Kocia miłość. Czy kot może się zakochać w drugim kocie lub w… człowieku?


Czy kot jest zdolny do miłości? A może kieruje nim jedynie chęć osiągnięcia celu i interesowna natura? Kilka słów o kociej miłości i zakochiwaniu się.

Kocia miłość zdecydowanie różni się od ludzkiej. Zwierzę z pewnością nie doceni naszych czułych słówek, walentynkowych prezentów czy drogich gadżetów. Nie uzna tego za dowód naszego uczucia. Sam raczej również się nam tym nie odwdzięczy. Co nie znaczy, że nic nie czuje… Ale czy kot w ogóle kocha? Czy jest zdolny do jakiejkolwiek miłości, czy potrafi się zakochać w innym kocie?

Dusza NIEromantyka

Koty są z natury niezależne, samodzielne, nie lubią się nikomu ani niczemu podporządkowywać. Robią, co chcą, kiedy chcą i jak chcą. Nie obchodzi je opinia innych. W przeciwieństwie do psów, które potrafią zrobić wiele, by „zaplusować” u człowieka, by zdobyć jego uznanie, by sprawić mu przyjemność. Wobec siebie psy również są bardziej wylewne, potrzebują bliskości, chętnie tworzą grupy. Koty są inne. To nie znaczy, że mruczki nas nie lubią czy nie chcą mieć z nami – ani innymi – do czynienia. Oznacza to po prostu, że ich natura jest odmienna i w inny sposób okazują to, że nie jesteśmy im obojętni. Ani nie są im obojętne inne zwierzaki.

A może jednak czułe i wrażliwe?

Wbrew pozorom koty są bardzo emocjonalnymi i uczuciowymi zwierzętami. W wyjątkowy sposób potrafią przywiązać się do ludzi, innych kotów, do innych zwierząt, a nawet do przedmiotów i miejsc. Potrafią tęsknić, potrafią pocieszać, potrafią okazywać swoje emocje. Robią to jednak na swój indywidualny sposób, który nie zawsze łatwo rozszyfrować i zakwalifikować do zachowań, które według nas oznaczają miłość. Poziom uczuciowości naszego mruczka zależy od kilku kluczowych czynników, w szczególności od osobowości kota. Każde kocie istnienie jest inne i inaczej się zachowuje, a także porozumiewa ze światem. Nie bez znaczenia jest także to, czy kot jest wychodzący, czy typowo domowy i jakie są jego życiowe doświadczenia.

Oksytocyna? Tak, poproszę!

Paul J. Zak, profesor na Claremont Graduate University oraz jego zespół odkryli, że koty uwalniają „hormon miłości” – oksytocynę. Robią to, gdy wchodzą w interakcje ze sobą oraz z ludźmi. Natura stworzyła oksytocynę po to, aby zachęcić do tworzenia więzi, więc tym samym pomaga ona w przetrwaniu gatunku. Oksytocyna powstaje w kocim organizmie podczas karmienia młodych, podczas niektórych interakcji z człowiekiem, a także z innymi zwierzętami. Wiedząc to wszystko, zastanówmy się – czy kot potrafi kochać? Krótka odpowiedź brzmi: tak. Długa: nie możemy udowodnić, że mruczki „zakochują się” romantycznie.

Czy kot kocha?

Badania wskazują, że mruczki odczuwają stres, gdy ich opiekunowie wychodzą z domu, a po ich powrocie czują się bezpieczniej. Wzrasta także ich poziom szczęścia.

Jak rozpoznać, że kot nas lubi?

Kot mówi o przywiązaniu na swój własny sposób. Oto kilka jego metod wyznawania swojej sympatii.

  • powolne mruganie oczami
  • mruczenie
  • przebywanie w pobliżu
  • wysoko noszony ogon
  • baranki
  • ocieranie się całym ciałem
  • pokazywanie brzuszka
  • podążanie za obiektem uczuć
  • miauczenie, gruchanie
  • ugniatanie
  • wylizywanie
  • delikatne podgryzanie

Czy koty zakochują się w sobie?

A czy koty potrafią kochać siebie nawzajem? Choć kocia natura to natura samotnicza, nadzwyczaj często okazuje się, że mruczki uwielbiają towarzystwo, potrafią się lubić, wspierać, tęsknić za sobą. Potrafią też tworzyć trwałe więzi i wspaniałe rodziny. Czy to miłość? Wiele zależy właśnie od tego, jak zdefiniujemy to słowo.

Jeśli zdefiniujesz miłość jako przywiązanie – co oznacza, że zwierzaki szukają siebie nawzajem, gdy są rozdzielone, są szczęśliwsze, gdy są razem, weselą się na swój widok, serdecznie się witają, cierpią, gdy zostaną rozdzielone – to tak, koty mogą kochać się nawzajem. Jednak jak wiemy, w przypadku kotów głębokie relacje międzyosobnicze nie są normą, są raczej wyjątkami. Można więc przyjąć, że mruczki są zdolne do takiego kochania, ale nie zawsze z tego korzystają.

Kocia miłość

Ludzie doświadczają miłości na zupełnie innym poziomie i trudno porównywać to do tego, co czują zwierzęta. Aczkolwiek niektóre gatunki słyną ze swojej miłosnej wrażliwości, np. słonie, łabędzie czy papużki nierozłączki. Kocia miłość jest inna. Kocia sympatia bierze się z pozytywnych skojarzeń. To one stoją u podstawy relacji z ludźmi, zwierzętami, miejscami czy przedmiotami. Miłe doświadczenia budują poczucie bezpieczeństwa i przywiązanie. Zwierzęta te jednak nie mogą werbalnie komunikować swoich pragnień, więc nie ma sposobu, aby dowiedzieć się, czy doświadczają romantycznej miłości.

Miłość czy przywiązanie?

Zdaje się, że termin „zakochać się” w przypadku kotów jest terminem nie do końca odpowiednim. To słowo nieco nad wyraz. Odpowiedniejszymi określeniami będą: przywiązanie, sympatia, poczucie przynależności do jednego „gniazda”, przekonanie, że potrzebujemy się nawzajem i nie stanowimy wobec siebie zagrożenia. Co więcej, możemy razem żyć i czerpać z tego pewne korzyści. Należą do nich np. wzajemne ogrzewanie się czy pielęgnowanie. Czy to nie jest miłość właśnie? Kwestia interpretacji.

Choć możemy nigdy nie dowiedzieć się, jaka jest prawda, to wiemy z pewnością, że od naszych mruczków codziennie dostajemy wiele dowodów świadczących o ich bogatym, uczuciowym wnętrzu.

Autor: Nikoletta Parchimowicz
Array