Dzień Kobiet z kotem


Z okazji Dnia Kobiet pogadajmy jak kociara z kociarą... ;)

Rozejrzyjmy się. Koty i czarownice. Koty przy kominku i w kuchni – czyli w królestwie archetypowo kobiecym. Kotom nalewa mleka do miski kobieta – bo to ona zajmowała się dojeniem krów w gospodarstwie. Resztki z posiłków – kobieca ręka zgarniała dla kota. Kłębki wełny porywane z koszyka pani domu. Myszy w spiżarni.

Mężczyzna pracował poza domem. Obejścia pomagał mu pies chronić przed intruzami. Na polowania bardziej nadawał się pies niż kot. Proste komendy, klarowne odpowiedzi zachowania. Psa łatwiej podporządkować. Kot będzie posłuszny, jeśli będzie miał taki kaprys.

A może psychiki kota i kobiety są podobne i dlatego tak dobrze się ze sobą dogadują? Może jest pewien typ wrażliwości ludzkiej, który podświadomie lgnie do mruczących, miłych i ciepłych ale niezależnych zwierząt z ostrymi pazurami..

Jacy są mężczyźni, którzy kochają koty? I jakie kobiety nie cierpią kotów? Czy są jakieś zależności czy też nie? Czy przyznanie się do lubienia kotów jest niemęskie?

Zapraszamy do dyskusji pod tym artykułem 🙂