Adoptowana kotka unika kontaktu i odmawia jedzenia – co robić?

Szanowna redakcjo,
Wraz z narzeczonym dwa dni temu zaadoptowaliśmy kota. Nosiliśmy się z tym zamiarem już długo i gdy nasi krewni dowiedzieli się o tym od razu zaproponowali nam swojego kota, którego już od jakiegoś czasu chcieli oddać. Przyjęliśmy koteczkę do siebie, niestety coraz bardziej niepokoi nas jej zachowanie.
Odkąd tu przybyła (wtorek ok. godziny 11) nie wchodzi z nami w żadne interakcje, wciąż siedzi albo w szafie albo za łóżkiem. Jest to dla nas zrozumiałe ze względu na ekstremalnie stresującą sytuację w jakiej się znalazła. Niemniej jednak bardzo martwi nas to, że od dwóch dni kotka zupełnie niczego nie zjadła, nie wypiła ani również nawet raz nie skorzystała z kuwety. Staramy się podstawiać jej miski tam, gdzie się kryje, kupiliśmy „pachnące” jedzenie, niestety to wszystko bez żadnego efektu. Tak poza tym nie nagabujemy jej, chcemy jej dać czas na oswojenie się z nowym zapachem, dźwiękami, miejscem, jednakże dwudniowa głodówka oraz niekorzystanie z kuwety naprawdę nas już martwi.

Bardzo proszę o poradę.

Pani Agnieszko,

Z Pani opisu wynika, że Maja przeżywa bardzo głęboki stres związany ze zmianą miejsca zamieszkania. Towarzyszą mu typowe objawy jak izolowanie się kota i szukanie miejsc ukrycia, jednak jak sama Pani zauważa bardziej niepokojące jest nieprzyjmowanie pokarmu i wody. U kotów już po około 3 dobach może dochodzić do procesów zwyrodnieniowych w wątrobie. Stłuszczenie wątroby może być niebezpieczne dla zdrowia a nawet życia zwierzęcia, ponadto brak przyjmowania wody może prowadzić do szybkiego odwodnienia, szczególnie w trakcie upałów. Musicie Państwo szybko coś zrobić, żeby wróciły normalne zachowania i funkcje fizjologiczne, w przeciwnym razie źle to może wyglądać.

Ponieważ kotka nie przyjmuje wody i pokarmów, niemożliwa jest również suplementacja diety za pomocą preparatów podnoszących nastrój. W tej sytuacji proponuję, jeśli to możliwe, oddanie kota do jego dotychczasowego domu i stopniowe przygotowanie go i siebie do tej adopcji. Jeśli wrócą normalne zachowania należałoby zacząć suplementację diety jakimś preparatem podnoszącym nastrój (Zylkene, Relaxer Kot lub podobne) przez okres około 2 tygodni. W tym czasie Państwo powinniście odwiedzać go i próbować wciągać Maję do zabaw imitujących polowanie. Muszą być krótkie, ale dość często wykonywane – to też podnosi kotu nastrój. Kilka dni przed przybyciem kota do waszego domu można zastosować feromony w dyfuzorze do kontaktu (Feliway), żeby nowe miejsce dobrze mu się kojarzyło. Tyle mogę podpowiedzieć tą drogą, jeśli taki scenariusz jest niemożliwy, proszę natychmiast skontaktować się po pierwsze z lekarzem weterynarii, który oceni stan zdrowia, a następnie z kocim behawiorystą, który przyjedzie do Państwa, oceni sytuację na miejscu i podpowie jakieś sensowne rozwiązanie.

Autor: Beata Leszczyńska