8 rzeczy, które robiłbyś inaczej, gdyby nie twój kot!


Nie wyobrażasz sobie życia bez swojego mruczącego futrzaka? My też nie, ale...

Dziś przenosimy się w alternatywną rzeczywistość i myślimy o tym, co dziś robilibyśmy inaczej, gdybyśmy… nie mieli kotów. Zastanawiałeś się kiedykolwiek, jak by to było, gdyby nie kot? Nasz tekst uświadomi ci skalę zmian, jakie zaszły w twoim życiu 🙂

Jedzenie w przyzwoitych warunkach

Zaczynamy od oczywistości. Śniadanie bez pary oczu zaglądającej w talerz, poranny relaks na kanapie z kawą bez rozpaczliwych wrzasków w tyle sygnalizujących: „Daj chrupa!”. Weekendowy obiad wolny od sierści w talerzu, spożywany przy stole, na którym nie kręci się żaden futrzasty osobnik. Nuda, czyż nie?

Spanie tak, jak chcesz

Umówmy się: dziś nie masz już wiele do powiedzenia na temat tego, w jaki sposób śpisz oraz… w której części łóżka odpoczywasz. Miło byłoby wrócić do starych zwyczajów, prawda? Przeciągać się bez obawy trafienia nogą w śpiącego futrzaka lub przesunąć się, zamiast spać skulonym pod ścianą, kiedy twój pupil akurat wybrał sobie sam środek kołdry… Gdyby nie kot, pewnie wstawałbyś także swobodnie z kanapy, zamiast trwać ze zdrętwiałymi nogami, bo kicia „zaległa” na twych kolanach? Rozmarzyliśmy się… Ale wybieramy aktualny stan rzeczywistości i to z prostego powodu: czy jest coś lepszego niż codzienne budzenie się obok mruczącego futrzaka? Naszym zdaniem – nie!

fot. Shutterstock

Podróżowanie bez wyrzutów sumienia

Na pewno znasz to uczucie. Wyjeżdżasz i naprawdę bardzo, ale to bardzo, cieszysz się z wakacji czy weekendu. Mina jednak rzednie, kiedy przypominasz sobie, że w domu czekać będzie na ciebie to puchate, czasem nieznośne, ale jednak kochane stworzenie… Które oczywiście po twoim powrocie już po 5 minutach radości jest bardziej zainteresowane walizką, niż tobą! 😉

Sprzątanie bez pomocnika

Zapomniałeś już zapewne, jak to jest sprzątać, gdy kot nie rzuca się na mokrego mopa? Albo kiedy nie biega ze ściereczką do kurzu w pyszczku? A może należysz, podobnie jak my, do szczęśliwców toczących regularne walki o oddanie łazienki? „Wyłaź stamtąd, muszę umyć wannę! – Nie! Nie jesteś moją prawdziwą matką!”. Cotygodniowe porządki mogłyby być tak proste, gdyby nie kot.

fot. Shutterstock

Gotowanie w ciszy i spokoju

Trudniej gotować, kiedy pomiędzy nogami plącze ci się futrzasty osobnik, który w dodatku co kilka minut głośnymi krzykami przypomina o przysmaku, który po prostu mu się należy! Dodatkowe punkty przyznajemy tym kociarzom, którzy pozwalają wskakiwać mruczkowi na blat – wtedy nawet zwyczajne krojenie warzyw zamienia się w „misję specjalną”.  Ale… Czym byłoby gotowanie bez obecności kota w kuchni? Poza tym, przecież z futrem wszystko smakuje lepiej (patrz punkt pierwszy) 😉

Relaksująca kąpiel bez towarzystwa

Kot w wannie, kot w zlewie, kot na pralce… Gdziekolwiek nie wybierze sobie miejsca, jedno jest pewne: już nigdy nie zaznasz spokoju podczas kąpieli! Niektórzy twierdzą, że mruczki okazują w ten sposób swoją miłość i przywiązanie – po prostu chcą towarzyszyć nam w domowych czynnościach. Trzymajmy się tej teorii!

gdyby nie kot
fot. Shutterstock

Ścielenie łóżka

Kołdra i prześcieradło fruwające w powietrzu to prawdopodobnie jedna z najlepszych kocich rozrywek. W zwyczajnym domu ścielenie łóżka zajmuje kilka chwil. W domu kociarzy, w praktyce oznacza wcześniejsze nastawianie budzika, jeśli nie chcesz spóźnić się do pracy.

Ubieranie się

Zwykły, roboczy poranek. Wyciągasz z szafy swoje rzeczy, zakładasz na siebie i hop! Pędzisz do pracy czy na uczelnię. To były piękne czasy! Dziś rolka do odkłaczania z sierści jest w domu niemal tak niezbędnym atrybutem, jak pralka czy… kocia miska. Nic więcej nie trzeba dodawać, prawda? Keep rollin’, rollin’! 😊

fot. Shutterstock

Co robiłbyś inaczej, gdyby nie kot?

A ty? Dorzucisz coś do listy rzeczy, które robiłbyś inaczej, gdyby nie twój futrzasty współlokator? Czekamy na komentarze!

Autor: Marta Martyniak