Czy Larry się leni?


W lutym tego roku na Downing Street zamieszkał Larry. Biało-bury kocur ze schroniska dla zwierząt, którego oficjalnym zdaniem miało być łapanie i odstraszanie gryzoni. I oto pojawiły się w bulwarówkach nawoływania do dymisji Larry'ego.

 

W lutym tego roku na Downing Street zamieszkał Larry. Biało-bury kocur ze schroniska dla zwierząt, którego oficjalnym zdaniem miało być łapanie i odstraszanie gryzoni. Kot jest powszechnie lubiany i stał się jedną z wizytówek domu przy Downing Street 10. Nie wszystkich darzy równą sympatią, ale bezbłędnie rozpoznaje osoby życzliwe kotom. Podobno szczególna nić sympatii nawiązała się między nim a Prezydentem Obamą…
I oto pojawiły się w bulwarówkach nawoływania do dymisji Larry’ego. A wszystko po tym, jak podczas jednego z oficjalnych spotkań polityków, na sali pojawiła się…. mysz.
Larry jednak nie ma powodów do obaw – jego pozycja jest silna a premier Cameron stanowczo twierdzi, że kot doskonale wypełnia swoje obowiązki. Podkreślił, że kolacja, podczas której zauważono mysz, odbyła się w pomieszczeniach, do których służbowy kot nie ma dostępu.

A skąd mysz? Cóż, może to podstęp mruczącej konkurencji Larry’ego?