26.08.2008

Kot by się uśmiał

author-avatar.svg

Koty.pl

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Czy koty mają poczucie humoru? Czy śmiałyby się z żartów na własny temat? Tego nie wiemy, ale jesteśmy pewni, że Wy uśmiechniecie się czytając kocie dowcipy.

kot Garfield

fot. Shutterstock

Mały kotek wraca ze szkoły. Mama pyta go, czy był grzeczny.
– Miau, miau!- odpowiada kotek.
– A jak ci poszła lekcja języka obcego?
– Hau, hau!

Na lekcji biologii nauczycielka pyta:
– Kto wymieni cztery zwierzęta z rodziny kotów?
Jasio:
– Kocur, kocica i dwoje kociąt!

Mama pyta Jasia:
– Gdzie podziały się rybki z akwarium?
– Nie wiem, mamo, zapytaj kota.

Jasio, idąc ulicą z mamą, zauważa kota i pyta:
– Mamo! Czy to kot, czy kotka?
– Kot. Nie widzisz, że ma wąsy?

Kot mówi do drugiego kota:
– Tak wytresowałem swego pana, że gdy tylko zamiauczę, daje mi whiskas.
– A u mnie jest na odwrót. Kiedy mój pan zamiauczy, to ja mu przynoszę whisky.

W szpitalu psychiatrycznym lekarz pyta pielęgniarkę:
– Siostro, jak się czuje pacjent, który uważa się za tygrysa?
– Znacznie lepiej. Obecnie uważa, że jest kotem i grzecznie pije mleko z miseczki.

Mama zwraca uwagę Jasiowi:
– Nie ciągnij kota za ogon! To go boli.
– Ja go tylko trzymam, on sam ciągnie!

Jak długo żyje mysz??
– To zależy od kota.

Żona pokazuje mężowi magazyn mody z najnowszymi strojami na zimę i mówi:
– Chciałabym mieć takie futro…
Na co mąż spoza gazety:
– To jedz whiskas.

Żona czyta książkę „Psychologia zwierząt”. W pewnej chwili zwraca się do męża:
– Tu jest napisane, że koty są okrutne, perfidne i zdradliwe. Czy to prawda?
– Tak, kiciu.

Na lekcji biologii nauczycielka mówi:
– Pamiętajcie dzieci, że nie wolno całować kotów ani piesków, bo mogą się w ten sposób przenosić różne groźne zarazki. A może któreś z was ma na to przykład?
Zgłasza się Jasio:
– Ja mam, proszę pani. Moja ciocia całowała kotka.
– I co?
– No i zdechł.

Mężczyzna postanowił pozbyć się kota. Zapakował go do koszyka i zaniósł kilka ulic dalej. Zadowolony, że pozbył się problemu, wraca do domu – kot już tam jest. Niezrażony na drugi dzień wywozi kota za miasto i szybciutko wraca do domu. W domu zastaje kota…. Myśli sobie: ,,Uparta zaraza”. Nazajutrz wywozi kota krętymi drogami 100 kilometrów od miasta. Po niedługim czasie dzwoni do domu:
– Jest kot? – pyta żonę.
– Jest.
– To dawaj go do telefonu, bo nie wiem, jak wrócić do domu…

Podziel się tym artykułem:

author-avatar.svg
Koty.pl

Koty.pl to portal tworzony przez specjalistów, ekspertów ale przede wszystkim przez miłośników zwierząt.

Koty i Psy - E-booki (1).png

Pobierz darmowy poradnik!

Zapisz się na newsletter i odbierz ebook „Poznaj całą prawdę o kotach” całkowicie za darmo

Zapisz się

REKLAMA zniknie za 10s

REKLAMA zniknie za 10s