10 razy dźgnęła swojego kota, po czym rannego zamknęła w zamrażarce. Kobieta usłyszała wyrok


Czasami niewinne stworzenia spotykają historie rodem z horrorów. Taki niesprawiedliwy los spotkał Poppy'ego - rocznego kota, którego opiekunka dźgnęła 10 razy i rannego zamknęła w zamrażarce.

Historia Poppy’ego mrozi krew w żyłach. Bezbronny kot mieszkał do tej pory spokojnie w Anglii wraz ze swoją opiekunką – 48-letnią Suzanne Bennett. Pewnego dnia kobieta wypiła trzy butelki białego wina i w amoku rzuciła się z nożem na zwierzę. Dźgnęła go w nogi i szyję, jednak na tym nie skończył się jego dramat. Po ataku kobieta złapała kota i zamknęła go w zamrażarce.

Mrożące krew w żyłach sceny

Opiekunka Poppy’ego, jak sama przyznała podczas procesu, nawet nie pamięta, ile razy dźgnęła swojego kota. Po krótkiej chwili od napaści na zwierzaka sama zadzwoniła na policję i przyznała się do winy. Przybyli na miejsce funkcjonariusze usłyszeli rozpaczliwe miauczenie kota dobiegające z zamrażarki i uwolnili Poppy’ego. Kociak cudem przeżył atak i trafił pod opiekę organizacji Royal Society for the Prevention of Cruelty to Animals.

Wstrząsający proces

Oskarżona podczas procesu przekonywała, że wcześniej przez dekadę miała pod swoją opieką trzy koty i każdym opiekowała się wzorowo. Traktowała je jak własne dzieci i dbała o nie bardziej niż o siebie. Tym bardziej szokuje fakt, jakiej zbrodni się dopuściła. Oskarżycielka w procesie, Anna McDonald, powiedziała w sądzie, że według opinii weterynarza kot został dźgnięty „wiele razy” i miał rany „od jednego milimetra do czterocentymetrowego nakłucia”. Poppy w wyniku odniesionych ran cierpi również na chroniczne bóle, a atak wywołał problemy psychiczne. Bennett przed procesem powiedziała policji, że cierpi na depresję i przez ostatnie dziesięć lat „słyszała w głowie głosy”.

Suzanne Bennett została skazana jedynie na 18 miesięcy prac społecznych oraz dostała zakaz posiadania zwierząt przez pięć lat. Dodatkowo sąd nakazał jej ukończenie dziewięciomiesięcznej terapii dla alkoholików, ukarał grzywną w wysokości 100 funtów i nakazał zapłacić 395 funtów za rachunki od weterynarza i inne wydatki. Sąd zastosował łagodną karę ze względu na problemy psychiczne oskarżonej. Jak mówił obrońca Bennett, „była ona w łóżku przez dwa tygodnie i nie wychodziła z niego, poza karmieniem kotów. Ma poważny problem ze zdrowiem psychicznym i nie chce ponownie trzymać żadnych zwierząt. Jest wyraźnie skruszona”.

źródło: www.manchestereveningnews.co.uk, www.o2.pl | źródło obrazka: Cavendish Press (Manchester) Ltd

Autor: Marta Ozimek
Array
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments