Chciał ratować kocięta i zginął


W Kamiennej Górze (woj. dolnośląskie) zginął 44-letni mężyczna, który próbował ratować nowo narodzone kocięta. Jak donosi TVN24 we wtorek wieczorem mężczyzna wszedł do starej poniemieckiej komórki, chciał zabrać maluchy do domu.

W Kamiennej Górze (woj. dolnośląskie) zginął 44-letni mężyczna, który próbował ratować nowo narodzone kocięta. Jak donosi TVN24 we wtorek wieczorem mężczyzna wszedł do starej poniemieckiej komórki, gdzie okociła się jego kotka. Chciał zabrać maluchy do domu. Zawalił się na niego strop.

– W środę rano dostaliśmy zgłoszenie, że mogło dojść do katastrofy budowlanej. Pojechaliśmy na jedno z osiedli w Kamiennej Górze i około godz. 9:00 strażacy znaleźli ciało 44-latka. Mężczyzna stał prawdopodobnie na parterze nieużytku, gdy zapadła się pod nim podłoga i spadł na niego strop z góry. Budynek był w fatalnym stanie – mówi asp. Jacek Uciechowski ze straży pożarnej w Kamiennej Górze.

 

źródło: TVN24