Chloe miała ciężki dzień


Poranną drzemkę 2-letniej kotki Chloe, zakończyła jeżąca sierść na głowie 13-kilometrowa przejażdżką z prędkością 100 km/h. Powód? Kotka zasnęła na dachu ambulansu...

Poranną drzemkę 2-letniej kotki Chloe, zakończyła jeżąca sierść na głowie 13-kilometrowa przejażdżką z prędkością 100 km/h. Powód? Kotka zasnęła na dachu ambulansu…

Rzecz działa się w Australii. Właściciel Chloe, pielęgniarz Myles White, został wezwany z Portu Douglas do Oak Beach. Gdy dojechał na miejsce przeżył szok, słysząc przerażające miauczenie z dachu samochodu. Okazało się, że była to jego kotka, która całą drogę spędziła na dachu ambulansu. Droga do Oak Beach była bardzo wietrzna. Świadkowie wydarzenia byli zdziwieni, że zwierzę w ogóle przeżyło podróż. – Była cała potargana, oczy miała załzawione, wybałuszone ze strachu i miauczała wniebogłosy – opowiada właściciel.

Jak się okazało, dla Chloe to jeszcze nie był tego dnia koniec nieprzyjemnych zdarzeń. Kilka godzin później trafiła do weterynarza po ukąszeniu przez bardzo groźną odmianę kleszcza. Na szczęście i to zdarzenie zakończyło się szczęśliwie.