Chanel – kocie oblicze władzy


Zwierzęta polityków to jeden z bardziej wdzięcznych tematów w mediach. Było głośno o Dorofieju premiera Rosji Władimira Miedwiedjewa, było o czarnym labradorze Putina, Koni, teraz ulubieńcem prasy stała się kotka brytyjska imieniem Chanel.

Zwierzęta polityków to jeden z bardziej wdzięcznych tematów w mediach. Było głośno o Dorofieju premiera Rosji Władimira Miedwiedjewa, było o czarnym labradorze Putina, Koni, teraz ulubieńcem prasy stała się kotka brytyjska imieniem Chanel, należąca do przywódcy Czeczenii, Ramzana Kadyrowa. Debiut medialny Chanel miał miejsce w ubiegły piątek, kiedy to zdjęcie zaspanej kotki w skórzanym transporterze, opublikowano na profilu Kadyrowa na portalu społecznościowym Instagram. Zdjęcie nosiło podpis „nasz ukochany kot Chanel”.

Kadyrow oskarżany jest o represje i powszechne naruszanie praw człowieka w Czeczenii, którym to oskarżeniom zaprzecza. KOnto na Instagram otworzył pod koniec ub. roku. Opublikował zdjęcia rodzinne, z oficjalnych spotkań a także z podróży i polowań na rzadkie białe tygrysy. Poprzez konto na portalu spolecznościowym Kadyrow chce również dotrzeć do większej liczby ludzi i połączyć naród ceczeński, jak sam mówi. Czyżby zdjęcia Chanel miały pokazać bardziej ludzkie oblicze dyktatora?