Co ma kot do marihuany


O kotach z upodobaniem kradnących skarpetki, buty czy bieliznę, pisano już kilkakrotnie. Ale o kocie, który przyniósł swojej pani zgrabną paczuszkę z marihuaną, jeszcze nie. Rzecz miała miejsce w Ashmore w Nowej Zelandii.

O kotach z upodobaniem kradnących skarpetki, buty czy bieliznę, pisano już kilkakrotnie. Ale o kocie, który przyniósł swojej pani zgrabną paczuszkę z marihuaną, jeszcze nie.

Rzecz miała miejsce w Ashmore w Nowej Zelandii. W niedzielne późne popołudnie właściciele kota znaleźli przed drzwiami nietypowy koci podarunek. Nie martwą mysz ani ptaka, lecz – zgrabną paczuszkę. W środku znajdowało się 5 gramów marihuany. Zaskoczeni ludzie wezwali natychmiast policję, informując, iż „po prawej stronie od naszych drzwi wejściowych leży plastikowa torba z narkotykami”.
Miejscowa policja była pod wielkim wrażeniem kociego czynu. Zawartość paczki wyceniono na 100-150 dolarów. Foliowa torba jest badana na obecność odcisków palców. Na razie nie zlokalizowano źródła jej pochodzenia.

„W mojej karierze stróża prawa pierwszy raz mam do czynienia z takim ewenementem. Słyszałem o kotach znoszących do domu myszy, żaby czy części garderoby. Ale nigdy coś takiego.” – powiedział sierżant Reece Munro w wywiadzie dla lokalnego Otago Daily Times.

Czy to znaczy, że koty mogą podobnie jak psy służyć do wykrywania narkotyków? W Nowej Zelandii rozważa się taką opcję.
 

źródło: rt.com