Dokocenie: kociak kontra koci senior


Cześć. Mam kocura w wieku 17 lat, więc konkretnego seniora. Jednak śledzę możliwości adopcji kotów i nie ukrywam, że kusi mnie wzięcie drugiego, małego kotka. Czy to ma sens? Obawiam się trochę tak dużej różnicy wieku między kotami. Czy są jakieś przeciwwskazania, żeby do zaawansowanego seniora brać małego kotka? Czy taki mały kotek nie ‚zamęczy’ starszego zabawą?
Będę wdzięczna za radę 🙂

Pozdrawiam,
Gosia

Dokocenie to wspaniały pomysł, jednak nie zawsze jest to proces łatwy do przeprowadzenia. Istnieją dwie szkoły: „w przypadku kociego seniora jedynaka dokocenie łatwiej powinno pójść z maluchem, niż z dorosłym kotem, który ma już własne zdanie na wiele tematów”, albo „im więcej różnic pomiędzy kotami, tym gorzej”. Przepaść wiekowa byłaby zatem przeciwwskazaniem do łączenia.

Z doświadczenia wiemy jednak, że koty nie przestrzegają żadnych zasad i dlatego najprawdopodobniej czynnikiem decydującym nie będzie wiek, lecz charakter. Koty zawsze powinno dobierać się pod względem temperamentu.

Reakcja rezydenta na nowego członka rodziny jest jednak kwestią osobniczą. Czy twój kot znał inne koty? Jak radził sobie w grupie do tej pory? Jak reaguje na sytuacje stresowe, czy jest lękliwy? W jakim stanie jest jego zdrowie? Taka przygoda wiąże się z dużym stresem, a ten nie jest zdrowy, tym bardziej dla staruszka. Wszystko w dużej mierze zależy więc od stanu i charakteru kota oraz od prawidłowego wprowadzenia i zapoznania zwierzaków.

Pamiętaj, że zapoznanie kotów powinno przebiegać stopniowo. Na początku nowy kot powinien być izolowany w osobnym pomieszczeniu, w którym będzie miał zapewnione wszystkie potrzebne akcesoria: miski, kuwetę, zabawki, legowisko, drapak. Powoli zapoznawaj koty ze sobą za pomocą zapachu. Wymieniaj kocyki, głaszcz nałożoną na dłoń szmatką/skarpetką, a następnie daj ją kotom wzajemnie do obwąchania. Gdy przestaną reagować na nowy zapach, możesz pozwolić na wymianę pomieszczeń, ale jeszcze bez widzenia się. Uzależnij tempo postępowania od reakcji kotów. Do spotkania „oko w oko” powinno dojść dopiero, gdy koty poznają swoje zapachy i przestaną na nie reagować. Takie spotkanie powinno odbyć się pod kontrolą opiekuna. Nie zaszkodzą smakołyki, które pozytywnie skojarzą mruczkom obecną sytuację.

O prawidłowym dokoceniu więcej przeczytasz tutaj: https://www.koty.pl/moj-kot-jest-jedynakiem-czy-mozna-zaprzyjaznic-go-z-drugim-kotem/

Trudno przewidzieć, jaka będzie reakcja kota rezydenta, jeśli nie znamy jego charakteru i życiowych doświadczeń. Jeśli twój senior całe życie był jedynakiem, to z pewnością nie będzie uradowany z powodu nowego kumpla. Aczkolwiek nie ma zasad i wszystko może potoczyć się zupełnie inaczej. Z pewnością trzeba będzie przyłożyć się do zapewnienia rezydentowi spokoju i wszystkich dotychczasowych zasobów. To jego świat właśnie legł w gruzach wraz z nowym maluchem, dlatego to na seniorze będzie trzeba skupić się w większej mierze podczas dokocenia.

Możesz asekuracyjnie włączyć do kontaktu feromony uspakajające. Być może senior zaakceptuje młodego bez większych problemów, niestety może zdarzyć się też tak, że absolutnie nie będzie chciał się zgodzić na towarzystwo. Pomóc w takiej sytuacji może jedynie powrót do stopniowego, kontrolowanego socjalizowania kotów za pomocą izolacji i wymiany zapachowej.

Nikoletta Parchimowicz, redaktor portalu Koty.pl

Autor: Redakcja