Dlaczego mój kot wącha powietrze?


Koty polegają przede wszystkim na swoim zmyśle węchu. Używają zapachów m.in. do komunikacji. Ale dlaczego wąchają powietrze? A może próbują je... posmakować?

Kocie zmysły są niewątpliwie bardziej wyostrzone niż ludzkie. W naszym codziennym życiu węch nie odgrywa  aż tak dużej roli – bardziej polegamy na wzroku czy słuchu. Natomiast widok pupila z drgającym nosem nie jest rzadkim widokiem. Każdy koci opiekun wiem, że mruczek musi dokładnie obwąchać każdą nową rzecz przyniesioną do domu – nieważne, czy jest to siatka z zakupami, czy nowy mebel lub ubranie. Ale czy zaobserwowałeś, że twój kot wącha też… powietrze? Dlaczego właściwie to robi?

Koci zmysł węchu

Rozwinięty zmysł węchu u kota jest w stanie wychwycić nawet najbardziej subtelne zapachy. Ponadto koci wzrok nie radzi sobie z ostrością, jeśli dany przedmiot czy potencjalna zdobycz znajdują się zbyt blisko jego oczu. Zatem, aby rozpoznawać miejsca lub ludzi, mruczki polegają na swoim zmyśle węchu.

Kocięta rodzą się z zamkniętymi oczami i potrafią rozpoznać matkę, a także odnaleźć jej sutki jedynie po zapachu.

Zapach odgrywa u kotów jeszcze jedną, bardzo ważną funkcję. Mruczki posiadają gruczoły, które wydzielają aromat. Jest on jednak wyczuwalny jedynie przez inne koty i stanowi formę znakowania.

Dlaczego mój kot wącha powietrze?

Być może zaobserwowałeś swojego pupila siedzącego na środku pokoju, próbującego wychwycić wszystkie zapachy dochodzącego z uchylonego okna. Z racji tego, że koty nie widzą tak dobrze, jak my, wąchanie powietrza za pomocą narządu Jacobsona (funkcja pośrednia pomiędzy narządem smaku i narządem węchu) jest sposobem na uzyskanie „obrazu zapachowego” tego, co dzieje się w ich najbliższym otoczeniu. Dzięki temu kot może na przykład wyczuć intruza w postaci myszy, o której ty nie masz pojęcia, że znajduje się np. w garażu (jeśli mieszkasz w domku jednorodzinnym).

U niektórych kotów można zaobserwować nagłe zastygnięcie z „zadartym” nosem w powietrzu, intensywnie drgającymi nozdrzami i z dodatkowo uchylonym pyszczkiem. W ten sposób mruczki – zwłaszcza kocury – wykrywają feromony płciowe lub inne zapachy, które są dla nich niezwykle przyjemne. Jest to coś w rodzaju „smakowania zapachu”, czyli tzw. flehming. Ponadto koty wysyłają informację innym kotom: „tu jestem”. Uważa się, że u kocurów częściej możemy zaobserwować flehming – w ten sposób szukają samic. Ale z kolei kotka, która jest matką, wykorzysta „smakowanie zapachu”, by poszukać swoich kociąt.

Więcej o flehmingu przeczytasz TUTAJ.

A czy twój kot często wącha powietrze?

Autor: Magdalena Olesińska