Na topie

Dała dom 122 kotom, uratowała 7 tysięcy

Silvana Valentino-Locke mieszka wraz ze 122 kotami. A także mężem i dwójką dzieci. Koty piękne, dom zadbany, rodzina również. A i sama...

Jej mąż, Tony, jest takim samym miłośnikiem kotów, jak ona. Dwaj synowie, Daniel i Tony Junior, dorastali wśród kotów i w naturalny sposób przyswoili sobie rodzicielskie wzorce zachowania wobec porzuconych zwierząt.

Silvana pierwszego kota uratowała, gdy miała 11 lat. Gdy 20 lat temu osiedliła się wraz z mężem w Downe, zdecydowała się poświęcić swoje życie ratowaniu kotów. Przy pełnym wsparciu emocjonalnym i częściowym finansowym męża.

Każdy, kto przychodzi do Silvany adoptować kota, pyta „Czy Ty masz męża?”. Ludziom nie mieści się w głowie, że partner mógłby zaakceptować tyle kotów w domu. Może to dzięki temu, że Tony spędza w swojej firmie długie godziny, nie widzi ogromu sprzątania i opieki, jakich wymaga takie stado. Może podziwiać efekt końcowy – bezdomne koty dochodzące do pełni sił i zdrowia, adoptowane przez szczęśliwych ludzi.

Swój dom przekształcili w prawdziwy koci raj. I nazwali Romney House Cat Rescue.
52 koty mieszkają w domu. Pozostałe 70 zamieszkuje 9 kocich domków, zbudowanych na podwórku i polu otaczającym dom. W utrzymaniu czystości w tak zakoconym domu pomagają dwie kocie nianie, dla których dom Silvany jest też ich domem. Praca z zakwaterowaniem.

Ratowanie i utrzymanie takiej ilości kotów możliwe jest dzięki darowiznom, zbiórkom i dochodom ze sprzedaży w sklepiku. Silvana szacuje, że rocznie jej kocia działalność pochłania około 140 600 dolarów.

Tak, jestem uzależniona od pomagania kotom – przyznaje. – Gdy dostaję kolejne zgłoszenie o potrzebującym zwierzęciu, nie potrafię odmówić. Na moim samochodzie jest nalepka „szalona kociara”. Bo trzeba być szalonym, żeby robić to wszystko. I powiązać koniec z końcem, zapłacić rachunki za weterynarza i karmę.

W ciągu ostatnich 12 lat Silvana znalazła nowe domy dla 7 tysięcy kotów.

„To sens mojego życia. Jestem wdzięczna losowi za to, że mam rodzinę, która akceptuje moje kocie szaleństwo i w nim uczestniczy.”

 

źródło: mirror.co.uk

Chcesz oceniać i komentować?
Dołącz do nas – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *