Dlaczego koty tak uwielbiają mleczne produkty, choć te im szkodzą?


Dlaczego koty tak bardzo uwielbiają produkty mleczne, skoro wcale nie powinny ich spożywać?

Chyba nic tak mocno nie kojarzy się z kotami, jak myszy i… mleko. Tymczasem to drugie wcale nie powinno znaleźć się w kociej diecie. Mimo to, zwierzaki te często szaleją na punkcie produktów stworzonych na bazie tego białego płynu. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego koty uwielbiają produkty mleczne?

Mleko dla ssaka

Picie mleka tuż po urodzeniu jest dla ssaków naturalne. Naturalne jest także to, że gdy potomek ssaka w końcu uniezależnia się od matki i staje się na tyle samodzielny, że może zacząć sam zdobywać pożywienie – w jego organizmie zanika enzym odpowiedzialny za trawienie laktozy i rozkładanie jej na pojedyncze cukry, które są łatwiejsze do strawienia. To dlatego koty nie powinny pić mleka, podobnie zresztą jest z ludźmi. Nie u wszystkich osobników następuje zanik owego enzymu. Jednak u sporej większości tak właśnie się dzieje, a mleko i produkty z niego stworzone mogą być przyczyną złego samopoczucia.

Dlaczego koty uwielbiają produkty mleczne
fot. Shutterstock

Po zakończeniu okresu karmienia mleko powinno zniknąć z kociej diety. Podobna zasada dotyczy wszystkich innych produktów opartych na mlecznej bazie! Jednak jak to zrobić, kiedy koty tak bardzo je kochają? Żółty serek, śmietanka, twarożek, masło, lody – czy twój mruczek również za nimi szaleje? No właśnie. Tylko dlaczego koty uwielbiają produkty mleczne, skoro nie powinny ich jeść?

Mleko nie dla kota?

Nie wszystkie kociaki cierpią na nietolerancję laktozy. Jeśli jesteś pewien, że mleko nie jest przyczyną nieprawidłowości trawiennych u twojego pupila, to teoretycznie możesz mu je podawać, ale tylko w formie przysmaku. Mleko jest wysokokalorycznym produktem, nie ma w sobie wartości odżywczych potrzebnych kotu do rozwoju, produkt ten posiada też wiele cukrów, węglowodanów no i oczywiście wapnia, co może być przyczyną zdrowotnych problemów. Można pokusić się o podawanie mleka w przypadku kotów, które uparcie nie chcą pić wody, a także chorych i osłabionych. Jednak tylko wtedy, gdy nie występują po nich niestrawność, wymioty, skurcze ani biegunki. Zasada jest prosta: nic nie zastąpi wody! Jeśli jednak kot nie chce jej pić, to lepiej, żeby pił mleko, aniżeli miał nic nie pić.

Dlaczego koty uwielbiają produkty mleczne?

Wydaje się, że winowajcą jest po prostu tłuszczyk, który koty wyczuwają na odległość! Jogurt, mleko, sery, a już z pewnością masło i śmietana pociągają koty ze względu na tłuszcze i białka, które są w nich zawarte. Ponieważ mruczki to łasuchy, chętnie częstują się takimi przysmakami. Dochodzić mogą do tego jeszcze osobiste preferencje. Nasi pupile nie przejmują się zbytnio liczeniem kalorii, więc jeśli mają okazję poczęstować się tłustym rarytasem, a w dodatku szaleją za jego smakiem – zrobią to!

kot je ser
fot. Shutterstock

Czy koty powinny jeść mleczne produkty?

Produkty mleczne nie powinny znaleźć się w kociej diecie. Nie tylko z  powodu kaloryczności i prawdopodobieństwa występowania po nich żołądkowo-jelitowych przebojów. Chodzi również o różnego typu dodatki. Wiele kotów ma słabość do sera. Tymczasem zarówno biały, jak i żółty ser zawiera mleko, śmietanę i tłuszcz. Niektóre są też pełne konserwantów, przypraw i soli. Im bardziej ser jest doprawiony, tym bardziej jest dla kota nieodpowiedni. Lody to natomiast zazwyczaj cukrowa bomba nierzadko nadziewana trującymi rodzynkami – stanowczo odradzamy. Jeśli chodzi o masło – jest w nim dużo mniej laktozy niż w mleku, ale i tak należy na nie uważać. Nadrabia kaloriami.

Jeśli chcesz sprawić kotu przyjemność to zamiast ryzykownego mleka, poczęstuj go najzwyklejszym jogurtem naturalnym. Znajduje się w nim całkiem wiele witamin i minerałów, a zawarte w nim żywe kultury bakterii są pożyteczne dla układu pokarmowego – również kociego.

Nie to białko!

Owszem, ser biały zawiera białko, ale nie ma w nim prawidłowych aminokwasów we właściwych proporcjach – ten rodzaj białka, którego potrzebuje kot, pochodzi z mięsa, a nie z produktów mlecznych!

Tykająca bomba

Nic się nie stanie, jeśli raz na jakiś czas poczęstujesz kota produktem mlecznym (raz na jakiś czas to na przykład raz na miesiąc, a nie raz na tydzień czy częściej). Długotrwałe i systematyczne podawanie domowym tygryskom produktów zawierających laktozę i inne niepotrzebne składniki będzie miało ogromny wpływ na jego zdrowie. Dodatkowo prawie z pewnością doprowadzi w końcu do niedoboru faktycznie niezbędnych elementów. Dieta taka sprzyja też otyłości, a ta pociąga za sobą szereg innych komplikacji.

kot liże masło
fot. Shutterstock

Jak już wiesz, produkty mleczne bywają dla mruczka kaloryczną bombą. Tymczasem koty nie potrzebują dodatkowego tłuszczu, jeśli mają dobrze zbilansowaną dietę. Mruczki, szczególnie te niewychodzące mają tendencję do przybierania na wadze. Dodatkowe kalorie z pewnością nie poprawią ich kondycji. Ulubione mleczne smakołyki można zatem traktować jako przysmaki na naprawdę wyjątkową okazję, o ile nie zawierają innych szkodliwych substancji.

Autor: Nikoletta Parchimowicz