Koty.pl

Zapisz się
do serwisu

Obaszar logowania się do serwisu

Kocia białaczka wirusowa (FeLV)

13-05-2011

fot. olkapril

Białaczka wirusowa (FeLV)

Wirus białaczki kotów (FeLV - Feline Leukemia Virus) należy do rodziny retrowirusów. Może trwać w stanie nieaktywnym "uśpienia" przez wiele miesięcy a nawet lat. Może ale nie musi uaktywnić się, powodując chorobę, która jest przewklekła i nieuleczalna.
Wirus białaczki kotów jest niebezpieczny TYLKO dla kotowatych. Jest niegroźny dla ludzi, psów i innych zwierząt, gdyż nie ulegają zarażeniu.
U każdego kota zalecane jest wykonanie testu na obecność wirusa białaczki, bez względu na jego stan zdrowotny. Testy FeLV/FIV są powszechną praktyką w hodowlach kotów (kupując kota zwróćmy uwagę, czy jest informacja o negatywnych wynikach testów FeLV/FIV), a także w wielu fundacjach i grupach zajmujących się adopcjami kotów.

Białaczka kotów jest chorobą zakaźną, zaleca się szczepienie profilaktyczne kotów mających styczność z innymi kotami czyli np. w schroniskach, azylach, także kotów wychodzących i kotów wystawowych. UWAGA: zawsze należy przez zaszczepieniem przeciw białacze wykonać test w kierunku białaczki, gdyż zaszczepienie kota który już jest nosicielem wirusa może zaindukować objawową białaczkę. Ważne też, by wybierać szczepionki bezpieczne i niepowodujące ew. mięsaka - czyli np. Purewax, droższy, ale bezpieczniejszy dla kotów.

Wirus białaczki przenosi się najczęściej z krwią, śliną i płynami ustrojowymi - podczas walk kotów (szczególnie koty wolno żyjące), także podczas kopulacji. Możliwe jest zarażenie podczas pielęgnacji, wylizywania się nawzajem kotów, dlatego często nazywa się wirus FeLV wirusem miłości. Kocięta zarażają się od matki przez macicę, podczas porodu lub wraz z mlekiem matki.

Zarażony kot wydala wirusa także z kałem, moczem, mlekiem czy łzami. Wspólna miska, kuweta czy transporter mogą również spowodować zakażenie - ale z racji szybkiego ginięcia wirusa na powietrzu (w ciągu kilku minut), nie są to częste przypadki.

FeLV jest wirusem wrażliwym na czynniki środowiska, takie jak wysoka lub niska temperatura, promienie słoneczne, detergenty czy wysychanie. Poza kocim organizmem przeżywa kilka minut. By się zarazić, koty muszą mieć ze sobą bezpośredni i długotrwały kontakt – kot chory lub nosiciel z kotem zdrowym – gdyż potrzebna jest do tego duża ilość wirusów. Z tego właśnie powodu najczęściej chorują koty z dużych hodowli, schronisk czy stad żyjących wspólnie na wolności. Wirusa nie można przynieść do domu na butach, ubraniu czy innych rzeczach, nawet jeśli miały wcześniej kontakt z chorym kotem lub z nosicielem.

Wirus białaczki kociej może spowodować takie choroby, jak immunosupresja (silne osłabienie odporności), anemia, zapalenie stawów i nerek, choroby układu rozrodczego i nerwowego oraz choroby nowotworowe.

Po zakażeniu wirus zaczyna się namnażać w organizmie kota. W ciągu 2-4 tygodni następuje ostra faza choroby, w której ogromna ilość wirusa znajduje się w krwi kota (stan ten nazywany jest wiremią). Jest to faza, którą bardzo trudno rozpoznać, gdyż odznacza się zazwyczaj lekką gorączką bądź pogorszeniem nastroju (głównie u małych kociąt, do 8 tygodnia życia). Zdrowie kota, który ma wiremię, zależy od jego wieku.


Testy w kierunku kociej białaczki

Najprostszym i najpowszechniejszym jest test ELISA z krwi kota. Wykonuje się go w przypadku adopcji nowego kota (przed przyniesieniem go do domu), jeśli istnieje podejrzenie o kontaktach z innym zarażonym kotem lub nawet, gdy był to szczepiony kot znajomych, na którym nie przeprowadzono testu (optymalnie minimum 28 dni od kontaktu), w przypadku pojawiających się objawów białaczki lub gdy test nie był nigdy wcześniej robiony.
Warto pamiętać, że zdarzają się wyniki testów fałszywie dodatnie. Dlatego po stwierdzeniu FeLV+ należy przeprowadzić bardziej szczegółowy test PCR - lekarz weterynarii pobiera próbkę krwi i przekazuje od badań do Laboklinu, specjalizującego się w diagnostyce genetycznej chorób zwierząt (bardzo szczegółowe badania ale i droższe niż ELISA). Jeśli wynik PCR w kierunku białaczki wyjdzie dodatni, należy uznać kota za nosiciela wirusa i podjąć leczenie. Obecnie najczęściej stosuje się leczenie interferonem, w dawkach i seriach ściśle określonych przez lekarza weterynarii. Najczęściej 2-3 serie. Po każdej serii powtarza się testy w kierunku białaczki, by stwierdzić, czy udało się zwalczyć chorobę.


