Dalsze losy „kociego kaskadera”


Sprawa filmiku z youtube, na którym małe dziecko maltretuje kota, zbulwersowała nie tylko Polskę. Zidentyfikowano i autora filmu i jego 3-letniego brata. Pozostaje pytanie, co dalej ze sprawcami tak niewiarygodnie brutalnego czynu?

Kilka tygodni temu do serwisu Youtube trafił film, na którym 3 letnie dziecko znęca się nad kotkiem, rzucając nim o ziemię i uderzając nim o ścianę oraz dusząc. Zwierzę próbowało chować się, jednak dziecko za każdym razem wyciągało je i zaczynało swoje "zabawy" od nowa.
Film zbulwersował wielu internautów. Mnóstwo osób dzwoniło do komend na terenie całego kraju zgłaszając popełnienie przestępstwa.

27.12.2010 OTOZ złożył zawiadomienie na policję, która podjęła czynności mające na celu ustalenie adresu IP z którego został wysłany film. W ciągu 24 godzin funkcjonariuszom udało się ustalić adres zwyrodnialca. Autorem filmiku okazał się 15latek a nad zwierzęciem znęcał się jego trzyletni brat.

Po przybyciu na miejsce inspektorów Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, okazało się że w mieszkaniu, oprócz kota widocznego na filmiku znajdują się jeszcze inne zwierzęta, łącznie cztery koty i dwa psy.
Kociak z filmiku był w tak złym stanie psychicznym, że inspektorzy mieli trudności z umieszczeniem go w transporterze, gdyż kot wpadł w panikę. Gołym okiem było widać, że zwierzę to nie raz było przedmiotem tego typu "zabaw" co ta zamieszczona na youtube i panicznie bało się ludzi.
Reszta zwierzaków była w nie lepszym stanie psychicznym. Suczka miała wywichnięty staw łokciowy, lekarze w schronisku ustalą, czy uraz mógł zostać spowodowany przez któregokolwiek z domowników.
Wszystkie zwierzęta zostały zabrane do krakowskiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt, w celu przeprowadzenia obdukcji weterynaryjnej.
Ze wstępnych oględzin kota katowanego na filmiku, wynikało że jest on mocno poobijany i obolały.
O sprawie został już poinformowany sąd rodzinny, który wyda decyzje o losach obu chłopców.

Kocia rodzinka to mama i 3 troje młodych, ok 7 miesięcznych kociąt.
Obecnie przebywają w Krakowskim Towarzystwie nad Zwierzętami, i tam czekają na domy tymczasowe. Wszystkie zwierzęta są na razie są dowodem w sprawie i nie mogą być na razie oddane do adopcji.
Dziewczyna dzwoniąca do schroniska z pytaniem, czy rodzina się dopytuje o zwierzaki, uzyskała odpowiedź, ze rodzinie zależy na tym, by być jak najdalej od tych zwierząt.

Sprawa czeka na prawne rozstrzygnięcie.

Jakie jest Twoje zdanie w tej sprawie?
Kto winien? dzieci? rodzice?

I co można zrobić?
Kociarze już skrzyknęli się i piszą petycje oraz pisma do biur poselskich, bo to posłowie mają możliwość wpłynięcia na odwołania się od wyroków (sprawy o znęcanie się nad zwierzętami są w większości umarzane).

Rodzice nastolatka i 3-latka mówili, że wszystkie zwierzęta zostały przez nich przygarnięte i uratowane przed wygłodzeniem czy zamarznięciem.