Chodzenie na smyczy wam nie wychodzi? Może czas zmienić podejście!


Oto proste sposoby na przekonanie mruczka do chodzenia na smyczce. Koniecznie wypróbuj!

Chodzenie na smyczy z kotem nie należy do najprostszych wyzwań. Ważne, by przejść kilka etapów nauki, które pozwolą tobie i kotu cieszyć się w pełni wspólnymi spacerami. Warto przez nie przebrnąć, by samemu poznać wszystkie zalety, jakie gwarantują spacery z mruczkiem.

Jak dobrać odpowiednią smycz?

Dobór odpowiedniej smyczy i szelek nie jest taką oczywistą sprawą. Najważniejsza rzecz, którą powinieneś zapamiętać, to to, że spacerowanie z kotem na smyczy doczepionej do obroży się nie sprawdzi. Ani się obejrzysz, a mruczek wysunie głowę i da dyla. O wiele lepszym wyborem są szelki ze smyczą. Jest kilka kwestii, o których powinno się pamiętać przy ich wyborze. Po pierwsze, kwestia bezpieczeństwa. Zestaw spacerowy powinien być tak zaprojektowany, by uniemożliwić kotu wydostanie się z uprzęży. Po drugie, nie może być przy tym za ciasny. Zwykła cienka smycz może się nieprzyjemnie wbijać w kocie ciało, gdy zbyt mocno ją zaciśniemy. W efekcie kot, zamiast przyjemności ze spaceru, odczuje tylko dyskomfort.

Kiepskim wyborem są zestawy z szerokimi, przypominającymi kamizelkę szelkami. Koty nie lubią się „ubierać” i poczucie, że mają coś na sobie, nie wpływa na nie dobrze. Jaki zatem zestaw spacerowy wybrać? Najlepiej taki, który ma budowę prostych szelek, jednak posiada miękkie wstawki w miejscach narażonych na podrażnienia (pod pachami czy na klatce piersiowej). Zarówno szelki, jak i smycz powinny być regulowane, aby dobrze dopasowywać się do kocich potrzeb. Ponadto istotna jest długość i konstrukcja smyczy. Zadbaj o to, by nie był to półmetrowy kawałek sznurka, ale porządna, najlepiej rozciągliwa smyczka, która pozwoli twojemu kotu bez oporów cieszyć się chwilą „wolności”.

Nauka krok po kroku

Chodzenie z kotem na smyczy warto rozpocząć od ćwiczeń w domu. Bezpieczna przestrzeń na pewno pomoże mruczkowi przełamać strach i zapewni dobrą zabawę. Oto, jak krok po kroku zorganizować naukę chodzenia na smyczy.

1. Zapoznanie

Po odpakowaniu smyczy nie zakładaj jej od razu na mruczka. Zamiast tego połóż ją w widocznym dla niego miejscu i daj przejść domowymi zapachami. Koty są bardzo czułe na nieodpowiadające im bodźce. Jednym z nich może być drażniąca woń plastiku lub miejsca, w którym smycz była przechowywana.

Kiedy smyczka stanie się akceptowanym wyposażeniem domu, możesz zacząć zapoznawać z nią kota. Postaraj się nakłonić go do obejrzenia i obwąchania przedmiotu. Następnie delikatnie nałóż mu szelki i smycz. Staraj się zakładać je od tyłu – tak, by mruczek tego nie widział i nie stresował się natarczywym w jego mniemaniu ruchem. Za każdym razem nagradzaj przyszłego spacerowicza smakołykiem lub pochwałą i głaskaniem. Dopóki pozostajecie w domu, smycz i szelki możesz pozostawić luźne – tak, by nie krępowały ruchów kota. Często zdarza się, że nieprzyzwyczajone do smyczy i szelek koty chodzą przytulone do ziemi. TUTAJ przekonasz się, dlaczego!

