Czy koty wyczuwają raka?

Nie ulega wątpliwościom, że koty to wspaniali ratownicy. Dzięki swoim niesamowitym zmysłom i trosce o opiekunów leczą nas na co dzień oraz w razie ataku groźnej choroby.

Zaproszenie kota do swojego domu może przynieść same korzyści. Koty to niezwykłe stworzenia, które poprawiają nie tylko nastrój, ale również stan zdrowia. Obcowanie z mruczącym zwierzakiem pozwala osiągnąć wewnętrzny spokój i wyciszenie, a pomoc w wyzbyciu się stresu jest w dzisiejszych czasach czymś nie do przecenienia. Pomagają także pozbyć się bólu, który w nieomylny sposób rozpoznają. Co więcej, wiele badań i doświadczeń wciąż udowadnia, że koty wyczuwają ludzkie schorzenia i starają się pomóc w ich wyleczeniu. Ale czy to możliwe, że koty wyczuwają raka – jedną z najokrutniejszych chorób naszych czasów?

Samodzielność ponad wszystko

Kot to zwierzę o niezwykle wrażliwych zmysłach. W środowisku naturalnym jest wyjątkowo niezależny. Wie, że może liczyć tylko na siebie, gdyż żyje samotnie, a nie w stadzie. Nikt się nim nie zaopiekuje i nikt nie stanie w jego obronie. W razie kłopotów musi radzić sobie sam. To samo dotyczy stanów chorobowych. Gdy kot jest chory, to przede wszystkim stara się, aby nikt inny się o tym nie dowiedział. Taka jego natura – ukrywa swoją słabość, by nie paść ofiarą drapieżników. A leczy się… sam. Oczywiście na tyle, na ile jest w stanie.

fot. Shutterstock

Koci lekarz

W przypadku, gdy mruczkiem opiekuje się człowiek – kot traktuje go jako element swojego środowiska, ale także jako drugiego kota, z którym godzi się wspólnie żyć. Zależy mu, aby jego kompan był zdrowy i gdy tylko wyczuwa jego osłabienie – bierze się do pomocy. Czy wasz kot przybiega z pocieszeniem, gdy płaczecie? Czy macie wrażenie, że układa się w bolących miejscach? Grzeje je swoim ciepłem i uspakaja mruczeniem? No właśnie.

Kot to domowy uzdrowiciel

Zalety kociego mruczenia potwierdzają także naukowcy. To cudowne zjawisko łagodzi stres i napięcie emocjonalne –  wszystko to dzięki magicznej częstotliwości 25Hz, która idealnie współgra z ludzkim organizmem. Mruczący kot pomaga też w prawidłowym trawieniu, oddychaniu i obniża ciśnienie krwi. Szacuje się, że ryzyko wystąpienia chorób serca u posiadaczy kotów jest o 40 proc. niższe niż u innych ludzi. Obecność kota zmniejsza ryzyko wystąpienia zawału serca. Częstotliwość kociego mruczenia przyspiesza gojenie mięśni i zrastanie się kości, na dodatek zmniejsza ryzyko rozwoju osteoporozy oraz łagodzi objawy reumatyzmu.

Udowodniono także, że głaskanie zwierzaka i przytulanie go stymulują organizm człowieka do wytwarzania endorfin – hormonów szczęścia. Kojenie bólu również zostało naukowo potwierdzone. Dzieje się tak dlatego, ponieważ kocia sierść jest najonizowana ujemnie, a chore miejsca dodatnio. Kot wyczuwa bolesne miejsca na naszym ciele i układa się na nich, neutralizując szkodliwe jony. Ale czy koty wyczuwają także raka?

Kot na receptę?

Według statystyk, koci opiekunowie zwracają się do lekarzy prawie 5 razy rzadziej niż ci, którzy nie mają kotów. Żyją też dłużej – średnio nawet o 7 lat!

Koty wyczuwają raka?

Czy kot potrafi rozpoznać tak okrutną chorobę, jak nowotwór? Czy jego zmysły działają na tyle sprawnie, że jest w stanie wyczuć, w której części ciała może rozwijać się rak?

Zwolennicy tej teorii twierdzą, że kot bez większego trudu potrafi rozpoznać chorobę po jej… zapachu. Chorobowa nowotworowa ma bardzo specyficznych zapach, jednak podobno jest on wyczuwalny jedynie dla czworonożnych pupili. Koty mają znakomity węch (jest ponad 10 razy lepszy niż u ludzi) i nie stanowi to dla nich większego problemu. A więc czy koty wyczuwają raka? Prawdopodobnie tak. I to dosłownie.

Co ciekawe, badacze z Geisel School of Medicine z Dartmouth College w US stwierdzili, że dzięki toksoplazmozie, która jest chorobą pasożytniczą występującą u kotów, można leczyć czerniaka skóry. Pasożyt Toxoplasma gondii jest w stanie swoim działaniem przeciwstawić się komórkom rakowym.

kot wyczuwa chorobę
fot. Shutterstock

Jak odczytywać kocie sygnały dotyczące naszego zdrowia?

Jeśli twój pupil zaczął się wobec ciebie inaczej zachowywać, np. nerwowo chce dostać się do jakiegoś miejsca na twoim ciele, wyraźnie częściej spędza z tobą czas, chodzi za tobą krok w krok, mruczy podczas układania się na konkretnej części ciała – nie zaszkodzi, abyś poddał się profilaktycznym badaniom. Szczególnie, jeśli wcześniej kot nie wykazywał tego typu zachowań. Zachowanie czujności i badania na pewno nie zaszkodzą. Dowodem jest choćby historia Stephanie Doody, której koty dzięki takiemu właśnie zachowaniu pomogły zdiagnozować u kobiety raka otrzewnej.

Nie ulega wątpliwościom, że koty to wspaniali ratownicy. Dzięki swoim niesamowitym zmysłom i trosce o zdrowie swojego opiekuna „leczą” nas na co dzień wyłącznie dzięki swojej obecności. Potrafią także alarmować, gdy człowiek zostanie zaatakowane przez groźną chorobą. Nigdy nie lekceważ zachowań, które mogłyby świadczyć o tym, że kot pragnie ci coś przekazać. Profilaktyczne badania mogą uratować zdrowie i życie.

Autor: Nikoletta Parchimowicz