Czy koty wiedzą, kiedy wyjeżdżamy?


Znasz tę sytuację, kiedy już pakujesz walizkę i cieszysz się z wyjazdu, lecz jednocześnie towarzyszy ci podświadomy niepokój? Po prostu martwisz się, jak tę rozłąkę zniesie twój pupil.

A czy mruczek także się denerwuje? Czy koty wiedzą, kiedy wyjeżdżamy?

Pakowanie i walizka, czyli czy kot dostrzega oznaki wyjazdu?

To pewne, że koty tęsknią za swoimi opiekunami i przeżywają rozłąkę, ale… czy wiedzą, że wyjeżdżamy? Wydaje się to wątpliwe. Oczywiście, mądry futrzak jest w stanie dostrzec pewne oznaki. Na przykład, pakowana przez ciebie walizka może zacząć kojarzyć mu się z twoją nieobecnością – o ile wyjeżdżasz dość często. Jeśli zdarza ci się to raz czy dwa razy do roku – raczej nie ma szans, aby mruczek skojarzył fakty.

Niektórym co wrażliwszym opiekunom prawie napływają łzy do oczu, gdy widzą moszczącego się w walizce kota. Niepotrzebnie – mruczka interesuje raczej jej zawartość, kubatura lub ewentualnie zapach. To nie tak, że leżąc tam, chce cię zatrzymać w domu! Po prostu jest ciekawski. To samo dotyczy stosików ubrań przygotowywanych do spakowania – futrzak na pewno nie kładzie się na nich, aby „zablokować” ci możliwość wyjazdu! 😊

Czy koty wiedzą, kiedy wyjeżdżamy?

Faktem jest jednak, że koty świetnie czują nastawienie i energię człowieka. Jeśli jesteśmy zestresowani – futrzak również, gdy zrelaksowani – mruczek podobnie. Jeżeli zatem podświadomie denerwujesz się podróżą lub tym, że zostawiasz swojego przyjaciela w domu, albo biegasz zaaferowany po całym mieszkaniu i uwijasz się jak w ukropie – kot natychmiast wyczuje zmiany. Wątpliwe jest natomiast, że skojarzy to bezpośrednio z twoim wyjazdem.

Oczywiście, mruczek zorientuje się z czasem, że nie ma cię na dłużej niż tylko kilka godzin.  Znamy kota, który przesypia całe dnie na dodatkowym posłaniu w przedpokoju, z którego na co dzień praktycznie nie korzysta. Po prostu czeka na powrót najbliższej mu osoby. Zwykle cały proces rozpoczyna się od momentu pierwszej wizyty petsitterki, która do niego zagląda. Futrzak błyskawicznie orientuje się, że jedzenie podaje mu ktoś inny niż znany mu człowiek. Spędza więc długie godziny blisko drzwi wejściowych, czekając aż opiekun powróci. W tym sensie ma świadomość nieobecności człowieka, choć zapewne nie rozumie pojęcia „wyjazd”. To raczej: dłuższa nieobecność opiekuna, za którym tęskni.

Co zrobić, aby kot mniej odczuwał skutki wyjazdu opiekuna?

Koty nie mają poczucia czasu w takim znaczeniu, jak pojmuje to człowiek. Są natomiast fanami rutyny i stabilizacji. Istnieje mniejsze prawdopodobieństwo, że mruczek odczuje twój wyjazd, jeśli zadbasz o to, by pojawiała się osoba, która zaspokoi jego dotychczasowe przyzwyczajenia. Ważne, by działo się to w tych samych przedziałach czasowych, w których odbywa się to na co dzień. Chodzi przede wszystkim o:

  • karmienie o stałych godzinach,
  • zabawę w określonych porach dnia, do których kot jest przyzwyczajony,
  • zachowanie innych rytuałów (np. jeśli codziennie wieczorem futrzak jest szczotkowany – dobrze, by osoba, która odwiedza pupila, utrzymała ten zwyczaj)

Postępując w ten sposób, zminimalizujesz koci stres związany z twoim wyjazdem.  A ty jak sądzisz? Czy koty wiedzą, kiedy wyjeżdżamy?

Autor: Marta Martyniak