2. Dopasowanie

Kiedy mruczek przyzwyczai się już do nowych akcesoriów, można przejść do dalszej nauki. Chodzenie z kotem na smyczy wymaga dużo cierpliwości, ale nie zniechęcaj się. Dojdziecie do tego małymi kroczkami. Kolejnym etapem waszego treningu powinno być dopasowanie szelek i smyczy. Zastosuj zasadę dwóch palców. Szelki powinny przylegać do ciała kota tak, byś mógł bez problemu włożyć pod nie dwa palce. Wtedy niemal pewne jest, że uprząż jest dobrze zapięta, ale jednocześnie nie uciska mruczka.

Po tych wszystkich przymiarkach przychodzi pora na chodzenie. Zacznij od spacerów po domu lub klatce schodowej. Ważne, by kot mógł się obyć z nową sytuacją. Możesz puścić smycz i pozwolić kotu po prostu z nią pochodzić. Jednak uważaj – rób to tylko pod kontrolą i nigdy nie zostawiaj go samego! Mógłby się przecież w coś zaplątać… Pamiętaj także o pozytywnym wzmacnianiu i nagradzaj wszelkie dobre zachowania.

3. Wychodzimy na dwór

Żeby przyzwyczaić kota do wychodzenia na smyczy poza dom, ważne jest, by od początku zapewnić mu bezpieczną i spokojną przestrzeń. Na pierwszy spacer wybierz takie miejsce i porę dnia, gdy nic nie powinno przestraszyć twojego mruczka, a zarazem zniechęcić go do dalszych spacerów. Wyjście na zewnątrz to duże wyzwanie – szczególnie gdy mruczek jest w pewien sposób skrępowany smyczą i twoją obecnością. Postaraj się więc, by pierwsze spacerki były krótkie i wyciszające. Możesz też brać ze sobą smaczki, jeśli twój kot uznaje je za element motywujący.

Nikt nie mówił, że będzie łatwo… Pewnie nie unikniesz sytuacji, w której mruczek panicznie się czegoś wystraszy. Jak się wówczas zachować? Najlepsze, co możesz dla niego zrobić, to pozostać spokojnym, mówić do niego i dać poczucie bezpieczeństwa oraz opieki. Jeśli kociak wyraźnie chce wracać do domu i ciągnie w jego stronę, nie oponuj, tylko daj mu dotrzeć w bezpieczne miejsce tak szybko, jak się da. Ponadto pamiętaj, że wychodzenie z kotem rządzi się swoimi prawami. Nie powinieneś ukierunkowywać go, ciągnąc czy popychając w stronę, w którą ty chcesz iść. To mruczek ma się zrelaksować i wyszaleć, a zatem twoim zadaniem jest tylko za nim podążać i zapewnić mu bezpieczeństwo.

Chcesz wiedzieć, jak nawiązać dobrą współpracę z kotem? Koniecznie przeczytaj TEN ARTYKUŁ.

Jak zapewnić bezpieczeństwo na smyczy

A skoro o tym mowa… Warto znać kilka zasad, które sprawią, że chodzenie z kotem na smyczy będzie bezpieczne i przyjemne.

  • Zapewnij swojemu mruczkowi bezpieczeństwo w razie ucieczki. Wyposaż go w czip lub adresówkę. Pamiętaj, że obroża z adresem nie jest dobrym pomysłem, bo chodzący bez opieki kot może na niej zawisnąć!
  • Upewnij się, że smycz i szelki są dobrze zapięte i odpowiednio przylegają do ciała kota.
  • Nigdy nie puszczaj smyczy, będąc na dworze. Mruczek może spróbować uciec czy wskoczyć na drzewo. Wówczas smycz i szelki stają się śmiertelnym zagrożeniem. Bądź bardzo uważny!

Pamiętaj, że nie każdy kot musi polubić chodzenie na smyczy. Mruczki to zwierzęta, w naturze których leży zapobiegliwość i bojaźliwość. Jeśli więc twój towarzysz ewidentnie nie jest przekonany do pomysłu wychodzenia na spacery, nie zmuszaj go. Jeżeli zastosujesz te porady, z pewnością będziesz mógł powiedzieć, że zrobiłeś, co mogłeś, by pozytywnie i bezpiecznie nauczyć mruczka chodzenia na smyczy. Mamy nadzieję, że zaowocuje to coraz dłuższymi i milszymi spacerkami. Powodzenia!

Autor: Julia Dzierżak