dziwne koty

O rasach

To dopiero dziwne koty! 7 zaskakujących kocich ras

Koty mają oryginalną naturę i fascynujące charaktery. Niektóre z nich dodatkowo wyglądają w bardzo interesujący sposób. Sami zobaczcie!

Koty to piękne zwierzęta, a różnorodność ich ras jest imponująca. Oczywiście to nie wygląd tworzy kociaka, a jego niezwykły charakter. Jednak gdy kot dodatkowo wygląda w tak oryginalny sposób, jak nasi dzisiejsi bohaterowie, siłą rzeczy staje się podwójnie niezwykły. I choć dla niektórych ich aparycja nie prezentuje się specjalnie urzekająco, to inni się nimi zachwycają. Te kociaki z pewnością wyróżniają się na tle innych – poznaj dziwne koty.

Dziwne koty – mutacje genetyczne

Różnorodność kocich odmian nie jest tak wielka, jak u psów. Nie zmienia to jednak faktu, że ras kotów jest wiele i wciąż przybywa nowych. Przeważnie oryginalny wygląd kociaka jest efektem mutacji genetycznych, jednak nie zawsze są one spowodowane przez człowieka. Niektóre z nich ułatwiają, a inne niestety utrudniają kocie życie. Wiele anomalii nie ma jednak żadnego wpływu na normalne funkcjonowanie zwierzaka. Przed wami nasz ranking przedstawiający dziwne koty!

1. Munchkin

To zdecydowanie jeden z najdziwniej wyglądających kociaków. Rasa pochodzi z Luizjany. Cechą charakterystyczną tej amerykańskiej piękności są krótkie nóżki. I choć może niektórym wydaje się to słodkie, to munchkin niestety cierpi przez swoją genetyczną anomalię na wiele schorzeń oraz na wysoką śmiertelność płodów (25%). Z tego powodu nieustannie toczą się dyskusje nad uznaniem rasy. Koci jamnik, bo tak się o nim mówi, znalazł jednak wielu wielbicieli, którzy krzyżując go z wciąż to innymi rasami, stworzyli wiele odmian krótkowłosych i długowłosych oraz we wszystkich odmianach kolorystycznych.

Pomimo krótkich łapek, koty nie mają problemów z poruszaniem się, ale nie są najlepszymi wspinaczami. Choć natura poskąpiła im wzrostu, nadrabiają to wspaniałością charakteru i rozpierającą je energią. Cechują się inteligencją i odwagą. Psy nie są im straszne. Są wesołe, aktywne i zabawne. Potrafią stanąć na tylnych nóżkach i udawać surykatkę. Czyżby to było ich drugie wcielenie?

munchkin
Fot. Shutterstock

2. Peterbald (sfinks petersburski)

Ten niezwykły kot pochodzi z Rosji. To, że jest łysy, nie oznacza, że jest sfinksem – różni się od swoich pobratymców, dlatego uznano go oficjalnie za unikalną rasę. Jest spokrewniony z kotami syjamskimi i orientalnymi. To muskularny kot z długimi łapkami, cienkim ogonem, niewielką głową i dużymi uszami. Poza oryginalnym wyglądem cechuje się też wyjątkowym charakterem. Peterbaldy są bardzo towarzyskie i aktywne. Wymagają sporo uwagi i czasu od swojego opiekuna. Za wszystko to odwdzięczają się niesamowitym przywiązaniem, gdyż mimo dość groźnego wyglądu, są bardzo, ale to bardzo uczuciowe. Mówi się o nich, jak o ludzkich „ogonach” – ten kot stanie się twoim najlepszym przyjacielem.

Brak futerka sprawia, że sfinksy petersburskie należy chronić przed zimnem, ale też przed słońcem. Potrzebna będzie też kąpiel co kilka dni. Na szczęście peterbaldy lubią wodę. Rasa występuje w kilku typach:

  • łysy – całkowity brak sierści, wąsów i brwi;
  • flock – brak sierści w 90%, lekki podszerstek w niektórych miejscach, brak brwi i wąsów;
  • velour (welurowy) – brak sierści w 70%, gdzieniegdzie występują krótkie włoski, sprawiające wrażenie zamszowej skóry, łamliwe oraz poskręcane wąsy i brwi;
  • brush – pokryty sierścią, która sprawia wrażenie szorstkiej.
peterbald
Fot. Shutterstock

