Co z nowelizacją Ustawy o ochronie zwierząt?


Dziewięć miesięcy po alarmującym raporcie NIK na temat pracy schronisk dla zwierząt parlamentarzystom wciąż nie udało się złożyć u marszałka Sejmu projektu nowelizacji ustawy o ochronie praw zwierząt. Paweł Suski (PO) zapewnia, że projekt jest gotowy.

Dziewięć miesięcy po alarmującym raporcie NIK na temat pracy schronisk dla zwierząt parlamentarzystom wciąż nie udało się złożyć u marszałka Sejmu projektu nowelizacji ustawy o ochronie praw zwierząt. Paweł Suski (PO) zapewnia, że projekt jest gotowy. Jednak politycy nie chcą przed wyborami… awantury o czip.

Obecnie władze gmin mogą płacić hyclom za każdego odłowionego bezpańskiego psa (od stu do nawet kilku tysięcy złotych), nie wprowadzają jednak żadnych mechanizmów kontroli późniejszych losów psa. Okazało się, że nie wszystkie odłowione zwierzęta są przewożone do schronisk. A w niektórych schroniskach nawet połowa dowożonych tam zwierząt jest zabijana pod pretekstem „chory” lub „agresywny”. Decyzje weterynarzy nie podlegają kontroli.

NIK proponuje, aby gminy zyskały większą kontrolę nad schroniskami. Jednocześnie chce nałożyć na nie pewne obowiązki – musiałyby np. zakazać odławiania psów, jeśli hycel nie ma podpisanej umowy ze schroniskiem. Gminy powinny też – zdaniem NIK – wprowadzać programy opieki nad bezdomnymi zwierzętami, z których byłyby rozliczane, oraz obowiązkowo czipować zwierzęta.

Propozycje zmian przesłano do posła Pawła Suskiego (PO), szefa Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt. Ten miał już gotowy inny projekt zmian w ustawie o ochronie zwierząt z rewolucyjnymi wręcz zmianami. W projekcie zapisano m.in. zakaz hodowli zwierząt futerkowych, używania zwierząt w cyrkach czy trzymania psów na łańcuchu. Sąd miał zyskać prawo do orzekania dożywotniego zakazu posiadania zwierząt. Przedstawiciele organizacji pozarządowych mogliby zyskać prawo do asystowania policji w interwencjach na terenie prywatnym. Całkowicie zakazane miało zostać wykorzystywanie żywych zwierząt do szkolenia psów myśliwskich.

W Senacie niezależny projekt nowelizacji przygotowało Biuro Legislacyjne. Nic o nim nie wie Cezary Wyszyński z Fundacji Viva! ani poseł Suski.

Poseł Suski uzyskał już opinie z Ministerstwa Rolnictwa i Ministerstwa Środowiska. Nowelizacja mogłaby więc trafić już do marszałka Sejmu. Nie stanie się to jednak przed wyborami samorządowymi, z uwagi na kontrowersje dotyczące obowiązkowego czipowania psów (obowiązek ten spoczywałby na właścicielach).

Projekt już został nieco okrojony. Aby uzyskać poparcie koalicji, wykreślono z niej zakaz hodowli zwierząt futerkowych.
Ministerstwo Środowiska oprotestowało także, według Suskiego, zakaz szkolenia psów myśliwskich na żywych zwierzętach. – To może być temat do kompromisu – przyznaje Suski, podkreślając, że kluczowe w nowelizacji są zapisy dotyczące systemu czipowania psów i nadzoru nad pracą schronisk. W ustawie został zakaz trzymania psów na łańcuchach, zakaz wykorzystywania dzikich zwierząt w cyrku i postulowane zwiększenie roli NGO-sów jako asystentów policji.

 

źródło