla kotów i przez zachęcanie ich do imitacji polowania, czyli zabawy łowieckiej, którą opisywałam w wielu wcześniejszych postach. Częste lecz krótkie zabawy uczynią dom ciekawym dla nich miejscem, koty będą czekać na swoją porcję zabawy. Na okres przejściowy może Pan również pomyśleć o jakimś suplemencie diety, który pomoże im przetrwać ten okres (krople Bacha, Zylkene czy Relaxer Vet Plus).

Beata Leszczyńska, behawiorysta zwierzęcy COAPE

2017-02-01Posiadam kota wiek 5 miesięcy dodam że jest kotem nie wychodzącym :) jest uroczy i kochany ale zauważyłam że już próbuje znaczyć teraz czyli podnosi ogonek i wymachuje pupą na nowe miejsca :( On jest ślicznym i rasowym kotkiem i z tego powodu nie chciałabym go kastrować ponieważ wiąże z nim plany. Czy są może jakieś inne sposoby żeby go od tego oduczyć? Wiem że taka jest jego natura ale może dało by się coś zrobić aby uniknąć kastracji?
monika2702

Niewiele można tutaj poradzić. To faktycznie naturalny instynkt. Proszę zapewnić kotu kilka urozmaiconych powierzchni do drapania, ono pełni podobną funkcję, czyli znakowania terenu. Proszę również unikać intensywnych zapachów. Wszelkie A-psiki, odświeżacze powietrza, płyny zapachowe i neutralizatory zapachów mogą jeszcze nasilić problem.