Chcieli uśpić kotkę, bo ugryzła dziecko. Mieli też inne pomysły, jak się jej pozbyć

Shutterstock

Właściciele sześcioletniej kotki mieli kilka podłych pomysłów, co zrobić z pupilką, która ugryzła dziecko. Chcieli uśpić kotkę lub wypuścić samopas na polu.

Na stronie gliwickiego schroniska dla zwierząt pojawiła się informacja o poszukiwaniu domu tymczasowego dla sześcioletniej kotki. Okazało się, że jej właściciele oddali ją po tylu latach wspólnego życia, ponieważ ugryzła dziecko. Jedno ugryzienie przekreśliło ich długą relację ze zwierzakiem. Szczęście w nieszczęściu, że w końcu trafił on do schroniska. Wcześniej wyrodni opiekunowie chcieli uśpić kotkę. Teraz ma ona szansę trafić do kogoś odpowiedzialnego. Kogoś, kto rozumie, że zwierzę nie ma ludzkiego rozumu. Reaguje instynktownie, a obowiązkiem opiekuna jest przewidywać takie reakcje. Powinien się on też nauczyć mowy ciała kota, by rozpoznawać sygnały ostrzegawcze. A nie próbować uśpić kota, podczas gdy sam jest winny tego, że czworonóg kogoś ugryzł.

Dlaczego koty gryzą?

Ugryzienie przez kota może być formą obrony własnej zwierzaka, który poczuł się zagrożony lub gdy coś go boli i nie chce być dotykany. Może też być sygnałem ostrzegawczym, gdy mruczek jest czymś poirytowany czy sfrustrowany sytuacją, w jakiej się znalazł (np. nadmiarem pieszczot, gdy nie ma na to ochoty). Lekkie podgryzanie może też być jednak formą zabawy czy wyrażania sympatii. Kocia mama liże swoje dzieci i wygryza im z sierści insekty w ramach toalety. Maluszki wzajemnie się podgryzają podczas zabawy. My sami też często pozwalamy małemu kociakowi obgryzać nam palce, a gdy dorośnie i gryzie mocniej, nagle przestaje się to nam podobać…

Chcieli uśpić kotkę – czemu ugryzła dziecko?

Nie znamy okoliczności, w których kotka ugryzła dziecko. Nie wiemy, czy było to lekkie złapanie za rączkę podczas zabawy, którego dziecko po prostu się przestraszyło. A może ugryzienie ostrzegawcze, bo rozbawiony malec nie uszanował kocich granic i zwierzak poczuł się osaczony. Zwykle do takich sytuacji dochodzi wtedy, gdy nikt nie czuwa nad kontaktami dziecka ze zwierzęciem. Maluch może je zdenerwować nawet niechcący, np. przytulając za mocno lub oferując pieszczoty, których kot nie lubi. Może wtedy dojść nie tylko do ugryzienia, ale i podrapania, gdy przykładowo dziecko zechce pogłaskać leżącego mruczka po brzuchu. Aby do takich sytuacji nie dochodziło, trzeba zrobić trzy rzeczy.

Trzy kroki, by nie dochodziło do ugryzień

Po pierwsze, samemu dobrze poznać zwyczaje kota i jego mowę ciała, dowiedzieć się, co lubi, a czego nie. Tu uwaga: pies to nie kot! Nie można zastosować do niego wiedzy o zachowaniach psów. No, może z wyjątkiem tego, że żadne zwierzę nie lubi, gdy dziecko ciągnie je za uszy, ogon czy sierść. Albo gdy biegnie za nim, radośnie krzycząc… Trzeba też wiedzieć, jak kot okazuje niezadowolenie: macha ogonem, marszczy pysk, syczy, kładzie uszy po sobie. Po drugie, należy tę całą wiedzę przekazać dziecku, w sposób adekwatny do jego wieku. Trzeba mu też uświadamiać, że zwierzę to nie zabawka: że czuje ból, może się czegoś przestraszyć, może się źle czuć czy nie mieć ochoty na zabawę. W ten sposób pomożemy dziecku i kotu się zaprzyjaźnić. A po trzecie – nawet gdy wszystko to zrobimy, i tak trzeba ZAWSZE nadzorować ich kontakty.

MAMY DLA CIEBIE PREZENT! Zapisz się do newslettera Koty.pl i już teraz odbierz za darmo e-book „Poznaj całą prawdę o kotach”

źródło: https://www.24gliwice.pl

Autor: Dorota Jastrzębowska
Array
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments