Kot, królik oraz świnka morska

fot. Shutterstock

Dzień dobry. Planuje mieć kota za kilka miesięcy. Chyba to będzie Ragdoll. Ale mam już w domu świnkę morska i krolika miniaturowego i boje się jak zareagują. Świnka na 3 lata, to samiec, nie kastrowany. Jest raczej strachliwy, nie bardzo terytorialny ale nie wiadomo. Królik na 9 miesięcy, samiec, niekastrowany. Jest ruchliwy, wesoły, śpi w miarę często, nie przepada za przytulaniem. Nie spędzają ze sobą czasu. Mieszkam w piętrowym domu rodzinnym, a zwierzaki są w moim pokoju w osobnych klatkach. Bardzo chce się dowiedzieć czy ich obecność będzie jakimś problemem w wprowadzaniu kotka do domu. A jeśli to nie jest duży problem chce wiedzieć jak najlepiej go wprowadzić żeby uniknąć u nich stresu. Czekam na odpowiedz i pozdrawiam.

Posiadanie pod jednym dachem kota i królika, czy świnki morskiej jest możliwe, pod warunkiem jednak, że zostaną od siebie odizolowane. Przynajmniej na początku. Mruczek może bowiem postrzegać te zwierzęta jako swoje potencjalne ofiary. Szczególnie dorosłe koty mogą tak myśleć. Młode kociaki nie mają jeszcze takiego instynktu, ani nie są na tyle duże i silne, by polować. Szczególnie na tak duże cele. Małe kotki, zamiast polować – bawią się. Zabawa ta jednak prawdopodobnie nie spodoba się ani śwince, ani królikowi.

Co prawda ragdolle są z reguły delikatne i raczej nie przejawiają zachowań agresywnych, ale należy pamiętać, że kot (każdy kot) jest drapieżnikiem i pozostaje nim na zawsze. Jego instynkt może wziąć górę w każdej chwili.

Więcej o rasie ragdoll można przeczytać tutaj: https://www.koty.pl/rasa/kot-ragdoll/

A więc co robić? Małym zwierzakom ponad wszystko należy zapewnić bezpieczeństwo – wypuszczać je tylko wtedy, gdy nie ma kota i tylko tam, gdzie kot się nie dostanie. Zamknięte drzwi to zatem podstawa. Nie wolno zostawiać pupili całkiem samych i bez żadnego nadzoru z naszej strony. A jeżeli przebywają w klatce, a kot natarczywie je w nich obserwuje lub zaczepia – należy umieścić klatki w miejscu, gdzie kot nie będzie miał dostępu. Takie dręczenie jest bowiem dla świnek i królików bardzo stresujące.

Na szczęście historia zna wiele przypadków, kiedy to kot zaprzyjaźnił się z innymi gatunkami. Więc być może będzie tak i w tym przypadku. Tym bardziej że kot zamieszka w domu jako drugi, a więc pozycja mieszkających w nim już lokatorów w oczach kota znacznie wzrośnie. A jak sprawić, by kot zaprzyjaźnił się ze świnką morską i królikiem? Zadanie to będzie wymagało czasu i cierpliwości opiekuna. Warto pozwolić im na nieco bliższe poznanie, ale tylko w naszej obecności i na zasadach jakie są komfortowe dla zwierzaków. A więc jeśli zauważymy jakiekolwiek oznaki strachu (ze strony świnki, królika, a może kota), przerywamy proces. Szczególnie króliki mają bardzo słabe serduszka. Nawet pozornie niewinna zabawa ze strony mruczka, może się skończyć dla niego zawałem. Uszy położone świadczą o jego lęku, a postawione wysoko stanowią wyraz zainteresowania i ciekawości. Obserwujmy mowę ciała całej gromadki.

Na początku zapoznania barierą ochronną musi być klatka. Z czasem możemy zaproponować śwince i królikowi, by z niej wyszły w obecności kota, którego trzymamy (pomocne mogą być szelki). Musi to jednak być ich wybór. Nie wyciągamy ich na siłę. Otwarte drzwiczki to możliwość, a nie przymusowy krok. Nie pozwalamy kotu ganiać za zwierzakami, nie pozwalamy wkładać mu łapek do klatki. Jeśli zarówno świnka, jak i królik nie będą okazywać strachu, a kot nie będzie za nimi biegał, albo próbował się z nimi zbyt agresywnie bawić – możemy pozwalać im na bliższe spotkania. Warunkiem jest jednak nasza obecność i nadzór.

Więcej o zwierzęcych przyjaźniach można przeczytać tutaj: https://www.koty.pl/kot-i-w-jednym-stali-domu/

Nikoletta Parchimowicz, redaktor portalu Koty.pl

Autor: Redakcja
Array
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments