Moja kotka jest bardzo nieśmiała


Mam 2 koty brytyjskie, rodzeństwo. Są z nami od ósmego tygodnia życia.

 

Kocurek jest „nakolankowy”, uwielbia pieszczoty, domaga się ich. Jest towarzyski, wita gości w drzwiach. A kotka od początku zachowuje się jak bite dziecko: robi uniki kiedy chce się ją pogłaskać, jeśli ktoś na przykład kichnie albo coś upadnie, to ucieka w panice. Kiedy w domu pojawia się ktoś spoza rodziny, to znika w jakimś zakamarku domu na kilka godzin. Jeśli nie zwraca się na nią uwagi, to bawi się z bratem, ale na ogół jest „wycofana”. Pozwoli się pogłaskać, kiedy siedzi na najwyższej półce „kociego drzewka” i patrzy na nas z góry.

 

Obydwa koty są jednakowo traktowane, jednakowo kochane. W domu nie ma dzieci, nigdy nikt nie podniósł na nią głosu, nie uderzył ani nie skrzywdził w żaden sposób, nawet niechcący. Co możemy zrobić by ją bardziej oswoić?

To, że koty są z jednego miotu nie oznacza, że będą dokładnie takie same, zarówno pod względem wyglądu jak i zachowania. Kotka jest ewidentnie bardziej lękliwa i być może potrzebuje więcej przestrzeni i mniej zainteresowania ze strony ludzi. Ponieważ minęło już sporo czasu odkąd koty są u Państwa w domu, taka sytuacja może się utrzymywać. Jeśli odziedziczyła takie zachowanie po swoich przodkach, trudno będzie to zmienić. Można oczywiście próbować wciągać ją do jakiejś prostej zabawy imitującej polowanie, która powinna być wykonywana krótko, ale kilka razy dziennie. Takie udane „polowanie” zawsze podnosi koci nastrój.

Można spróbować podać jej suplementy diety podnoszące nastrój i nie robić niczego na siłę. W tej sytuacji nie próbujmy jej głaskać, ale raczej wciągajmy ją do zabawy, to najlepszy sposób na budowanie więzi i pewności siebie. Gdyby te zabiegi nie pomogły, proszę zwrócić się do behawiorysty, który oceni kota w jego naturalnym otoczeniu i podpowie, jak najlepiej rozwiązać ten problem.

Autor: Beata Leszczyńska