ostrzeżenie dla kota

Na topie

Dlaczego koty lubią tych, którzy nie lubią kotów?

Nie chcę tego kota! Im mocniej ktoś kota odpycha, tym większa szansa, że mruczek przylgnie właśnie do niego. Dlaczego?

Czy można nie lubić kotów?! A jednak. Są ludzie, którzy głośno deklarują swoją niechęć wobec mruczków. Gdyby zacząć drążyć temat i zapytać, dlaczego, najczęściej pada 6 odpowiedzi:

  • Koty brzydko pachną – nieprzyjemny zapach najczęściej jest kwestią zaniedbań kuwetowych lub niewykastrowania domowego kocura. Same z siebie koty albo nie mają zapachu, lub zapach ich futerka przypomina woń pluszowej maskotki.
  • Koty uczulają – uczulają też psy, pyłki traw, pomidory, truskawki i setki innych czynników. Można mieć alergię i kota również.
  • Koty są fałszywe – pochodna wierzeń i przesądów, wynikająca z nieznajomości kocich zachowań i natury. Koty trudniej poddają się kontroli niż psy, to może być podłoże mitu o fałszu mruczków.
  • Koty niszczą meble – tak, jeśli nie zapewni im się odpowiednich sposobów na realizację wrodzonych instynktów: drapią meble, gdy nie mają drapaka, gryzą, gdy nie mają zabawek, sierść na ubraniach – cóż, nam też wypadają włosy, a nikt z tego powodu nie wyrzuca nas z domu.
  • Koty nie przywiązują się do ludzi – kolejny mit wynikający z nieznajomości kociej natury. Koty mają bardzo rozbudowane życie emocjonalne, kochają, ale są bardziej powściągliwe w okazywaniu uczuć.
  • Koty niszczą populacje ptaków – domowe koty, którym zapewnia się dostęp do regularnych posiłków oraz urozmaica życie zabawkami i zabawami, rzadziej polują na ptaki. Przeprowadzono też eksperyment na jednej z wysepek niedaleko Nowej Zelandii. Ptaki i szczury niszczyły populację endemicznego gatunku ptaka, usunięto więc z wyspy wszystkie koty. Populacja ptaków nie tylko nie wzrosła, ale wręcz zaczęła jeszcze gwałtowniej spadać. Wszystko przez nadmierne rozmnożenie szczurów, które nie miały już naturalnego wroga – kota.

Czy wiesz, że

Zdaniem psychologów ludzie nielubiący kotów są bardziej ekstrawertyczni, podatni na nakazy, ustępliwi, sumienni i o dużej samodyscyplinie.

Nie lubisz kotów? One tym mocniej cię kochają!

Niestety, im bardziej nie lubisz kotów, tym większe prawdopodobieństwo, że to właśnie ciebie kot wybierze na swojego ulubieńca. Nie po to bynajmniej, by cię prześladować. Swoim ciałem wysyłasz kotu nieświadomie sygnały, które zwierzę interpretuje jako zachęcające do kontaktu.

Wyobraź sobie, siedzisz z kilkoma osobami w pokoju. Tylko ty nie cierpisz kota i z trudem znosisz jego obecność w domu. Jak się zachowujesz? Unikasz patrzenia na kota, a w szczególności w kocie oczy, ignorujesz obecność zwierzaka w pokoju, nie zwracasz na niego żadnej uwagi, nie dotykasz go, nie głaszczesz, nie odzywasz się do niego, a kot – wskakuje właśnie na twoje kolana i zaczyna mruczeć, jakbyś to ty był najciekawszym i najbardziej prokocim elementem pokoju.

Nie jest to kocia złośliwość ani fałsz. Wpatrywanie się w oczy jest dla kota rodzajem demonstracji siły i grożenia, głaskanie w chwili, gdy kot nie ma na to ochoty – naruszaniem swobody. Twoja neutralne zachowanie jest dla kota sygnałem – on mi nie zagraża, niczego nie oczekuje, nie narzuca, przy nim będę się czuł najbezpieczniej i najwygodniej.

Naprawdę nie lubisz kotów? Hipokryta!

