Czy kot miauczy, gdy jest sam w domu?

Często, gdy opuszczamy progi naszego mieszkania, dopadają nas wyrzuty sumienia, że zostawiliśmy kota samego. Czy słusznie?

Przecież z tęsknoty za nami się „zamiauczy” – tak myśli wielu kociarzy. Czy kot miauczy, kiedy jest sam w domu? Czy rzeczywiście czeka na nas z niecierpliwością przy drzwiach? A może po prostu śpi aż do naszego powrotu? Więcej o tym, co kot robi w domu pod naszą nieobecność, pisaliśmy TUTAJ.

Po co koty miauczą?

Koty miauczą o każdej porze – rano, by cię obudzić i przypomnieć, że nadszedł czas karmienia, po południu czy wieczorem, przed snem, byś przypadkiem nie zapomniał, że to najwyższa pora na przytulanie. I chociaż uwielbiasz rozmawiać ze swoim kocim przyjacielem, czasami masz wrażenie, że twój mruczek wcale nie ma zamiaru skończyć pogawędki. To z kolei składnia do zastanowienia się, czy kot miauczy, kiedy jest sam w domu.

Aby to zrozumieć, najpierw musimy wiedzieć, dlaczego w ogóle koty miauczą. Nicholas Nicastro z Cornell University, który prowadzi badania nad zwierzętami twierdzi, że:

Koty bardzo dobrze opanowały radzenie sobie z ludźmi w taki sposób, aby uzyskać to, czego chcą – jedzenie, schronienie i odrobinę naszego uczucia.

Dlatego, kiedy następnym razem pomyślisz, że twój kot próbuje ci o czymś powiedzieć, to nie ignoruj go, bo… masz rację. Eksperci twierdzą, że domowe tygryski emitują ponad 100 sygnałów, których używają do komunikowania z nami. Kocie miauczenie, ćwierkanie czy syczenie to wcale nie jest przypadkowy bełkot. Jeśli będziesz uważnie słuchać swojego kota, to po pewnym czasie nie powinieneś mieć problemu ze zrozumieniem, o co mu chodzi.

Jeśli jesteś dobrym obserwatorem i masz w domu więcej niż jednego kota, to na pewno zauważyłeś, że rzadko kiedy komunikują się one między sobą za pomocą miauknięć.

Koty używają wokalizacji do komunikowania się z ludźmi znacznie częściej, niż do porozumiewania się z innymi kotami. Komunikacja pomiędzy tymi zwierzętami polega raczej na wzajemnym unikaniu się – mówi dr Suzanne Hetts, behawiorystka.

Więcej o tajnikach kociej mowy przeczytasz TUTAJ.

miauczący kot
fot. Shutterstock

Czy kot miauczy, kiedy jest sam w domu?

John Bradshaw, biolog, który przez 30 lat zajmował się badaniem kotów, potwierdza teorię dr Hettsa, że miauczenie jest wyuczonym zachowaniem, które jest przeznaczone dla ludzi. Co więcej, stwierdził, że dzikie koty są bardzo ciche i miauczą tylko raz na jakiś czas.

Zatem twój kot niekoniecznie musi chodzić po mieszkaniu miaucząc do siebie, kiedy nie ma cię w domu. Prowadzi to do następującego pytania: jeśli kot nie miauczy za opiekunem, to dlaczego robi to w nocy, gdy my śpimy – a więc w pewnym sensie jesteśmy „nieobecni”?

Cóż, jest kilka powodów, dla których nasz pupil uaktywnia się w momencie, kiedy my oddajemy się w objęcia Morfeusza. Tak naprawdę to konkretne zachowanie koty mają wpisane w swoje DNA, ponieważ są z natury nocnymi zwierzętami. Nic więc dziwnego, że właśnie po zapadnięciu zmroku porze „włącza się” ich instynkt łowiecki.

Czy koty miauczą, kiedy są same w domu? Wciąż brakuje badań, które dostarczyłyby jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Zasadniczo koty miauczą, kiedy komunikują się ze swoimi opiekunami. Idąc tym tropem, teoretycznie nie mają powodu miauczeć, gdy są samotnie pozostawione w czterech ścianach. Nie można jednak wykluczyć, że koty pod naszą nieobecność mogą sprawdzać, czy aby na pewno nas nie ma. Jeśli twój harmonogram dnia codziennie wygląda tak samo lub podobnie, to mało prawdopodobne, że kot miauczy, kiedy cię nie ma w domu – prawdopodobnie udaje się wtedy na drzemkę lub obserwuje okolicę przez okno.

Autor: Magdalena Olesińska