5 dziwactw kocich opiekunów – ty też tak robisz?

Każdy opiekun kota ma fioła na punkcie swojego futrzaka. Są jednak typy zachowań, które plasują się w kanonie… Wyjątkowo dziwnych.

Sprawdź, czy popełniasz typowe dziwactwa kociarzy. Od razu uprzedzamy: jeśli odpowiedź brzmi tak, wzbudzasz nasz najwyższy podziw, a nie potępienie! 😉

1. Tłumaczysz, jak ładnie kot wyszedł na zdjęciu

Większość pamięci telefonu każdego kociarza zapchana jest zdjęciami pupila. Kot śpiący, leżący, siedzący, jedzący, skaczący, milion waszych wspólnych selfie… Zna to każdy, kto jest opiekunem futrzaka. W dzisiejszych czasach nie dziwią już nawet specjalnie organizowane, profesjonalne sesje fotograficzne. Wyższy stopień dziwactwa osiągają jednak tylko nieliczni.

Jeżeli po zrobieniu zdjęcia bierzesz kota na kolana, pokazujesz mu fotkę w telefonie i… zaczynasz tłumaczyć, jak wspaniale wyszedł albo – co gorsza – dajesz mu wskazówki, dzięki którym w przyszłości będzie pozował jeszcze piękniej, to wiedz, że znajdujesz się w tej grupie… Spokojnie, my też – dlatego wcale nie oceniamy.

2. Chory kot specjalnej troski

Kiedy futrzak choruje, starasz się dogodzić mu wszelkimi sposobami. Żal ci biedaka, choćby chodziło o najdrobniejszą dolegliwość. Największe dziwactwo opiekuna w przypadku kociej choroby? Opowiadasz mruczkowi dowcipy. Może nie rozumie, a może właśnie… rozumie. To na pewno go rozweseli. Gratulujemy – takie zachowanie z pewnością kwalifikuje się do kategorii „dziwactwa kociarzy” 😉

3. Odwołujesz imprezę, bo kot jest nie w sosie

Znajomi zaproszeni, napoje chłodzą się w lodówce, zapowiada się idealny piątkowy wieczór. Wracasz z pracy do domu i ze zgrozą stwierdzasz, że kot zupełnie nie ma humoru. Nie cieszą go zabawki, ledwie liźnie ulubione przysmaki i podgryza rękę za każdym razem, gdy próbujesz pocieszyć go głaskaniem. Zaczynasz obawiać się, że po przybyciu twoich przyjaciół mruczek spędzi resztę wieczoru pod łóżkiem, ze stale pogłębiającą się „depresją”.

Wyjście jest tylko jedno – odwołujesz imprezę i zostajesz z pupilem w domu sam na sam. Na wszelkie sposoby próbujesz go rozweselić. Na drugi dzień on budzi się radosny i demoluje ci całą łazienkę. Pod nosem przeklinasz życie i żałujesz wczorajszej decyzji. Cóż, tak się czasem kończą dziwactwa kociarzy.

4. Polujesz na muchy wraz z kotem

Sezon wiosenny czas zacząć! Każde bzyczące stworzenie należy zlikwidować! Mruczki mają sporo radości z polowania na owady. Nie ma w tym nic złego, o ile oczywiście nie mówimy o osach, pszczołach czy szerszeniach (na te zabawy nigdy nie pozwalaj!). Nastająca pora wiosenna to idealny moment, by z radością obserwować naszych pupili, ganiających za latającymi ofiarami…

Stop! Jesteś opiekunem-dziwakiem, jeśli pomagasz kotu w następujący sposób: a) podsadzasz go na rękach do sufitu, gdzie brzęczy muszysko (w końcu sam nie ma jak go złapać), b) ustawiasz krzesło lub budujesz wysoką fortecę i usiłujesz ułatwić mruczkowi dostęp do owada. Oczywiście, jesteś niezmiernie dumny, kiedy uda mu się go złapać… Cóż. Osiągnąłeś właśnie wyższy stopień wtajemniczenia i zostałeś kocim opiekunem-wariatem! PS. Tak. Czasem robimy to samo.

5. Dopytujesz kota, dlaczego jest obrażony…

… zawsze wtedy, gdy odwraca się do ciebie siadając tyłem. I – co gorsza – oczekujesz odpowiedzi. Bez komentarza, opiekunie – dziwaku 😉

Dziwactwa kociarzy – jakie jeszcze?

Jakie są wasze najdziwniejsze zachowania względem swoich pupili? Czy wymienione wyżej dziwactwa kociarzy stają się waszym udziałem? A może chcecie dodać coś do powyższej listy? Czekamy na komentarze!

Autor: Marta Martyniak