Czy koty rozumieją nasze słowa?

Prawdopodobnie odkąd sięgasz pamięcią, prowadziłeś ze swoim kotem jednostronne rozmowy. Czasami może i odpowiedział miauknięciem. Mimo to, zawsze zakładałeś, że cię słucha i pewnie uważałeś, że cię rozumie. Czy słusznie?

Podejrzewamy, że niejednokrotnie wygłaszałeś przed kotem długie przemówienia, zastanawiając się, czy twój słuchacz cokolwiek z tego zrozumiał. I bardzo dobrze, że rozmawiasz ze swoim pupilem, ponieważ dzięki temu wzmacniasz z nim więź. Niektórzy opiekunowie daliby sobie nawet uciąć rękę, że ich kot doskonale rozumie, co do nich mówią. Udowodniono, że psy mogą zrozumieć ponad 100 słów. A co z mruczkami? Czy koty rozumieją nasze słowa?

Czy koty rozumieją nasze słowa?

„Koty doskonale nas rozumieją, ale po prostu ignorują” – jak często to słyszałeś? Z wieloletnich obserwacji przeprowadzonych przez Johna Bradshawa wiemy już, że koty przypuszczalnie traktują nas po prostu jak większą wersję samych siebie. Ponadto miauczą głównie do ludzi, a nie do innych kotów.

Przeprowadzone dotychczas badania dowodzą, że domowe tygryski są w stanie zrozumieć od 25 do 30, a nawet i do 50 słów. To, że znają ich mniej niż psy, nie oznacza, że nie możesz swojego kota nauczyć nowych czy go szkolić. Więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ. Ponadto mogą je zapamiętać, jeśli wiedzą, że przynoszą im jakąś korzyść. Częściej używane słowa są przez koty bardziej rozpoznawalne. Zatem ważna jest dla nich ilość powtórzeń. Jeśli opiekun wielokrotnie użyłby słowa „jedzenie” i w tym samym momencie napełniał miskę jedzeniem, to kot nauczyłby się tego słowa i skojarzył je z daną czynnością. Również słowa wypowiadane melodyjnym i przyjemnym głosem będą dla kota bardziej przyswajalne.

Od słów ważniejszy jest tembr głosu

Mówi się, że koty rozumieją ton naszego głosu, a nie słowa. W końcu one same nie posługują się konkretnymi wyrazami, a dźwiękami. Zatem kształt liter jest dla nich bez znaczenia. Nawet jeśli koty nie rozumieją wszystkich wypowiadanych przez nas słów, to i tak rozumieją więcej, niż myślimy. Z racji tego, że są naprawdę dobrymi obserwatorami, a ich komunikacja polega głównie na sygnałach niewerbalnych, to potrafią rozpoznawać nasze nastroje i emocje.

Podsumowując

Koty są w stanie rozpoznać pojedyncze, często powtarzane słowa, które przynoszą im jakąś korzyść. Potrafią też wyczuć ton głosu i emocje opiekuna. Dlatego, kiedy masz zły dzień, twój mruczek może do ciebie przyjść, by dodać ci otuchy. Zatem jeśli chcesz, aby twój mruczek w pełni cię rozumiał, to długie przemówienia lepiej jednak zostawić dla kogoś innego, a w rozmowach z kotem od razu przechodzić do sedna sprawy.

Tylko czy prawdziwy kociarz by się tym przejmował? My wciąż będziemy opowiadać swoim pupilom, jak minął nasz dzień, nawet jeśli nie do końca zdają sobie sprawę z tego, co do nich mówimy – w końcu wyglądają tak, jakby nas naprawdę słuchały!

Autor: Magdalena Olesińska