3. Szkocki zwisłouchy (fold)

Fold bardzo przypomina kota brytyjskiego. I nie ma w tym nic dziwnego, ponieważ to właśnie od niego się wywodzi. Jest krzyżówką brytyjczyka krótkowłosego i kotów z charakterystycznymi zwisłymi uszami. Foldy mogą dziedziczyć problemy z budową chrząstki ucha, kośćca w okolicach nasady ogona i kończyn tylnych, co z wiekiem prowadzi do problemów z poruszaniem się. Dlatego dla dobra zdrowia kotów w hodowlach panuje zasada, by nie krzyżować ze sobą dwóch kłapouszków. Jeden partner zawsze musi mieć normalne uszy. W miocie nie wszystkie młode będą obdarzone tą szczególną cechą. Które? Okaże się dopiero po 3-4 tygodniach.

Koci kłapouch jest spokojny i uległy, troszkę nieśmiały, ale bardzo towarzyski. Jego nieco melancholijny wygląd współgra z charakterem. Foldy są inteligentne, jednak mówi się, że myślą w swoim własnym, nie za szybkim tempie. Zachowują się czasem jak pieski preriowe – przykucają na tylnych łapkach i nasłuchują, po czym pędzą w miejsce, z którego dochodzą jakieś odgłosy. Są w tym przeurocze.

kot szkocki zwisłouchy fold
Fot. Shutterstock

4. Manx

Manxy to dopiero dziwne koty! Każdy wie, że ogon jest dla mruczka bardzo ważny. Stanowi nie tylko ozdobę, ale pomaga też w utrzymaniu równowagi i gracji, z której znane są te zwierzęta. Jednak manxy są ich pozbawione. Ich historia rozpoczęła się na wyspie Man, która znajduje się między Anglią a Irlandią, najprawdopodobniej w wyniku przypadkowej mutacji genetycznej. Na temat powstania rasy krąży wiele legend, w niektóre z nich zamieszany jest sam Noe i jego Arka. W Polsce „bezogonki” też mają swoją historię – to podobno od nich swoją nazwę wziął zespół Varius Manx.

Mutacja rasy była uważana za tak szkodliwą (wady układu kostnego często powodują śmierć kociąt, dodatkowo zdarzają się trudności w załatwianiu się, czasami występują zmiany polegające na deformacji mózgu), że w niektórych krajach nie pozwolono na ich hodowlę. Jednak w USA znaleźli się specjaliści, którzy do dziś rozwijają manxy, ze szczególnym uwzględnieniem ich zdrowia.

To trochę „koci królik”. Tylne łapy ma dłuższe niż przednie, przez co jego styl poruszania się nie do końca przypomina „mruczkowy”. To koty z bardzo silnym instynktem terytorialnym, dlatego sprawdzają się jako stróże domostw. Nie boją się wody ani samochodowych podróży. Są łowne i towarzyskie, ale najlepiej czują się w spokojnym i cichym otoczeniu.

kot manx
Fot. Shutterstock

5. Selkirk rex

To amerykańskie mruczki, w których powstaniu maczały swoje łapki koty egzotyczne, brytyjskie i perskie. Jeszcze nie wszystkie kocie organizacje postanowiły uznać tego zakręconego pupila za osobną rasę. Do naszego kraju przybyły stosunkowo niedawno, bo dopiero kilka lat temu. Występują we wszystkich odmianach kolorystycznych. Ich największą zaletą jest zdrowie: nie są znane wrodzone wady genetyczne związane z rasą.

Koty rasy selkirk rex to prawdziwe aniołki. Są spokojne i zrównoważone. Mają wiele cierpliwości i tolerancji wobec innych zwierząt. To typowi „przypodłogowcy”, którzy nie męczą się skokami i wspinaczkami. Kochają swojego opiekuna i najchętniej spędzałyby z nim większość swojego czasu. Uwielbiają pieszczoty, głaskanie i zabawy. Mają „pyzowaty” pyszczek, co dodaje im jeszcze więcej uroku.

