Domowa jedzenie dla kota nie zawsze zdrowe. Naukowcy zbadali przepisy…


Coraz więcej kociarzy porzuca komercyjne karmy na rzecz domowej diety. Czy to na pewno dobre rozwiązanie?

Kocie żywienie tylko pozornie wydaje się proste. Każdy bliżej zainteresowany tematem kociarz przyzna, że dobranie pupilowi optymalnej karmy bywa poważnym wyzwaniem. Niektórzy nie ufają gotowym produktom i sami gotują swoim mruczkom. W sieci i w książkach nie brak przepisów na domowe jedzenie dla kota. Tylko czy można im ufać? Naukowcy postanowili to sprawdzić.

Domowe jedzenie dla kota pod lupą

Tematem zainteresowali się badacze z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis. Naukowcy przeanalizowali 114 przepisów na domową karmę dla kotów – receptury pochodziły zarówno z internetu, jak i z książek. Warto podkreślić, że wiele z nich zostało stworzonych przez lekarzy weterynarii. Zespół badaczy ocenił je pod kątem zawartości składników odżywczych niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania dorosłych kotów. Pod uwagę wzięto również przejrzystość instrukcji wykonania i podawania posiłku.

Pierwszym problemem okazała się być wyżej wspomniana czytelność receptur. Z wyników badania opublikowanych w czasopiśmie „Journal of the American Veterinary Medical Association” wynika, że aż 40% zbadanych przepisów nie zawierało żadnych instrukcji dotyczących karmienia. Pozostałe były bardzo ogólnikowe lub niejasne.

Tylko 94 przepisy dostarczyły wystarczających informacji do wykonania komputerowej analizy żywieniowej. Co gorsza, żadna z receptur nie uwzględniała wszystkich składników odżywczych spełniających zalecenia National Research Council dla dorosłych kotów – mówi Jennifer Larsen, dietetyk weterynaryjny i główna autorka badania.

Domowe niekoniecznie zdrowe?

Zdaniem naukowców, powszechnie dostępne przepisy na jedzenie dla kotów mają poważne braki. Zdecydowana większość zbadanych receptur nie zapewniała mruczkom trzech lub więcej koniecznych składników odżywczych – dotyczy to zarówno internetowych, jak i książkowych przepisów. Część propozycji domowych karm zawierało mniej niż 50% zalecanych dodatków, takich jak żelazo, cynk czy witaminy E i B1. W zestawieniu nieco lepiej wypadły przepisy przygotowane przez lekarzy weterynarii, ale i one – według badaczy – nie były optymalne.

Czy to oznacza, że domowe jedzenie dla kota może być szkodliwe? Naukowcy podkreślają, że jeśli chodzi o zbadane przez nich receptury i związane z nimi potencjalne zagrożenie, wiele zależy od stanu zdrowia kota i czasu, przez jaki był na diecie. Nie zmienia to jednak faktu, że zaledwie 5 spośród 114 przepisów badacze uznali za zadowalające. Wszystkie zostały stworzone przez weterynarzy.

Czasem także niebezpieczne

Pomiędzy zanalizowanymi przepisami niestety nie zabrakło także takich, które mogą stwarzać zagrożenie dla zdrowia mruczka. Według naukowców, 7% receptur zawierało składniki toksyczne dla kotów, m.in. sproszkowany czosnek, cebulę i pory. Część przepisów opartych na produktach pochodzenia zwierzęcego nie zawierała ważnych instrukcji, takich jak np. konieczność zmielenia kości.

Domowe jedzenie dla kota nie zawsze jest lepszym rozwiązaniem. Jeśli chcesz samodzielnie gotować dla swojego pupila, upewnij się, że skorzystasz z właściwych przepisów. Karma musi być bezpieczna i odpowiednio zbilansowana dla potrzeb twojego zwierzaka – podsumowuje Jennifer Larsen.

Autorzy badania podkreślają, że wielu kociarzy niepotrzebnie obawia się karm komercyjnych. Jednocześnie zalecają osobom, które stawiają na domowe jedzenie dla kota, by były ostrożne podczas wybierania przepisów. Wiele z nich nie zaspokaja kocich potrzeb, a niektóre mogą być szkodliwe. Wniosek jest jeden: przed wprowadzeniem domowej diety, należy skonsultować jej plan z certyfikowanym dietetykiem weterynaryjnym.

źródło: phys.org

Autor: Agata Kufel