Mistrzami w udawaniu i twardych deklaracjach, że sierściuchy są najgorszym zwierzęcym sortem tego świata, bywają mężczyźni. Może myślą, że przytulając kota, stają się niemęscy? Głośno mówią jedno, a tymczasem w domowym zaciszu, gdy nie widzi ich kolega z pracy ani sąsiad, ich życie wygląda tak:

#1 Nie przynoś do domu żadnych kotów!

#2 Moja żona powiedziała, że nie wpuści kota przez próg, nawet jeśli będzie bengalem. Na drugi dzień zobaczyłem to:

#3 Mój chłopak nie lubi kotów. Teraz Śnieżynka jest jego księżniczką.

#4 Tata powiedział: Kot w domu? Po moim trupie!

#5 Tata nie chciał w domu kota, to przyniosłam 5.

#6 Moja dziewczyna ignoruje naszego kota. Kiedyś ich przyłapałem.

#7 Mam supertatę, który pokonał strach przed kotami!

#8 Mój chłopak nie cierpiał kotów. Do czasu.

#9 Tata zawsze mówi nie, a potem…

#10 Mój tata tylko udaje, że nie cierpi kotów.

#11 Tata nie lubi kotów, a zrobił dla nich takie wypasione łóżeczko.

#12 Mój facet mówi, że nadal nie lubi kotów.

#14 Kot – jaki kot? Mój tata udaje, że w domu nie ma kota. I tak od 5 lat.

#15 Moje chłopaki – nie lubią się, a są nierozłączni. Przynajmniej w trakcie snu.

#16 Poszłam z chłopakiem do schroniska. Nie lubi kotów, a wyszliśmy z tą pięknotką.

#17 Tata niby nie lubi Maszy, a nie wstanie zasunąć zasłon, żeby nie zbudzić naszej kotki.

#18 Nadal twierdzi, że koty go denerwują.

#19 Chłopaki!

#20 Tata mówi jedno, a robi drugie.

#21 Ona nas przekonała, że kotów nie da się nie kochać!

#22 Tata był taki samotny po odejściu Mamy. Nie lubił zwierząt, aż przyprowadziliśmy mu Blacka.

#23 „Nie lubię go, mówiłem ci, zamknij drzwi do sypialni!” I tak każdego ranka.

Oni wszyscy mówili, że nie cierpią sierściuchów. Z kotem nie wygrasz!

źródło zdjęć: boredpanda

Autor: Joanna Nowakowska
Chcesz oceniać i komentować?
Dołącz do nas – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

  • tiger
    tiger 4 października 2017 o 07:29

    najlepsze zdanie jest to: siedzisz z kilkoma osobami w pokoju. Tylko ty nie cierpisz kota i z trudem znosisz jego obecność w domu. Jak się zachowujesz? Unikasz patrzenia na kota, a w szczególności w kocie oczy, ignorujesz obecność zwierzaka w pokoju, nie zwracasz na niego żadnej uwagi, nie dotykasz go, nie głaszczesz, nie odzywasz się do niego, a kot – wskakuje właśnie na twoje kolana i zaczyna mruczeć, jakbyś to ty był najciekawszym i najbardziej prokocim elementem pokoju :)

  • mmaniaa
    mmaniaa 8 października 2017 o 13:26

    Musi coś w tym być. Kilka lat temu mieszkałam na stancji. ludzie przewijali sie wiadomo. jedna dziewczyna przyniosła sobie kociaka do mieszkania. pomyślałam niech będzie lubie zwierzęta lecz w tym momencie mojego życia jakoś nie miałam za bardzo czasu na zwierzęta. No tak starałam sie go ignorować jest bo jest pogłaskać mogę. No ale kot miał inny cel stwierdził że bardzo mnie kocha. po jakimś czasie okazało sie ze ja jestem właścicielka kota . wchodze do pokoju patrze a kot śpi na moim łóżku. wygoniłam go bo w drugim mieszka jego pani. jednej nocy to myslałam ze szyba z dzwi wyleciała a kot bawił sie na korytarzu korkiem miał do wyboru 4 zamoknięte drzwi Zeby bramki sobie strzelać ale uparł sie na moje i musiałam go wpuścić do pokoju bo nie dał by dalej spać. Jednej nocy śpiąc na brzuchu przebudziłam sie bo strasznie ciężko mi było na plecach. okazało sie ze kot postanowił juz nawet zemną spać. i tak o to zostałam właścicielką kota.

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *