Cztery łapy w Watykanie


Papież Benedykt XVI bardzo lubi koty. Do czasów jego pontyfikatu w Watykanie nie wolno było przetrzymywać zwierząt. Jednak wraz z przybyciem Josepha Ratzingera do stolicy apostolskiej zamieszkały tam dwa jego koty. Porcelanowe.

Papież Benedykt XVI bardzo lubi koty. Do czasów jego pontyfikatu w Watykanie nie wolno było przetrzymywać zwierząt. Jednak wraz z przybyciem Josepha Ratzingera do stolicy apostolskiej zamieszkały z nim dwa koty. Porcelanowe. Teraz, po abdykacji, porcelanowe figurki kotów wyprowadzają się wraz z Nim. Tyle że jest ich dużo, dużo więcej – darowanych z różnych okazji.

Benedykt XVI i jego brat są znani z miłości do zwierząt, a szczególnie kotów. Papież faktycznie ma dwa żywe koty – jeden, Chico mieszka w Tubingen w rodzinnej Bawarii w Niemczech, drugi podobno był widywany w Ogrodach Watykańskich. Różne źródła podają sprzeczne informacje co do obecności kotów w apartamentach papieskich.

Do historii przeszła już pierwsza rozmowa arcykapłana bazyliki watykańskiej, kardynała Francesco Marchisano z Josephem Ratzingerem jako papieżem. W trzy dni po elekcji towarzyszył mu w drodze do zakrystii. Spytał:
„Czy to prawda, że Jego Świątobliwość ma dwa koty?”
„Prawda.”
„ Świątobliwość ma szczęście. Mnie kuzynka nie pozwala trzymać nawet jednego, a ja tak kocham zwierzęta.”
A papież na to: „ To ja sprezentuję Eminencji kotka. Kuzynka chyba nie odważy się wyrzucić.”