Bawić się jak kot z myszką


To powiedzenie nabiera nowego znaczenia, gdy poznamy pewną niezwykłą parę...

To powiedzenie nabiera nowego znaczenia, gdy poznamy pewną niezwykłą parę…

Zwykło się uważać za oczywisty antagonizm mysz – kot. Kot to drapieżnik, poluje na myszy. Po złapaniu często „bawi się” żywym zwierzątkiem, póki go nie zamęczy. Potem zjada. Albo zostawia i odchodzi. Relacja jasno określona – myśliwy i ofiara.
A jednak nawet tu mogą być wyjątki.
Paul Mealey z Irlandii uchwycił na zdjęciach niezwykłe obrazy zabaw między swoim kotem i dziką myszą. Zabaw, w których celem nie była śmierć jednego ze zwierząt (czytaj myszy). Na myśl przychodzi jedno słowo – przyjaźń. Prawdziwa przyjaźń, która połączyła dwa gatunki, będące swoimi odwiecznymi antagonistami.
Paul uwiecznił prawie 20 minut zabawy. Na koniec myszka spokojnie odeszła do swoich mysich spraw, a Lala wróciła na posiłek do domu.
Koty potrafią zaskakiwać.