Objawy białaczki wirusowej u kota

W wyniku białaczki koty najczęściej zapadają na niedokrwistość aplastyczną, której objawami jest chudnięcie zwierzaka. Kot staje się apatyczny, traci apetyt, powiększają się u niego węzły chłonne i występuje niewielka gorączka. Odwadnia się, przez co jego organizm słabnie i staje się podatny na różne infekcje, w skutek czego choruje na zapalenie dróg oddechowych, uszu, dziąseł czy przewodu pokarmowego. Może również dojść do powstaniu mięsaków limfatycznych (guzów nowotworowych) po podaniu niektórych szczepionek, powodujących wyniszczenie organizmu i zmiany nerwowe (nietrzymanie moczu, niedowład kończyn, trwałe rozszerzenie źrenic).
Białaczka objawowa jest chorobą nieuleczalną, z tego więc względu leczenie ma na celu jedynie poprawę samopoczucia i złagodzenie objawów. Należy przede wszystkim nawadniać zwierzę, zapobiegać i leczyć infekcje wtórne. Choremu kotu podaje się antybiotyki, leki przeciwbólowe i przeciwzapalne oraz poprawiające odporność i witaminy. Kotu trzeba zapewnić brak stresu, który jest największym sprzymierzeńcem wirusa białaczki, a ponadto odpowiednią dietę. Stosuje się też takie zabiegi pielęgnacyjne i zdrowotne jak u innych kotów (szczepienie przeciw wirusowemu zapaleniu nosa i tchawicy, kalciwirozie, panleukopenii), odrobaczenie, odpchlenie.

(Vetopedia)

Zapobieganie

Aby zapobiegać białaczce, należy wykonywać testy ELISA, które pozwolą wykryć koty będące źródłem zakażenia dla innych osobników. Potrzebne są również szczepienia ochronne. Kocięta szczepi się po raz pierwszy w wieku 8-12 tygodni, ponownie w odstępie 3-4 tygodni, kolejne szczepienia wykonywane są co rok. Kota dorosłego (przed wyjazdem lub kryciem) szczepi się również dwukrotnie w odstępie 3-4 tygodni (drugie szczepienie co najmniej 3 tygodnie przed planowanym kontaktem z innymi osobnikami). Należy jednak pamiętać, że żadna szczepionka nie powoduje 100% pewności przed chorobą i niektóre z nich mogą powodować mięsaka limfatycznego (szczególnie FEL-OV-wax "V" czyli z białaczką). Ze względu na to ostatnie koty, które stale przebywają w domu i nie mają kontaktu z innymi osobnikami oraz bez kontroli właściciela nie wychodzą na zewnątrz, nie powinny być szczepione.

Kota, u którego stwierdzono wirusa FeLV, który przeszedł kurację i u którego w kolejnych testach wyniki były ujemne, uznaje się za wyleczonego z białaczki wirusowej.

 Leczenie

Leczenie białaczki kotów jest długotrwałe i często nie przynosi spodziewanego efektu, chociaż jest pewna grupa kotów, u których przy wczesnym stadium można uzyskać całkowite wyleczenie. Celem leczenia jest podniesienie odporności zwierzęcia oraz zapewnienie mu jak najlepszego komfortu życia. Większość zakażonych kotów wykazuje przetrwałą wiremię już w czasie stawiania rozpoznania. Ale z drugiej strony warto podjąć trud leczenia, ponieważ bardzo wiele serologicznie dodatnich kotów przez wiele lat cieszy się dobrym zdrowiemi nie wykazuje żadnych objawów choroby.

W leczeniu można stosować leki przeciwwirusowe (np. AZT, interferon, paciorkowcowa proteina A), leki podnoszące odporność (np. Baypamune, Scanommune), leki przeciwnowotworowe (glikokortykosteroidy, winkrystyna, cyklofosfamid), preparaty witaminowe i inne.

Zalecenia dla właścicieli dodatnich serologicznie kotów
1. Unikać jakiegokolwiek stresu
2. Chory kot powinien przez cały czas przebywać w domu w celu zmniejszenia ryzyka wtórnych infekcji oraz zarażania innych kotów
3. W przypadku wystąpienia problemów zdrowotnych wskazujących na wystąpienie chorób wynikających z zakażenia FeLV - jak najszybciej udać się do prowadzącego lekarza weterynarii i wprowadzić agresywne leczenie

 



Rekomendacja

Oceń artykuł:

Wasza ocena: 4.0

Powiązane artykuły

wstecz

Komentarze

Musisz się zalogować aby dodać komentarz

Opinii użytkowników: 1

  • 2011-05-13 21:14:48
    ~Iwona

    Bylam przerazona czytajac o tej chorobie tym bardziej ze 8-miesieczny kotek corki mial podejrzenie bialaczki,na szczescie w testach wyszlo ze nie ma bialaczki ani kociego Hiva.Tak sie ucieszylam ,jednak lekarz podejrzewa jeszcze jedna grozna chorobe Zakazne Zapalenie Otrzewnej .Nigdy o takiej chorobie u kotow nie slyszalam(a moj ostatni kot dozyl 18 lat bez chorob)dopiero dzis przeczytalam jaka to powazna i grozna choroba.Wierze ze cudny kotek corki nie jest zakazony ta choroba i wyzdrowieje.Bardzo sie ciesze ze piszecie takie artykuly .