Kotka straciła brata. Czy powinnam zapewnić jej nowego towarzysza?


Szanowna Redakcjo,
w zeszłym roku przybyły do mojego domu dwa małe kotki z jednego miotu: samiec i samica. Niestety z powodu nieszczęśliwego wypadku kilka dni temu pozostała mi tylko kotka. Koty były generalnie niewychodzące – pod nadzorem mogły bawić się w ogrodzie przy domu. Praktycznie od urodzenia cały czas przebywały razem, bawiły się i towarzyszyły sobie w czasie, gdy domownicy byli w pracy lub w szkole. Kotem zdecydowanie dominującym był samiec, bardziej przebojowy, bardziej aktywny, zaczepiający do zabawy, ale też często starał się podporządkować sobie kotkę.
Kotka była i jest bardzo spokojna, zapewne również z tego powodu, że kot dominował. Byli jednak do siebie bardzo przywiązani, razem spali, przytulali się, nie lubili być w różnych pomieszczeniach.
Obecnie kotka została sama, ale z powodu jej spokojnego charakteru trudno mi zauważyć, czy tęskni za swoim bratem lub ogólnie za towarzystwem. Może trochę więcej śpi niż zwykle, ale np. nie ma problemu z jedzeniem. Czasem tylko głośno miauczy.
Zastanawiam się, czy kotka od urodzenia wychowywana z drugim kotem może pozostać sama, czy ewentualnie warto jednak rozważyć przyjęcie do domu kolejnego kota. Opinie nt. tego, czy kot rzeczywiście potrzebuje towarzystwa, czy też z zasady jest samotnikiem, a towarzystwo innych kotów zaledwie toleruje, są odmienne – dlatego postanowiłam poradzić się Pani Ekspert.
Kotka większość dnia byłaby sama w domu, więc zastanawiam się, czy to rzeczywiście nie byłby dla niej problem. Drugą kwestią jest to, jakiego ewentualnie kota dobrać do tak spokojnej i uległej kotki i czy odczekać jeszcze jakiś czas, czy raczej zapewnić jej towarzystwo od razu. Osobiście wydaje mi się, że dobrym pomysłem byłoby przyjęcie młodszej kotki, najlepiej również spokojnej, jednak proszę o poradę, na którą niecierpliwie czekam 🙂

Obawiam się, że kotka, która była związana ze swoim bratem niekoniecznie musi zaakceptować innego kota na swoim terytorium. Proszę pamiętać, że więź istniała między tymi dwoma kotami i wypełnienie miejsca innym osobnikiem, nawet bardzo spokojnym nie oznacza, że wszystko dobrze się ułoży. Zawsze należy brać pod uwagę różne scenariusze, a u Pani możliwe jest, że nowy kot w domu będzie źródłem stresu i kłopotów. Tym bardziej, że sama Pani pisze, że przez długi czas nie ma Państwa w domu, a przybycie nowego kota często wymaga wiele uwagi i starań ze strony domowników. Koty są rzeczywiście powszechnie uznawane za samotników, ale my dzisiaj wiemy, że potrafią wytwarzać silne więzi z innymi zwierzętami i z ludźmi. Wiemy również, że zastąpienie jednego kota innym nie zawsze jest receptą na sukces. Na Pani miejscu obserwowałabym kotkę i jeśli nie będzie widocznych objawów stresu i wycofania z powodu utraty kocurka, nie ryzykowałabym na razie wprowadzenia kolejnego kota. Proszę to rozważyć i dać sobie trochę czasu na decyzję.

Autor: Beata Leszczyńska