Ze względu na „mopowatą” sierść, potrzebują specjalnej i dokładnej pielęgnacji. Należy je czesać wyłącznie grzebieniem o grubych zębach, aby nie rozczesać loków, a do kąpieli stosować specjalistyczne szampony, dzięki którym włos będzie jedwabisty i miękki, a indywidualny dla każdego kota skręt pozostanie nienaruszony. Co ciekawe – najsilniej skręcone futerko mają kocury i wysterylizowane kotki. A to eleganci!

selkrik rex
Fot. Shutterstock

6. Lykoi (kot wilkołaczy)

To całkiem nowa rasa, bo pierwszy miot przyszedł na świat w 2010 roku w amerykańskim stanie Virginia. Do mutacji genetycznej doszło w sposób naturalny. Początkowo uważano, że podobieństwo do sfinksów i devon rexów musi wskazywać na to, że koty są wynikiem gatunkowej mieszanki genów. Przeprowadzone badania jednak całkowicie to wykluczyły. Nie stwierdzono także, aby mutacja genetyczna mogła powodować problemy ze zdrowiem.

Co jest najoryginalniejszym elementem wyglądu kota wilkołaczego? Oczywiście jego futro. Unikatowe połączenie czarnych i białych włosów w efekcie daje srebrzysty blask. Do wystaw dopuszczane są tylko takie egzemplarze, ale do hodowli również inne, dlatego można spotkać się z osobnikami o niebiesko-białym umaszczeniu. Jednak by umocnić „wilkołacze” podobieństwo, hodowcy skupiają się na utrzymaniu czarnej barwy sierści. Co ciekawe, te dziwne koty są częściowo łyse. Poszczególne egzemplarze różnią się od siebie stopniem wyłysienia i umiejscowieniem łysych partii na ciele. Łysinka przychodzi jednak z lekkim opóźnieniem (ok. 2 tygodnie od narodzin), gdyż młode rodzą się w pełni owłosione.

Choć z wyglądu przypominają mroczne wilkołaki, to z charakteru koty te są zupełnie niegroźne. Są przyjazne, towarzyskie, lojalne. Uwielbiają się bawić i uczyć. Zachowują się trochę jak psy – merdają ogonem i uwielbiają aportować. Nie wyją jak wilki, wręcz przeciwnie – są ciche i rzadko miauczą. W Polsce, jak na razie, mamy tylko jedną hodowlę tych kociaków.

Lykoi kot
Fot. Shutterstock

7. Kot elfi

Nasza ostatnia gwiazda w rankingu to kot elfi. Niektórzy mówią, że obok Lykoi to jeden z najbrzydszych kotów świata, inni wręcz odwrotnie – kochają jego oryginalną aparycję. Jedni porównują go do Legolasa z Władcy Pierścieni, inni do brzydkiego Zgredka z książek o Harrym Potterze. Doświadczeni kociarze ujrzą jednak w tym kocie dwa inne: sfinksa i amerykańskiego curla. I prawidłowo, bo to właśnie krzyżówka tych dwóch ras. Po sfinksie odziedziczył brak sierści, po curlu natomiast wywinięte uszy.

Nawet jeśli niektórzy nie widzą uroku w jego wyglądzie, to z pewnością dostrzegliby go w charakterze tego mruczka. Towarzyskość, uczuciowość i aktywność – to trzy słowa, które doskonale charakteryzują te dziwne koty. Czasami bywają dość hałaśliwe. Mówi się, że te koty są wiecznie młode, a chęć do zabawy nie mija wraz z upływem lat. Będą nieszczęśliwe w samotności, trzeba poświęcać im sporo uwagi, gdyż to wrażliwe i przyjacielskie kociaki, bardzo kochające ludzi (i miłość tę wciąż okazujące).

Ze względu na brak futra elfy wymagają zaawansowanej opieki i pielęgnacji. Dlatego to koty raczej dla koneserów. Należy je kąpać, przecierać skórę wilgotnymi chusteczkami, chronić przed słońcem i zimnem, a także przed wszelkimi obrażeniami grożącymi niechronionej sierścią skórze.

kot elf
Fot. Shutterstock

Kocie rasy potrafią być fascynujące. Jak widać, wiele z tych najoryginalniejszych powstało przez spontaniczne mutacje genetyczne. Natura potrafi płatać wiele figli. A czy wy znacie jakieś inne dziwne koty?

Autor: Nikoletta Parchimowicz
Chcesz oceniać i komentować?
Dołącz do nas – zarejestruj się!
Ocena użytkowników