Jak przeżyć Boże Narodzenie z kotem i nie zwariować?

Boże Narodzenie to wyjątkowy czas także dla naszych pupili. Czeka na nich tyle intensywnych wrażeń, nowych przedmiotów (ach, te prezenty i choinka!), a także tłumy gości…

Jak przetrwać całe to zamieszanie, a także pomóc odnaleźć się w nim mruczkowi? Boże Narodzenie z kotem pod wieloma względami może stanowić pewne wyzwanie – jak sobie z tym poradzić, podpowiadamy poniżej.

Podkradanie ze stołu

Cóż, w ramach osobistej opowieści możemy opowiedzieć o kocie, który niepilnowany pożywił się kawałkami śledzia w occie, prosto ze stołu wigilijnego… Na szczęście skończyło się tylko na strachu. Pamiętaj, że mruczek z fascynacją patrzy na suto zastawiony blat! Postaraj się zapobiegać podkradaniu niekoniecznie dla niego zdrowych przysmaków (np. kutia, której składową jest mak, jest szczególnie niebezpieczna dla zdrowia futrzaka!). Co zatem zrobić?

  • Ten jeden, jedyny raz warto zrobić wyjątek – możesz złamać pory posiłków i nakarmić kota tuż przed wigilijną kolacją. Najedzony nie będzie miał aż takiej chęci na podgryzanie i podkradanie jedzenia przeznaczonego dla ludzi.
  • Uczul gości na to, by nie dokarmiali kota pod stołem, ponieważ nie służy to jego zdrowiu.
  • Świąteczny czas rozleniwia, ale poproś kogoś o pomoc i wspólnie, sprawnie sprzątnijcie talerze po kolacji czy obiedzie. Pozostawione resztki nie będą tak kusić pupila.

Choinka, czyli misja specjalna

Świąteczne drzewko to legenda, lub – jak kto woli – temat rzeka. Świętując Boże Narodzenie z kotem, nie sposób pominąć tego aspektu. Chodzą słuchy, że niektórzy przywiązują nawet choinkę do sufitu, aby zabiec kocim atakom. Oto, co możesz zrobić, by zminimalizować ryzyko i zyskać nieco więcej spokoju:

  • Dbaj o regularne, intensywne zabawy – od momentu, gdy choinka pojawi się w twoim domu, aż do chwili, gdy z niego zniknie. „Rozładowany” i wybawiony kot będzie miał wtedy mniejsze chęci do psot.
  • Kup słomkowe lub plastikowe ozdoby, są bezpieczniejsze. Przeznacz też choć jedną (nietłukącą się!) bombkę na kocie zabawy – istnieje szansa, że mruczek, turlając ją po całym domu, będzie nieco mniej zainteresowany do zrzucania po kolei wszystkiego, co zdobi świąteczne drzewko.
  • Zrezygnuj z włosa anielskiego – jest szczególnie niebezpieczny dla naszych futrzastych przyjaciół! Zjedzony, może zaczepić się wokół języka, a jednocześnie przesuwać dalej dzięki ruchom robaczkowym jelit, naprężać i przeciąć wnętrzności.
  • Wyłączaj lampki choinkowe na noc – niepilnowany kot może przegryźć podłączony do prądu kabel.
Boże Narodzenie z kotem
fot. Shutterstock

Goście, czyli zbyt wiele hałasu

To, co bawi nas – niekoniecznie bawi kota. Rodzina i przyjaciele, których zapraszamy na Święta sprawiają, że ten czas staje się wyjątkowy. Problem w tym, że mruczki wcale nie przepadają za tłumami ludzi, którzy plączą się po domu, a w dodatku nieźle hałasują. W skrajnych przypadkach takie nagłe zmiany w otoczeniu mogą skutkować kocim „buntem”, czyli na przykład załatwieniem potrzeb poza kuwetą. Dla większości pupili natomiast Święta to, ze względu na masę osób w naszym domu, dość stresujący czas. Zadbaj zawczasu o swojego mruczka. Oto, co możesz zrobić, by spędzić bez nerwów Boże Narodzenie z kotem:

  • Przygotuj ulubiony koci pokój, do którego goście (zwłaszcza dzieci – te potrafią dać mruczkowi niezły „wycisk”!) nie mają wstępu i ustaw tam posłanie. Zostaw uchylone drzwi – niech futrzak znajduje spokojny kąt i schronienie, ilekroć będzie miał dość wspólnego świętowania.
  • Wybaw pupila przed wizytą gości – dzięki temu będzie spokojniejszy, szybciej ułoży się do snu w cichym kącie i łatwiej zniesie cały wieczór.
  • Nie wahaj się grzecznie, acz stanowczo zauważyć, że kot nie jest zabawką. Masz prawo wymagać, by goście dostosowali się do twojej prośby. Zwłaszcza rodzice powinni egzekwować to także od swoich dzieci (jeśli te pojawią się w otoczeniu kota).

Prezenty świąteczne bywają niebezpieczne

Prezenty same w sobie na ogół nie stanowią zagrożenia, jednak ich opakowania – owszem! Uwaga zwłaszcza na tasiemki, wstążki i sznurki oplatające pudełka. Po rozpakowaniu mogą stanowić dla kota wyzwanie, ale ważne, by bawił się nimi pod nadzorem. Uwaga też na torebki, zwłaszcza te ze sztucznego tworzywa. W Święta nie przestaje obowiązywać zasada: obserwuj kota, który wsadza swój nosek (i głowę!) wszędzie. Najlepiej wyrzucaj lub odkładaj w miejsce niedostępne dla mruczka wszystkie opakowania po podarkach. Dzięki temu, w świątecznej gorączce, odpadnie ci choć jedno wyzwanie, czyli pilnowanie ciekawskiego kociego pyszczka.

Radosne Boże Narodzenie z kotem

A jak wygląda wasze Boże Narodzenie z kotem? Podzielcie się zdjęciami i waszymi sposobami na to, by nie zwariować z mruczkiem w ten świąteczny czas!

Autor: Marta Martyniak