Czy koty mogą wywoływać choroby psychiczne?


Co jakiś czas przez media przechodzi jak burza ostrzeżenie - koty mogą wywoływać choroby psychiczne, w tym schizofrenię. Czy faktycznie?

Winą za rozwój niektórych chorób psychicznych u ludzi obarczano koty. A ściślej mówiąc – pierwotniaka Toxoplasma gondii, którego nosicielem może być między innymi kot. Pierwotniak miał powodować zmiany w mózgu ludzi, wywołując tak poważne schorzenia jak schizofrenia.

Kociarze ze sceptycyzmem podchodzili do tych rewelacji. Jak się obecnie okazuje – mieli rację. Najnowsze badania uniewinniają poczciwe mruczki.

Koty nie wywołują chorób psychicznych u ludzi!

U dzieci, które dorastają w gospodarstwie domowym z kotami nie obserwuje się zwiększonego ryzyka chorób psychicznych – donosi ostatni numer czasopisma „Psychological Medicine”.

kobieta i kot
fot. Shutterstock

Naukowcy z University College w Londynie postanowili zweryfikować wcześniejsze doniesienia na temat powiązań kotów z chorobami psychicznymi u ludzi. Objęli badaniami blisko 5 tysięcy Anglików urodzonych w 1991 i 1992 roku, których stan zdrowia był monitorowany przez osiemnaście lat. Pod uwagę brano dane na temat obecności kotów w gospodarstwach domowych badanych osób oraz fakt, czy ich matki podczas ciąży miały kontakt z kotami.

Wyniki były jednoznaczne – nie ma dowodu na to, by obecność kotów miała dla zdrowia psychicznego dzieci, a potem nastolatków, jakiekolwiek znaczenie.

Co prawda w badaniach pokazano niewielki związek dla zaburzeń w wieku około 13 lat, ale winnymi nie były koty. Po uwzględnieniu statusu ekonomicznego rodzin i ewentualnego przeludnienia mieszkań, zwierzęta okazywały się niewinne. Wydaje się, że wcześniejsze badania wskazujące na takie związki, nie brały tych dodatkowych czynników pod uwagę, a badana grupa osób była zbyt mała – tłumaczy doktor Francesca Solmi z UCL Psychiatry.

Ryzyko zarażenia się toxoplazmozą od kota jest wielokrotnie mniejsze niż zarażenie wskutek zjedzenia tatara lub niemytych warzyw.

Wiarygodność najnowszych badań jest znacznie większa, niż poprzednich. Tym razem, zamiast pytać osoby dotknięte problemami psychicznymi o wspomnienia z przeszłości, monitorowano ich stan zdrowia przez blisko 20 lat. Ryzyko pomyłki jest znacznie mniejsze. I tym razem, naukowcy nie byli w stanie określić bezpośredniego poziomu ekspozycji na T. Gondii, ale ich wyniki sugerują, że jeśli nawet pasożyt wywołuje problemy psychiczne, to posiadanie w domu kota znacząco tej ekspozycji nie zwiększa.

kobieta w ciąży i kot
fot. Shutterstock

Wykazano, że obecność kota w czasie ciąży lub we wczesnym dzieciństwie nie zwiększa ryzyka przyszłych objawów psychotycznych.

Ponieważ jednak są podstawy, by przypuszczać, że ekspozycja na T. Gondii może prowadzić do wad rozwojowych, czy przyszłych kłopotów rozwojowych, sugeruje się kobietom w ciąży daleko idącą ostrożność i unikanie np. czyszczenia kuwety oraz jedzenia surowego lub niedogotowanego mięsa.

Autor: Joanna Nowakowska