Szary kot leży na podłodze

Porady

Chcemy kota! Czy to takie proste?

Hurra! Udało się podjąć decyzję: chcemy kota! Jednak, czy tak łatwo przygarnąć pupila? Otóż niekoniecznie.

Zanim zagłębimy się w setki ogłoszeń i zaczniemy jeździć po schroniskach dla zwierząt, warto wcześniej przygotować się do procesu adopcji.

Dzwonię, dzwonię i nic…

Choć na różnych stronach zamieszczanych jest czasem kilkadziesiąt ogłoszeń dziennie, to nie znaczy, że już po pierwszym telefonie będziemy szczęśliwymi posiadaczami nowego domownika. W odpowiedzi na wiele ofert usłyszymy: „już nieaktualne” albo w ogóle nie uda nam się dodzwonić pod wskazany numer.

W takich poszukiwaniach potrzeba wiele cierpliwości. Czekaliśmy na kociego przyjaciela całe życie, na pewno wytrzymamy jeszcze kilka dni lub tygodni.

Kobieta obejmuje kota
fot. Shutterstock

Schroniska i domy tymczasowe

Poszukując kota, zróbmy sobie listę pobliskich schronisk dla zwierząt. Mają one najczęściej swoje strony internetowe i są aktywne w mediach społecznościowych. Możemy więc upatrzeć wymarzonego kotka jeszcze przed wizytą w placówce. Często zwierzęta ze schronisk rozlokowywane są też w domach tymczasowych.

Zwierzęta przebywające w schroniskach i domach tymczasowych to te, które szczególnie potrzebują naszej opieki. Porzucony przez poprzedniego właściciela kot, może stać się naszym najwierniejszym przyjacielem.

Po odnalezieniu i przewiezieniu do schroniska kociaki często wymagają leczenia i opieki weterynarza. Przed wizytą  w takim miejscu trzeba przygotować się na to, że widok, który zastaniemy niekoniecznie musi należeć do najmilszych, możemy spotkać tam cierpiące, wystraszone zwierzęta, które potrzebują czasu, żeby ponownie zaufać człowiekowi.

Dwa koty leżą w domu
fot. Shutterstock

Koty lubią towarzystwo

„Oddam tylko w dwupaku lub na dokocenie” – to hasło, które często możemy przeczytać w ogłoszeniach dotyczących kotów. Nie jest to wymysł schroniska, czy sposób właściciela, żeby za jednym zamachem „pozbyć się” jak największej ilości zwierząt. Zżyty ze swoim rodzeństwem lub kolegami kociak będzie tęsknił za towarzystwem, w takim przypadku drugie zwierzę to czynnik niezbędny.

Zdarzają się również samotnicy, więc nie martwmy się, jeśli nie możemy pozwolić sobie na więcej domowników, po prostu poszukajmy ogłoszenia, w którym nie ten warunek nie jest konieczny.

Rudy kot leży na zabawkach
fot. Shutterstock

Czy na pewno jesteśmy gotowi na kota?

Decyzja podjęta, wymarzony kot odnaleziony, ale czy nasze mieszkanie jest gotowe na nowego lokatora? Kotu nie wystarczą kolorowe zabawki i miseczki na jedzenie. Zwierzęciu trzeba zapewnić odpowiednie warunki do życia, ale przede wszystkim bezpieczeństwo.

Podstawą jest kuweta, nie musi od razu być najdroższa, zabudowana, czy przypominająca pałac. Wystarczy najprostsza, a nawet, na początku, taka właśnie sprawdzi się najlepiej. Podobnie żwirek – zbrylające, sylikonowe, barwione, pochłaniające zapach – to wszystko, żeby zaspokoić zachcianki ludzi, kotu będzie to obojętne.

Nie kupujmy od razu rocznego zapasu kociej karmy, nigdy nie wiadomo, czy nasz pupil polubi właśnie tę, którą dla niego wybraliśmy. W tym przypadku najczęściej decyduje przyzwyczajenie zwierzęcia. Najlepiej zapytajmy poprzedniego właściciela lub opiekuna ze schroniska, czym zajadał się nasz nowy pupil do tej pory.

Przyda się też transporter, żeby przewieźć kota do domu, a także na przyszłe podróże.

Kot wychodzi z biało-niebieskiego transporterka
fot. Shutterstock

Najlepszą zabawką dla kota często okazuje się zwykły sznurek, więc nie musimy od razu zasypywać mieszkania myszkami, piłeczkami, wędkami, czy innymi tego typu gadżetami. Choć oczywiście kupowanie zabawek nie jest żadnym błędem.

Miseczki na karmę i wodę postawmy w miejscu, które na długo posłuży jaką kącik do jedzenia, tak, żeby kot wiedział, gdzie zawsze może napełnić brzuszek. Warto pamiętać, aby miska z jedzeniem i wodą nie była stawiana w tym samym miejscu, gdyż w ten sposób można zniechęcić kota do picia.

I na koniec, choć to kwestia niezwykle ważna – zabezpieczenie mieszkania. Siatka na balkonie to podstawa, nawet, spadając z pierwszego piętra, nasz kot może zrobić sobie krzywdę lub zwyczajnie wystraszyć się i zgubić.

Podobnie jeśli chodzi o okna – uchylone są śmiertelnym zagrożeniem szczególnie dla małych kociaków, które uwielbiają zwiedzać różne zakamarki. Kot może próbować wydostać się przez takie okno i utknąć w szczelinie, często kończy się to niestety tragicznie.

Życzymy udanych poszukiwań!

Autor: Małgorzata Puzyr
Chcesz oceniać i komentować?
Dołącz do nas – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

  • Martyna
    Martyna 18 sierpnia 2017 o 11:48

    Bardzo przydatne informacje :)

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *