Owocowy hit lata – czereśnie! Czy koty mogą je jeść lub się nimi bawić?


Czy koty mogą jeść czereśnie? Zdania są podzielone, ale trucizna zawarta w tych owocach może spowodować nawet śmierć kota! To nie jest produkt, z którym warto ryzykować.

Małe, pachnące, ale przede wszystkim okrągłe, a co za tym idzie – turlające się! Takie są czereśnie! Wraz z rodzimymi truskawkami i egzotycznym arbuzem znajdują się na podium najpopularniejszych wakacyjnych owoców. Nasze koty lubią takie smakowite ciekawostki. Niektóre powąchają, poliżą, inne zaczną się nimi bawić. Ale czasem jednak zjedzą! Ale czy to aby bezpieczne? Czy koty mogą jeść czereśnie?

Kocie smaki

Koty to zwierzęta mięsożerne. W naturze jedynym źródłem pokarmów roślinnych jest dla nich zawartość układu trawiennego zjadanych zwierząt. No i ewentualnie trawka, którą lubią podgryzać, jednak ta zazwyczaj zostaje przez układ trawienny zwrócona (wraz z innymi niepotrzebnymi produktami z żołądka). Nie oznacza to jednak, że mruczki nie lubią podjadać flory. Lubią, choć niektóre warzywa i owoce są dla nich szkodliwe. Jak jest z czereśniami? Czy koty mogą jeść czereśnie?

Czy koty mogą jeść czereśnie?

Niestety, tak lubiane przez naszych milusińskich czerwone kuleczki są dla nich szkodliwe. Nie muszą być – ale mogą! A to już wystarczający powód, aby je przed nimi chować. Dlaczego mogą zaszkodzić? Kotom szkodzi większość owoców posiadających pestki. A to z dwóch powodów.

  • Po pierwsze, w liściach, łodygach, kwiatach i nasionach czereśni (ale również: wiśni, moreli, brzoskwiń, jabłek) zawarta jest amigdalina, nazywana również kwasem pruskim, silnie trująca dla kotowatych, ale nie tylko. Substancja ta rozkłada się w organizmie m.in. do cyjanowodoru, silnej trucizny dla zwierząt i ludzi. Cyjanek hamuje komórkowy transport tlenu. W efekcie czego ostatecznie dochodzi do uduszenia. Trucizna może przenikać do miąższu owocu, dlatego lepiej uważać i nie dawać go pupilowi. Należy również pilnować, aby te nie podgryzały i nie ciumkały ich na własną łapkę.
  • Po drugie, trujące pestki w przypadku połknięcia mogą spowodować niedrożność jelit, zadławienie, zatwardzenie.
  • Jest jeszcze jeden powód, dla którego koty powinny raczej unikać owoców. Nawet tych nieszkodliwych. Tym powodem jest cukier. Owoce zawierają bardzo dużą ilość słodkiej fruktozy – czyli węglowodanów prostych. Cukier jest szkodliwy zarówno dla ludzi, jak i dla zwierząt. Szczególnie w dużych ilościach.

O ile pestki są absolutnie zabronione, to kwestia miąższu jest dyskusyjna. Niektórzy uważają, że obranie czereśni ze skórki i usunięcie pestki wystarczy, aby zapobiec zagrożeniu zatruciem amigdaliną. I czasami to faktycznie wystarczy. Trująca substancja nie zawsze przenika z pestki, liści czy łodyg do samego miąższu, który w swoim składzie posiada wiele zdrowych przeciwutleniaczy. Ale jak to sprawdzić? Skąd mieć pewność? Jedyny sposób na to, by nasz mruczek na 100% się nie zatruł, to całkowite odcięcie go od możliwości spotkania z tym owocem.

Słowo o amigdalinie

Amigdalina to organiczny związek chemiczny z grupy glikozydów, który swoją nazwę zawdzięcza migdałowcowi zwyczajnemu. To z niego w 1830 roku francuscy naukowcy po raz pierwszy uzyskali substancję. Amigdalina zawarta w pestkach owoców nadaje im gorzki smak i specyficzny aromat. W latach 20. XX wieku wysnuto teorię, która mówiła o tym, że amigdalina może być skutecznym lekiem na raka. Nazwano ją witaminą B17. Okazuje się, że zawarty w amigdalinie cyjanek nie tylko działa profilaktycznie, chroniąc przed tworzeniem się komórek nowotworowych, ale także niszczy już te istniejące, nie uszkadzając przy tym zdrowych komórek. Trujący jest jedynie po przekroczeniu pewnej ilości. Dyskusja i badania na ten temat trwają do dziś.

Zatrucie amigdaliną

Objawy zatrucia amigdaliną to duszności i silne pobudzenie kota, wzrost ciśnienia i tętna, ślinotok, oczopląs, drżenie mięśni przechodzące w silne skurcze, rozszerzone źrenice, jaskrawoczerwone dziąsła. Silny wstrząs spowodowany spożyciem dużej ilości amigdaliny może doprowadzić nawet do śmierci kota! Weterynarz z pewnością sprawdzi kolor krwi kota oraz jej natlenienie. Jeśli diagnoza zatrucia amigdaliną się potwierdzi, konieczne będzie natlenianie, nawadnianie i podawanie błękitu metylenowego.

Szybko postawiona diagnoza i skuteczne leczenie zatrucia daje kotu duże szanse na wyzdrowienie i przeżycie. Jeśli jednak objawy kliniczne nie zostaną w porę zauważone i śmiertelne substancje wnikną w organizm zwierzaka – szansa kota na pełne wyjście z zatrucia jest ograniczona.

Autor: Nikoletta Parchimowicz
Array
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments