Czy koty mogą jeść ziemniaki i bataty?


Czy koty, jako pełnoprawni mięsożercy, mogą jeść ziemniaki? Odpowiedź na to pytanie wcale nie jest taka prosta. Ziemniaki to rośliny, a więc węglowodany, ale wiele karm ma je w swoim składzie.

Ziemniak został przywieziony do Europy w końcu XVI wieku, a w ciągu następnych stuleci stał się jednym z podstawowych składników jadłospisu na całym świecie. Kartoflani wielbiciele nie potrafią wyobrazić sobie obiadu bez tego warzywa. A młodymi ziemniaczkami z koperkiem można się zajadać całymi dniami… Czyż nie? Czy mamy tu kogoś, komu właśnie pociekła ślinka? A co z naszymi mruczącymi pupilami? Nie od dziś wiadomo, że koty uwielbiają zaglądać nam do talerzy. Co prawda niektóre nawet nie spojrzą na zwyczajne bulwy z Ameryki Południowej. Inne zechcą ich skosztować, a jeszcze inne – okażą się urodzonymi kartoflarzami. Tylko czy koty, jako stuprocentowi mięsożercy, mogą jeść ziemniaki?

Czy koty mogą jeść ziemniaki?

Przyjrzeliśmy się wartościom odżywczym ziemniaków oraz ich potencjalnym zaletom i wadom dla naszych ukochanych kocich przyjaciół. Jak brzmi odpowiedź na pytanie: czy koty mogą jeść ziemniaki? Przeczytajcie!

Surowe ziemniaki

Surowe ziemniaki trzymaj przed kotem dobrze schowane. Niedojrzała roślina ziemniaka, w tym zielona skórka niedojrzałego warzywa, zawiera niebezpieczną substancję chemiczną zwaną solaniną. Solanina jest obecna w całej roślinie ziemniaka jako jej mechanizm obronny. Ten glikoalkaloid to po prostu trucizna, która ma odstraszać tych, którzy chcieliby zjeść warzywo. Największe stężenie solaniny znajduje się w młodych bulwach. Surowe lub niedojrzałe ziemniaki mogą powodować poważne zaburzenia trawienia i negatywnie wpływać na układ nerwowy. I wcale nie trzeba wiele – koty to stosunkowo małe stworzenia i negatywnie może podziałać na nie nawet odrobina trutki.

Dezorientacja, wymioty, biegunka, gorączka, apatia, senność i ślinotok – ponieważ surowe ziemniaki dla kota są wyjątkowo niebezpieczne, to w przypadku zjedzenia ich przez zwierzę konieczna będzie natychmiastowa interwencja weterynaryjna. Bądź czujny, aby twój kot nie dostał się do obierek ziemniaków (znajduje się w nich najwięcej solaniny) albo żeby nie napił się wody, w której moczą się obrane już kartofle.

Gdzie jeszcze znajduje się solanina?

Wśród innych popularnych warzyw solaninę zawiera również skórka pomidora oraz bakłażana.

Ziemniaki gotowane

Proces gotowania niszczy zawartą w roślinie solaninę. Czy po obróbce termicznej ziemniaki są dla kota bezpieczne?

Teoretycznie odpowiednio ugotowane, prosto przygotowane i podawane w małych porcjach ziemniaki nie są toksyczne dla kotów. I dostarczają organizmowi dużej ilości skrobi – źródła energii, która po odpowiednim przetworzeniu jest strawna dla kota aż w 94 procentach. Mimo że koty są bezwzględnymi mięsożercami, w ich diecie mogą pojawić się składniki roślinne. Skrobia jest dobrym źródłem energii dla kota i dlatego stosowana jest jako dodatek w bezzbożowych karmach pełnoporcjowych obok pozostałych mięsnych składników. Nie może oczywiście stanowić zbyt dużej jej części, gdyż kot może nasycić skrobią głód, jednak nie dostarczy sobie dzięki niej odpowiedniej ilości białka, tłuszczów oraz witamin i składników mineralnych.

Węglowodany pochodzące ze zbóż i ziemniaków są także dla kota źródłem substancji balastowych, które wpływają na funkcje i strukturę przewodu pokarmowego. Jednak w karmie pełnoporcjowej dla kotów znajduje się już precyzyjnie wymierzona dawka błonnika i prebiotyków, które wspierają pracę układu pokarmowego. Ich nadmiar nie jest korzystny dla żadnego organizmu. Może doprowadzić do niestrawności i zaburzeń pracy jelit. Dodatkowe podawanie kotu ziemniaków to zaburzanie zbilansowanej diety i niwelowanie korzyści, jakie w ograniczonych ilościach mogą ze sobą nieść.

A więc kartofle w diecie kota, który jest karmiony zbilansowaną karmą, to już czyste węglowodany. Odrobina węglowodanów pochodzenia roślinnego w kociej diecie przynosi korzyści. Jednak za duża ich ilość prowadzi do nadwagi, a z czasem do powiązanych z nią problemów zdrowotnych. Dlatego nie warto dokładać kotu węgli poza tymi zawartymi już w jego diecie opartej na karmie.

Ale ziemniaki są przecież zdrowe!

Ziemniaki zawierają wiele zdrowych składników, takich jak białko, potas, witaminy z grupy B i C, błonnik. Są one niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu człowieka. Kotu takie witaminy również są potrzebne. Szczególnie B6, której koty nie potrafią same wytworzyć. Jednak jeżeli kot żywiony jest karmą – to wszystkie te witaminy są już w niej zawarte. Koty spożywające pełnoporcjową karmę nie są narażone na ich niedobór. Wiele kocich karm bezzbożowych opiera się właśnie na ziemniakach. Każde dodatkowe podawanie tych warzyw naszym zwierzakom będzie już zwyczajnym dokładaniem węglowodanów. Dlatego jeśli twój kot jest karmiony gotową karmą, częstowanie go jakimikolwiek węglami nie jest dla niego korzystne.

A co z produktami ziemniaczanego pochodzenia?

Ziemniaczane smakołyki, które są tak lubiane przez kocich opiekunów – chipsy, frytki, ziemniaczki pieczone itp. – stanowią jedynie dodatkowe zagrożenie dla układu pokarmowego naszych kotów. Wiele z tych produktów zawiera niestrawne oleje lub duże ilości soli, a także innych przypraw i dodatków, które absolutnie nie powinny znaleźć się w kocim brzuszku. Oczywiście jeden chips czy frytka nie zabije kota – ale zdecydowanie lepiej ich unikać w diecie naszych pupili.

Czy bataty nadają się dla kota?

Choć mówi się, ze bataty to po prostu słodkie ziemniaki, prawda jest taka, że byliny te z ziemniakami nie są kompletnie spokrewnione. Ziemniaki należą do psiankowatych (ta sama rodzina co pomidor, papryka czy bakłażan). Rośliny psiankowate produkują solaninę, która, jak już wiemy, jest trująca. A więc ani liście, ani łodygi ziemniaków również nie są jadalne. Słodki ziemniak natomiast wywodzi się rodziny powojowatych – to bliski kuzyn pnączy. W przeciwieństwie do białych ziemniaków, w przypadku batatów jadalne są liście. Są one pożywne (mowa o ludziach, gdyż niektóre odmiany batata również zawierają toksyny, które kumulują się w łodygach i kwiatach i mogą być trujące dla kotów).

Jednak zarówno bataty, jaki i ziemniaki należą do warzyw skrobiowych, które są niezwykle sycące i stanowią dobre źródło energii. Bataty od zwykłych ziemniaków są bogatsze w wiele witamin: beta-karoten, potas, witaminy A, C, E, K, wapń i żelazo. Należy jednak pamiętać, że chociaż słodkie ziemniaki są zdrową żywnością dla ludzi, to dla kotów są trudne do strawienia. Choć są prawdziwą bombą witaminową, są również bombą kaloryczną. Jako element zbilansowanej diety, karmy lub okazjonalny smakołyk – są dopuszczalne. Jednak batat nie powinien gościć w kociej misce zbyt często. Należy również uważać na warzywo w surowej formie oraz na jego pozostałe części: liście, kwiaty, łodygi itp.

Podsumowanie

Ziemniaki to niezwykle częsty element ludzkiej diety. Pytanie o to, czy mogą je również jeść nasi koci współlokatorzy, nasuwa się samo. A jaka jest odpowiedź? Jeśli chodzi o ziemniaki surowe – bardzo prosta. Koty absolutnie nie mogą mieć z nimi do czynienia! Zawarta w nich solanina jest bardzo trująca. Natomiast jeśli chodzi o ziemniaki poddane obróbce termicznej (ugotowane bez przypraw), to owszem, nasze mruczki mogą je jeść, ALE jako element zbilansowanej diety. Węglowodany nie stanowią niezbędnego dla naszych mruczków składnika pożywienia, a ich nadmierna ilość może prowadzić do otyłości. Jeśli nasz kot żywiony jest gotową karmą, to z pewnością ma ona już w swoim składzie wystarczającą ilość węgli i wszelkie potrzebne wartości odżywczo-witaminowe.

Kot powinien otrzymywać pełnoporcjową karmę, która zawiera odpowiednią ilość i proporcje poszczególnych makro- i mikroskładników. Kompletna i zbilansowana karma zapewnia kotu codzienną porcję niezbędnych substancji odżywczych. Jeżeli natomiast tworzymy kocią dietę sami – to zawartość węglowodanów nie powinna przekraczać 42% suchej masy pokarmu. A więc: ziemniaki mogą pojawić się w kocim menu jako składnik pełnoporcjowej karmy. Nie powinniśmy natomiast częstować kota ziemniakami w ramach częstej przekąski, ani tym bardziej podawać mu resztek z obiadu.

Zapisz się do newslettera Koty.pl i otrzymuj ciekawe treści przed innymi!

Autor: Nikoletta Parchimowicz
Array
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments